Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

3.05.2016
wtorek

Wierni Konstytucji 3 Maja

3 maja 2016, wtorek,

Dziedzictwem Konstytucji Trzeciego Maja jest zakorzeniona w europejskich wartościach Polska nowoczesna i obywatelska. Dziś, jak słusznie zauważył lider rządzącej partii, obecność w Europie oznacza członkostwo w Unii Europejskiej. Pytanie, jak długo można należeć do Unii, nie przynależąc do europejskiego świata wartości?

Konstytucja Trzeciego Maja była próbą wyrwania Polski z historycznego przekleństwa peryferyjności. Jednak zamiast naprawy destruktywnego ustroju i społecznej modernizacji – przyniosła utratę niepodległości. Świeżo uchwalona konstytucja wraz z Rzeczpospolitą została obalona przez ościenne mocarstwa. Dziś zagrożenie dla konstytucji przychodzi z wewnątrz, nie w postaci opłacanych przez zagranicznych wrogów Targowiczan, ale sejmowej większości, dla której konstytucja chroniąca prawa i wolności obywateli stanowi nieznośne ograniczenie samowoli decydowania o ich życiu.

Podzielona, pozbawiona niepodległości Polska w kluczowym momencie dziejowym początków Rewolucji Przemysłowej straciła szansę na podmiotowe uczestniczenie w nowoczesności. Świadomi otwierającej się historycznej szansy, od 27 lat konsekwentnie – obywatele i elity – dokonaliśmy wyboru integracji z Zachodem, jedynej szansy na wyrwanie się z peryferii, na zapewnienie sobie bezpieczeństwa i rozwoju. Dziś, po raz pierwszy w krótkiej historii III RP, do władzy doszła formacja, która ten cywilizacyjny wybór podważa, nie przedstawiając jednak żadnej sensownej alternatywy. Takiej alternatywy – o ile komuś nie marzy się w Polsce wariacja na temat skorumpowanego i zależnego od Rosji reżimu Janukowycza – zwyczajnie nie ma.

Wczorajsza deklaracja szefa tej antynowoczesnej formacji, o tym, że Polska jest i będzie częścią Unii Europejskiej, oraz wysunięcie tematu konsultacyjnego referendum konstytucyjnego, ma na celu odsunięcie oskarżeń o to, że PiS Polskę z Unii Europejskiej wyprowadza. PiS zdaje sobie sprawę, że jeśli wybory staną się swoistym referendum o za czy przeciw byciu w Unii, to starcie zostanie przez siły antyeuropejskie sromotnie przegrane. Stąd nazwanie tych (ze Zdzisławem Krasnodębskim, europosłem PiS na czele), którzy rozważają referendum dotyczące polskiej obecności w UE „szkodnikami”.

Jednak proeuropejskie deklaracje Kaczyńskiego to czeki bez pokrycia. Wieszanie flagi unijnej obok polskiej nic nie da, skoro Polska de facto przestaje spełniać kryteria członkostwa w UE (łamiąc zasady państwa prawa i trójpodziału władz), jeśli znajdujemy się w Europie w kompletnej izolacji, licząc na wsparcie marginalnych Węgier i znajdującej się na krawędzi wyjścia z UE Wielkiej Brytanii.

Możemy oczywiście uważać, że polska demokracja nie musi szanować praw jednostki, zasad praworządności, poczuwać się do europejskiej solidarności, a jednocześnie mnożyć roszczenia i korzystać ze wszystkich beneficjów przynależności do największego i najbogatszego bloku państw na świecie. Ale to fikcja. Jeśli w tak podstawowych sprawach nie będzie zgodności pomiędzy krajami tworzącymi Unię Europejską, albo się ona rozpadnie lub, co bardziej prawdopodobne, realna integracja będzie następować gdzie indziej.

Międzymorze, które jest geopolityczną mrzonką, powoli staje się niestety realnością w sferze kulturowej. Polsce pod rządami PiS jest coraz dalej do obozu zachodniego, w tym lidera tego obozu, czyli Stanów Zjednoczonych, a coraz bliżej do nieokreślonego amalgamatu znajdującego się gdzieś między austriacką Galicją, Bałkanami, Rosją i Ukrainą, fikcyjnej i egzotycznej „Zubrowki” z Grand Budapest Hotel Wesa Andersona.

Jeśli dziś, nie ze względu na rozbiory czy radziecką okupację, ale ze względu na własny wybór, przestaniemy przynależeć do wspólnoty Zachodu, trafimy tam, skąd przyszliśmy – na peryferia, z ich przeklętą historią i geografią. Skąd z taką determinacją, tracąc co rusz niepodległość, przynajmniej od czasów Konstytucji Trzeciego Maja, próbowaliśmy się wyrwać.

Autor: Leszek Jażdżewski

Publicysta, politolog, założyciel i redaktor naczelny liberalnego magazynu „LIBERTÉ!”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 15

Dodaj komentarz »
  1. Nie chcę być zbyt ahistoryczny, ale Konstytucja 3. Maja wprowadzała między innymi:
    – monarchię dziedziczną w miejsce monarchii elekcyjnej
    – katolicyzm jako religię państwową
    – pochwałę chłopstwa z jednoczesnym potwierdzeniem ich niewolnictwa na wielki

    Zamiast świętować konstytucje symbolicznie należałoby je gruntownie analizować w kontekście historycznym i ahistorycznym omawiając punkt po punkcie.

    Ze szczególnym uwzględnieniem aktualnie obowiązującej konstytucji, w której „od zawsze” co drugi punkt nie zgadza się z rzeczywistością.

  2. Chciałbym autorowi zwrócić uwage ,ze w Konstytucji 3 Maja Rozdział VIII
    Wladza sadowa w pkt 1 wyrażnie powiedziano ,ze sedziow wybieraja obywatele na sejmikach zarowno 1 instancji jak i 2 odwolawczej.W pkt 6 Trybunal stanu wybieraja poslowie.

    Takie zapisy wprowadził bp Hugo Kołlątaj wzorujac sie na systemie angielskim obowiazujacym od 1715 r i równiez przyjętym w USA. W konstytucji III RP stworzono korporacje sedziowską na wzor magnaterii lub jak ich nazwano brzydko koleśow którzy sie sami oceniaja i wybieraja dożywotnio A OBYWET CZY PRZEDSTAWICIEL WYBIERANY JAK POSEL NIC NIE MA DO GADANIA..Tak wiec przyrownywywanie obecnego stanu demokracji III RP z demokracja liberalna Zachodu przez Autora to wiecej jak nadużycie a raczej brak wiedzy.

    W konstytucji

  3. Snake 3 maja b.r.
    A tu racja…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Nie prawda jest , ze mozna byc pro- europejskim jedynie na jedna modle.
    UE jest w glebokim kryzysie i wymaga gruntownej reformy.

    Kontynuowanie obecnej linni jest destrukcyjne i niszczy sama idee UE u jej podstaw.

    Gdyby dzisiaj przeprowadzono wybory do Parlamentu Europejskiego jego sklad wygladalby zupelnie inaczej bez Schulztow itp.

    Tzw. eurosceptycy moga uratowac UE przed eurokolchozowa biurokracja.

  6. „Międzymorze, które jest geopolityczną mrzonką, powoli staje się niestety realnością w sferze kulturowej.”

    A żeby mniej więcej się dowiedzieć co to oznacza w sensie materialnym i kulturowym polecam skąadinąd wspaniałe opowieści-reportaże Andrzeja Stasiuka np. „Jadąc do Babadag” , „Wschód” itd…

  7. snake,

    dodam, że ta konstytucja była uchwalona nielegalnie, a określanie jej mianem „demokratyczna” jest, co najmniej sporym nadużyciem…

  8. @bacz14
    4 maja o godz. 6:49
    To idąc za Twoją logiką także nielegalnym jest wotum jakie uchwalono by zachęcić reakcyjny kler w postaci Świątyni Opaczności Bożej.
    Nielegalnym było także uwłaszczenie chłopów bo zostało narzucone bez debaty i braku decyzji większości przez przywódców Powstania Styczniowego a potem potwierdzone przez autokratycznego cara. Zaznaczam, że owa mityczna większość nie widziała powodu by cokolwiek zmieniać, ,,światlejsza” ,,mniejszość z większości” proponowała zmiany w wyniku których chłopi byliby uwolnieni od zobowiązań wobec panów ok 1950r

  9. Andrzej Falicz
    Racja. UE chyli się przecież ku upadkowi razem z kapitalizmem.

  10. Dla uproszczenia:
    Bycie krytycznym, tzw.”eurosceptykiem”…
    to jedyna postawa, ktora moze w sposob realny uratowac Unie Europejska.

    Szanowny Panie Jazdzewski.
    Jest dokladnie odwrotnie niz Pan pisze.

    Prosze brac slowa prezesa doslownie.
    Polska ma byc w UE.

    Pytaniem jest tylko jakiej.
    Obecna postac jest dysfukcyjna i niefektywna.

    A moze nie ? …

  11. A jak opiniują Trzeciomajową nasi sąsiedzi Litwini? Ciekawym ich zdania. Ochy i achy nad nią polskich historyków w związku z między innymi likwidacją dualizmu Rzeczpospolitej, czyli likwidacją suwerenności Litwy nie zachwyca z pewnością naszych sąsiadów.

  12. Errata: nie zachwycają (ochy i achy) powinno być.

  13. Wczoraj pani Jadwiga czerwonousta ,krytyczka prezesa ,zapiał a z zachwytu.Prezes kocha UE.Żeby być socjologiem w słusznym wieku ,i nie zauważyć ,że wódz ,wzorem innych ,jedno mówi a drugie robi.?Stara miłość nie rdzwieje.Tylko powagi żal.

  14. @ecres
    4 maja o godz. 12:04
    Klucze są dwa:
    Pani profesor widzi, że się wygłupiła ze swoją miłością do Kaczego Wodza
    albo
    Zgoła w stylu brukowym: najpierw głośno krzyczy, że go kocha a potem jeszcze głośniej że już nie.
    Tak czy owak żadna z tych wersji powodów do dumy pani profesor nie przynosi.

  15. Kaczyński opowiada koszałki-opałki, a lud polski słucha.

  16. Jestem wierny konstytucji 3 Maja, nawet wywiesiłem flagę.

css.php