Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

4.07.2016
poniedziałek

Słuchajcie Prezesa

4 lipca 2016, poniedziałek,

Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego na kongresie PiS zawierało dużo więcej wątków niż tylko temat drugiego skoku na OFE, który zmaterializował się dziś w pospiesznie zorganizowanej konferencji Mateusza Morawieckiego, i surową oceną kilku ministrów.

Była oczywiście prawna filipika przeciw Trybunałowi Konstytucyjnemu i Andrzejowi Rzeplińskiemu osobiście. Kaczyński ma prawnicze wykształcenie i najwyraźniej w doktrynach prawnych uważa się za omnibusa, co zaowocowało personalną obsesją na punkcie rzekomego nieprzestrzegania porządku prawnego przez TK. Jeśli w tym konflikcie była zaprogramowana kalkulacja polityczna, to okazała się całkowicie błędna.

Kaczyński nie pozostawił wątpliwości, kto tu rządzi. Kto wybrał (spośród wielu kandydatów na kandydata) Andrzeja Dudę. Podkreślał, jak „niestandardowo” „nasza Beata” prowadziła jego kampanię i czemu została premierem (dobrze wypadała w mediach). Były zaklęcia pod adresem koniecznego przyspieszenia wdrażania Planu Morawieckiego. „Musimy postawić na Morawieckiego!” – wołał Prezes, po owacji dodając półgębkiem – „w gospodarce”. Morawiecki musi pamiętać, Delfin w Prawie i Sprawiedliwości to gatunek wysoce zagrożony wyginięciem.

Kaczyński mobilizował szeregi działaczy stwierdzeniem, że wymiana kadr powinna być kontynuowana. I że jeśli popełniane są błędy, to nie szkodzi, wystarczy, że będą naprawiane. Czekam kiedy (i czy w ogóle) objawi się na prawicy redaktor, który ośmieli się popełnić tekst pt. „Dobry fachowiec, ale bezpartyjny”. Sytuacja na odcinku kadrowym (patrz np. KGHM) wydaje się do takiego tekstu dojrzewać szybciej niż ekologiczne banany na „ryneczku Lidla”. Prezes używał też klasycznego argumentu z arsenału: „gdyby każdy z nas przekazywał 2 zł na biednych, problem głodu na świecie zostałby rozwiązany”. W wersji prezesowskiej przyjmuje to postać poświęcania przez posłów i radnych weekendów na spotkania w regionach z wyborcami („niech będzie nie 7 dziennie, ale 5 dziennie w 5 weekendów w roku, dotrzemy do każdej parafii etc.”). Wygląda na to, że Kaczyński ma podstawy do obaw, że partia mu zbiorowo siądzie na laurach (a na laurach, jak wiadomo, siedzi się dużo przyjemniej niż na bagnetach).

Powrócił interesujący wątek Brexitu, „bardzo, bardzo złego wydarzenia”, które może doprowadzić do dezintegracji Unii. Kaczyński pochwalił się, że z pomysłów PiS na UE ucieszył się już „pewien niemiecki socjaldemokratyczny polityk” i że partia jest proeuropejska, podobnie jak Polacy, ale opowiada się za unią narodów, subsydiarnością i różnorodnością. Stwierdzenie, którego nie powstydziliby się dajmy na to francuscy politycy spod znaku mainstreamowej gaullistowskiej prawicy.

Wątki europejskie nie spotkały się z równie gorącymi oklaskami delegatów co konieczność głębszego zasiania kadrowego pisowskiego ziarna w żyznej glebie państwowych spółek i agencji. Ciekawe, jak te sygnały obrania bardziej konstruktywnej postawy wobec UE przyjęte będą w Rydzykowo-Macierewiczowskim nurcie Partii i u eurosceptycznych sojuszników od Kukiza.

Prezes przedstawił też ciekawą interpretację tego, jak „kierownictwo Partii” (czyli on sam) zawiodło PiS do podwójnego wyborczego sukcesu. Warto przyjrzeć się, co zdaniem Kaczyńskiego przyniosło mu zwycięstwo: protest przeciw obniżce wieku emerytalnego, dzięki czemu uzyskali wzrost w sondażach, jedność prawicy (wykluwająca się w bólach), stała obecność na ulicach (miesięcznice smoleńskie czy wsparcie protestów w sprawie TV Trwam), wspieranie własnych kanałów dotarcia do wyborców (prawicowe media), wreszcie intensywna akcja objazdowa Polski i przedstawienie klarownej wizji programowej – alternatywy – w każdym powiecie kraju. Temat programu w PiS potraktowano bardzo poważnie. Wykuwał się on w bólach: w pracach ekspertów, potem „kierownictwa Partii” (wiadomo, kogo), konferencji programowych, prac zespołu Glińskiego i wielu innych przedsięwzięciach.

To, że wielu Polaków zobaczyło po 8 kolejnych porażkach w PiS wiarygodną alternatywę dla rządów PO, nie wzięło się z charyzmy Kaczyńskiego, uśmiechu Dudy czy spinu Szefernakera. PiS odwalił po prostu kawał ciężkiej, politycznej roboty. Warto, żeby opozycja odtworzyła sobie to przemówienie Prezesa. I znów. I znów. Aż do skutku.

Autor: Leszek Jażdżewski

Publicysta, politolog, założyciel i redaktor naczelny liberalnego magazynu „LIBERTÉ!”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 28

Dodaj komentarz »
  1. …opozycja musi wreszcie ruszyc tylki i zjednoczyc sie ,pan Chetyna i jego usmiech nie pokona PIS,tylko razem zbudowac madry plan dla Polski ,wytykac bledy rzadowi i panu prezesowi,uswiadamiac ludzi ze RAJ w stylu PIS to tylko senne marzenia pana prezesa,wyczekac dobrego momentu i uderzyc i wygrac !!1

  2. Odwal się pan z tym twoim prezesem. To zero to może pański prezes a nie mój. Czy już nie potraficie bez tego zasranego zera żyć?

  3. To było ciekawe wystąpienie Prezesa i z przyjemnością słuchałem.

    Życze Polakom aby opozycja dorobiła sie również Lidera na takim poziomie jak Jarosław Kaczyński .

    Jerzy Zakrzewski
    Palatine,Illinois

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @geozak
    Ciekaw jestem ile pan ma lat i czy pamieta pan przemowienia niejakiego W.Gomulki. Przemowienia prezesa i zarazem nadprezydenta i nadpremiera w jednej osobie stylem i trescia przypominaja wlasnie przemowienia W.Gomulki. Podobna metoda oglupiania sluchaczy i podobne glosy uwielbienia dla „wodza” ze strony prymitywnych „dworzan” z najblizszego otoczenia prezesa. Za komuny to bylo biuro polityczne. Tacy ludzie jak panowie Piotrowicz, Jasinski, Kryze napewno dostarczyli prezesowi cennych wskazowek jak nalezy traktowac sluchaczy. Ja stracilem szacunek dla Kaczynskiego i jego kolejnych ugrupowan po jego zachowaniu jak Walesa wyrzucil go ze swojej ekipy. Kaczynski zachowal sie jak zwykly kibol (palenie kukly Walesy na ulicach i inne tego rodzaju ekscesy). Kaczynski stracil wtedy rozum, a katastrofa smolenska (za ktora on ponosi moralna odpowiedzialnosc) tylko poglebila ten stan. Wszystkie dzialania od tego czasu podporzadkowal zemscie na Walesie i Tusku. Na dobru Polski wcale mu nie zalezy. Gdyby bylo inaczej to panowie Ziobro, Maciarewicz, Kaminski i wielu innych byliby na smietniku historii, a dla Polski pracowaliby nowi ludzie. Dziwie sie tylko prof. Staniszkis, ktora dobiero teraz wlasciwie ocenila Kaczynskiego i potrzebowala az tylu lat na zmiane swej opinii o Kaczynskim.

  6. Nie jestem odkrywczy,ale Prezes przypomina I Sekretarza byłej jednej słusznej Partii.W tamtych czasach lat 70-tych. Co powie On ,nowego odkrywczego jego myśli przekujemy w czyn i stal.Szkodników i zdrajców przesuniemy na manowce polityki.A styranych pracą,docenimy i damy 2 tys a może 4,5 tys.Populizmem nikt się jeszcze nie najadł,tylko lepiej się marzy,podczas omamów sennych.

  7. Tyle że, prezesa nikt nie przebije w rozdawnictwie; naród nie odpuści tego co dostał i tego co ma obiecane. Będzie głosował na kaczystów licząc na więcej.
    A oni obiecają wszystko.

  8. W Chicago, taki prezes może jawić się jako lider na poziomie.
    Wsioki zasilające polonię czikagowską, poziom mają ujemny – jeśli w ogóle.

  9. @geozak
    Już za chwilę będziesz mógł doświadczyć dobroci swojego Trampa. Dziwię się jak ktoś kto zwiał do USA ma czelność doradzać nam tu w zasranym kraiku. Jeszcze leci taki jeden z drugim i próbuje nam wybierać np prezydenta. To jakaś paranoja. Widać PiS to nie jest partia to stan umysłu!

  10. Czytam Politykę od 55 lat .Robiłem to dla orietacji aby bylo latwiej czytac miedzy wierszami propagnd serwowana przez PRL.

    Obecnie czynie to gdyz bawi mnie bezradnośc intelektualna i merytoryczna w odniesieniu do waznych spraw w polityce krajowej i miedzynarodowej.Czesc Autorów to naprawde niski poziom np Red .Adam Szostkiewicz.

    Dyskutanci nie stosuja sie do zalecen Redakcji aby prowadzic merytoryczna i kulturalna dyskusje – przyklad odpowiedzi na moj komentarz.

    Jerzy Zakrzewski
    Palatine,Illinois

  11. Rowniez ze Stanow jak geozak, tyle tylko ze z przeciwnego konca (rowniez politycznie). Jaroslaw Kaczynski to nie moja bajka, ale skutecznosci odmowic nie mozna, co z reszta przyznal sam autor. Czy jest po stronie opozycji przywodca rownie skuteczny? Ciezko powiedziec.

    Bezradnosc intelektualna i merytoczna widac po obu stronach barykady.

    Co do opinii na temat red. Szostkiewicza sie nie zgadzam, ale geozak ma do niej prawo, jak i do innych wyrazonych w powyzszych wpisach, tak dlugo jak robi to w kulturalny sposob. Nieprzylaczajac sie do peanow na temat Prezesa, zgadzam sie z nawolywaniem do merytorycznej i kulturalnej dyskusji. Ciekaw jestem tez opinii geozaka na temat sporu wokol Trybunalu Konstytucyjnego.

  12. „To, że wielu Polaków zobaczyło po 8 kolejnych porażkach w PiS wiarygodną alternatywę dla rządów PO, nie wzięło się z charyzmy Kaczyńskiego, uśmiechu Dudy czy spinu Szefernakera. PiS odwalił po prostu kawał ciężkiej, politycznej roboty.”

    Racja. Dodam, tylko gwoli prawdy: wyborcy stwierdzili, iż przyszedł czas na radykalne zmiany, które jest szansa że przez PiS będą konsekwentnie wprowadzane…

  13. @geozak

    Tu obowiązują zasady „dyskusji”: tylko moja opcja ma rację, a kto się nie zgadza to gad, idiota, zaprzedany… Trzeba się przyzwyczaić

  14. @AOlsztynski
    5 lipca o godz. 18:08 36661

    Czasem tez dyskutanci wywodzacy sie z tzw. polskojezycznego ludu europejskiego uzywaja jeszcze nastepujacych okreslen w odniesieniu do ludzi reprezentujacych inne poglady: ‚pislamista’, ‚nacjonalista’, ‚ faszysta’, ‚kaczysta’, ‚kurdupel’, ‚katol’, ‚religiant’, ‚moher'(ostanio jakos rzadziej?), ‚wsiok’ (to ostatnie przywoluje usmiech – bo ‚…ja jestem z miasta…’) itd. Uzywanie wlasnie takich okreslen swietnie wspomaga dyskusje, przekonuje do pogladow dyskutanta i pozwala niezwykle zgrabnie zamknac dyskusje.

  15. Szanowny Panie redaktorze

    Prezes Kaczynski zalatwil PO stawiajac na mlodych i w ten sposob zmienil dyskusje na tematy polityczne. A w PO do dzisiaj te same pomarszczone klamstwami twarze.

    Slawomirski

  16. Do słuchania Kaczyńskiego trzeba mieć zdrowie i cierpliwość, a ja zbyt cenię moje własne zdrowie i dobre samopoczucie. Poza tym, z kim przestajesz, takim się stajesz.

  17. @geozak
    A co było merytorycznego w Twoim poście? Deklaracja Twoich sympatii politycznych? bo przecież nic więcej. Zdaję się, że usiłujesz przy okazji wytłumaczyć (przed ziomami z czikago?) swoją nikczemność polegającą na czytaniu tak reżimowej prasy jak Polityka. No cóż nie wiem czy się wytłumaczysz, myślę jednak, że nikogo w Polsce kompletnie nie interesuje z czego tłumaczą się czikagowscy pisowscy.

  18. To polityk powinien sluchac obywateli a nie obywatel polityka.

    Slawomirski

  19. Większość włącznie z Panem Leszkiem, Gospodarzem widzą jedyną szansę nawet wirtualnego zaistnienia podłączajac się tak czy inaczej… pod Kaczyńskiego.

    Trochę to żałosne gdy stary kawaler z kotem działa i kształtuje Polsk
    a mialkie pseudomadrale impotenci wiedzą najlepiej i krytykuja z fotelika przed komputerem.

  20. Trochę pokory w stosunku do niewątpliwie człowieka numer jeden ( czy to się komuś podoba czy nie…) polskiej polityki.
    Szyderstwo paradoksalnie odwraca się przeciwko Wam.
    To dowód na bezradność i całkowita nieistotnosc w wymiarze praktycznym.
    Po co się z tym afiszowac?

  21. W zasadzie całe media („postępowe”) od lat żyją Kaczyńskim. Zrobił to, zrobił tamto, pewnie myślał to, takie miał na pewno motywacje itd.
    Uwiódł głupi lud.
    Taka narracja.

    A rachunku sumienia nadal nie widać 🙂

  22. … ostatnio pojawilo sie tez okreslenie ‚czikagowski pisowiec’, rozumiem, ze pejoratywnie o chicago :-). Czy nowojorski pisowiec albo londynski pisowiec albo paryski itd to tez zle czy tylko czikagowski jest nie do przyjecia? Ciekawe skad ta niechec do chicago?

  23. @ OIS

    Moja opinia na temat sporu o TK …. ?

    Jest negatywna w stosunku do władzy sadowniczej w III RP ktora opiera sie na na rozwiazaniach z konstytucji stalinowskich.Władza sadownicza w III RP dziala na zasadzie
    korporacji czeladniczej jak w Sredniowieczu.Sama sie szkoli,wybiera i sędziow mianuje Prezydent z przedstawionych mu kandydatów niczym Krol w Sredniowieczu.Obywatel jest w tym systemie zdegradowany do nic nie znaczacego przedmiotu – nie ma możliwosci wyboru i oceny pracy korporacji sadowniczej.Władza sadownicza nie podlegajaca ocenie wyboru obywatelskiego staje sie oligarchią z czym sa zawsze zwiazane skutki korupcyjne .

    Z takim systemem wladzy sadowniczej zerwano w 1715 r w Anglii gdzie Król w Act of Setlement scedowal prawo wybierania sedziów na obywateli w danym okregu wyborczym.

    Wzorujac sie na Anglii bp.Hugo Kołłataj ująl ta zasadę w konstytucji 3 Maja w rozdziale VIIi – Władza sadownicza gdzie przewidziano wybor sedziów zarowno I instancji jak i II Instacji odwoławczej – przez obywateli czyli szlachte na terytorium ziemskim przez sejmik Sejmik mógł odwołac Sedziów .Role TK spełniał Trybunał Sejmowy wybierany przez Sejm.Tak więc wystarczy porownac Konstytucję 3 Maja z obecną w III RP aby stwierdzic że obskurantyzm i zacofanie władzy sadowniczej w III RP to okres póznego Sredniowiecza.Niech Was nie nabiora nazwiska tzw.profesorow Rzeplińskich,Zollów czy Strzemboszow.Zera intelektualne kształca legiony sredniowiecznych prawników którzy w zderzeniu z cywilizacja anglosaska zupelnie sie gubia.

    Ja zgodnie z Konstytucja USA uchwalona w 1789 mam prawo i korzystam z niego do wyboru bezpośrednio i na każdym etapie wyborów trzech rodzajów władzy a co najwazniejsze władzy sadowniczej.Co cztery lata wybieram wszystkich sedziow powiatowych na czteroletnia kadencje.Wybieram też sedziow stanowych.Sędziów federalnych mianuje Prezydent a zatwierdzaja ten wybor przedstawiciele Kongresu wybierani przez obywateli.Sedziowie federalni zajmuja sie zaledwie okolo 5 % spraw dotyczasych obywateli
    są to przestepstwa federalne.Obywatele maja prawo odwolac sedziego w trakcie czteroletniej kadencji sedziego po zebraniu odpowiedniej ilosci podpisów o ponowny wybór.

    Wracajac do sprawy TK to konstytucja III RP jest wyjatkowo przeładowana sprawami społeczbnymi i politycznymi w porównaniu z onstytucja USA ktora dotyczy spraw wyłacznie scisle ustrojowych i praw obywatelskich.Mimo to obywatel USA musi znać poglady polityczne każdego sedziego poczawczy od sadziego powiatowego do sedziow SN.Musza sie określic czy jest demokrata czy republikanin tak aby w SN obowiazywała wzgledna rownowaga czyli 4 sedziów demokratów,4 republikanów i jeden niezależny.

    W III RP TO OCZYWISCIE FIKCJA.SEDZIOWIE UDAJA ,ZE NIE MAJA POGLADOW POLITYCZNYCH SA NIEZAWISLI I NIEZALEŻNI

    .Cos takiego aby odchodzacy Prezydent dwa tygodnie przed odejsciem podpisywal nowa ustawe o TK jest w USA Nie do pomyślenia byłoby aby Kongres mianowal 5 sedziow juz po dokonaniu wyborów przez obywateli nowego Sejmu.Zlekceważono w sposób ordynarny prawo obywateli którzy wybrali nowego Prezydenta oraz nowy Sejm.Tu jest własnie ewidentne naruszenie konstytucji i praw obywatelskich Polakow .W efekcie tego na 15 sedziow TK z nominacji PSL -PO byłoby 14 sedziow TK i 1 z nominacji PiS.Jak się ma to do pluralizmu przy tak politycznej konstytucji III RP nietrudno przewidzieć.Wszelkie zmiany modernizacyjne państwa zostałyby zatrzymane.

    Jerzy Zakrzewski
    Palatine,Illinois

  24. Prezes jest silny głównie słabością opozycji, która niestety nie ma żadnego konstruktywnego pomysłu co robić dalej. Świeżość jego poglądów jest mniej więcej taka jak świeżość poglądów gminnego proboszcza. Nigdy nie miał i raczej już nie wypracuje żadnego ciekawego pomysłu dla Europy. Popiera unię narodów i „różnorodność”, bo zależy mu na jak najmniej ograniczonej władzy w Polsce.

  25. A co opozycja ma robić? Raczej przez 8 lat tylko gadała, gdy PiS przez 6 m-cy już dokonał wielu zmian!
    Ich program się już wyczerpał w pierwszej kadencji. Ten świat to hasła, wielostronne omawianie spraw w swoich gremiach, pozorowanie działań, piar…

  26. Tchorz ten Kaczynski. Gdyby byl prawdziwym facetem, nie chowalby się za plecami kobiety i niedojrzalego męzczyzny. Gdyby byl prawdziwym facetem, nie stchorzylby przed odpowiedzialnoscią i sam stanąlby na czele Rządu. Ja takich tchorzy mam w pogardzie. Jak juz dorwalem się do klawiatury, to powiem, ze zza miedzy wygląda to tak, ze do wladzy doszli nieszczęsliwi ludzie, ktorzy leczą kompleksy braku inteligencji. PIS – to rządy miernot umyslowych, ktorzy cynizm opanowali do perfekcji. Wstyd mi, ze mamy taką premier i prezydenta. I tak piszę juz na granicy hejtu, więc nie będę rozwijal… Wysoko cenię ludzi inteligentnych, niestety, tej cechy u pani premier i pana prezydenta brak. A na marginesie, czy ktorys z przywodcow panstw podczas szczytu NATO spotka się z Prezesem? Szkoda faceta, odniosl taki sukces polityczny, a nikt nie chce się z nim spotkac (moze Orban?)…

  27. Panie Redaktorze proszę skończyć z tymi bredniami o ,,skoku na OFE”. Proszę przeczytać artykuł Pana kolegi A. Domosławskiego na temat ,,sukcesu” chilijskich OFE. Obecnie rząd chilijski stoi przed milionami emerytów, którzy miast oglądać palmy widzą perspektywę biedy. Biedy od której OFE zabezpieczyły tylko nimi zarządzających.
    Przypominam: rząd co roku musi kilkanaście miliardów pożyć by pokryć debet w ZUSie, to są te same brakujące w ZUSie miliardy, które są przelewane do OFE. Po czym OFE kupują obligacje rządowe wyemitowane by pokryć debet w ZUSie. Absurd? Straty są podwójne – odsetki od długu + prowizje prowadzących OFE. To może nie pożyczajmy teraz a pożyczmy gdy ,,ZUS zbankrutuje” (o czym słyszę od 25 lat)? No ale pozostaje kwestia bytu i zysków zarządzających OFE, nieprawdaż?

  28. Nie można odmówić geozak 7 lipca o godz. 3:26 pewnej logiki – jeżeli źródłem władzy jest wola ludu to dlaczego lud może wybrać sobie władzę wykonawczą i ustawodawczą a nie sądowniczą? Władza sądownicza wybiera czy raczej mianuje się sama? I dlaczego rządzący – przedstawiciele władzy ustawodawczej i wykonawczej są co cztery lata poddawani weryfikacji przez lud w procesie wyborczym gdy tym czasem przedstawiciele władzy sądowniczej weryfikują się sami. Trochę to groteskowe.

  29. Wojskowy zamach stanu w Turcji
    Ciekawe, czym to się skończy?
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/14,114881,20408556.html#MegaMT

css.php