Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
flag_yellow_low

9.02.2017
czwartek

Dlaczego Unia Europejska trzeszczy? Rozmowa z Aleksandrem Kwaśniewskim

9 lutego 2017, czwartek,

Głusi na głos elit obywatele demonstrują coraz silniejszy eurosceptycyzm. Jaka jest tego przyczyna? To nie jest problem ograniczony do jednego kraju czy regionu.

UE stała się już nie tyle rzeczywistością, ile oczywistością. Pamiętam, jak Helmut Kohl wielokrotnie mi powtarzał, że ma wobec Polski swoiste moralne zobowiązanie, ponieważ jego starszy brat był w Wehrmachcie i zginął na froncie wschodnim. Należy do ostatniego pokolenia polityków, którzy z taką właśnie moralną wrażliwością uznawali UE za remedium na tragedie XX w. Gerhard Schröder już takich sentymentów nie miał. Jego ojciec zginął na froncie rumuńskim, przed jego narodzinami. On się czuł ofiarą wojny, a nie sprawcą. Właściwie nikt, włącznie z tymi, którzy opowiadają się przeciw UE, nie zastanawia się, jak Europa będzie wyglądała bez tej struktury. Są chyba przekonani, że będzie tak samo, a przecież nie będzie.

Druga kwestia to oczywiście kryzys ekonomiczny. Zazwyczaj takie kryzysy mają trzy podstawowe skutki: albo rewolucję, albo wojnę, najczęściej inflację, a ostatnio niczego takiego nie przeżyliśmy. Oczywiście nie oznacza to, że kryzys nie spowodował żadnych konsekwencji, do nich należy na przykład pauperyzacja wielu środowisk, bezrobocie młodych ludzi, utrata planów i nadziei na przyszłość. W dodatku rządy państw UE – co stwierdził kiedyś José Manuel Barroso – powszechnie dokonują europeizacji problemów i nacjonalizacji sukcesów. Gdy jest dobrze, zawdzięczamy to sobie, a gdy jest źle, winimy za to Europę. Przez to tworzy się fałszywy obraz. Dlatego też uważam, że dzisiejszy wzrost popularności radykalizmów czy populizmu jest jednym ze skutków kryzysu gospodarczego.

Trzecia kwestia to pojawienie się obcego. Obcy zawsze był najlepszym wytłumaczeniem tego, dlaczego się nie wiedzie. Dawniej był nim Żyd, później okupant, a dziś jest nim imigrant. W niektórych krajach – zwłaszcza granicznych, w Grecji czy we Włoszech – imigranci rzeczywiście stanowią poważny problem. W innych są pewnym kłopotem, ale w dużej mierze już opanowanym – tak jak w Niemczech. W pozostałych stanowią problem sztuczny, całkowicie wymyślony, jak w Polsce, gdzie imigrantów jeszcze nikt nie widział, a już wszyscy się ich boją. Kiedy słyszę, że ryzyko przyjęcia siedmiu czy dziesięciu tysięcy ludzi z Bliskiego Wschodu to islamizacja Polski, to nie wiem, czy się śmiać, czy płakać.

Cały wywiad do przeczytania tu.

Autor: Leszek Jażdżewski

Publicysta, politolog, założyciel i redaktor naczelny liberalnego magazynu „LIBERTÉ!”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 32

Dodaj komentarz »
  1. Dlaczego mam się interesować co mówią postkomuniści. Jak ten Kwaśniewski z SLD czy ten Piotrowicz z PiS-u?

    Precz z komuną. Precz z POPiSdzielonymi.

  2. Komunistów należało wyeliminować po 1989 roku, a nie dogadywać się ze zdrajcami Polski i Polaków. Kto raz wziął pieniądze od Kremla, musi mu służyć do końca. W przeciwnym przypadku będą konsekwencje

  3. „Nawet najbardziej zajadły leming, gdyby kierował się rozumem, przyznać musi, że rządy PiS są dla Polski w tej chwili co najmniej najmniejszym złem. Jeśli nie z innych powodów, to choćby dlatego, że PiS znajduje się pod tak mocnym ostrzałem mediów, że nawet gdyby chciał pozwalać sobie na takie przewały jak PO z PSL-em, zwyczajnie nie może. I co? Nic właśnie. Żadne „wiodące” medium nie raczyło sprawy zauważyć. Zanadto były skupione na przestrzeganiu przed dojściem do władzy PiS i straszeniem, że jeśli się to stanie, to będzie „średniowiecze”, wszystkim każą chodzić na pielgrzymki i Unia przestanie dawać dotacje a krowy mleko”

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jarosław Kaczyński i Andrzej Duda z uśmiechem na ustach dobijają i grzebią komunę. To wszystko są tanie gierki psychologiczne, łatwe do rozszyfrowania. Oni nie straszą, oni się przeraźliwie boją. Nic nie mogą zrobić i dlatego jazgoczą, co za chwile przejdzie w kwilenie. Trzeba większej kompromitacji obrazującej desperację

  6. „III RP to żerowisko mafii, na którym gangsterzy, politycy, wysocy urzędnicy państwowi i samorządowi, sędziowie, prokuratorzy, adwokaci i inne świetnie ustawione establish-męty zgodnie rozkradają publiczne mienie, doją publiczne pieniądze i łupią „frajerów”, którzy nie umieli się ustawić tak dobrze”

  7. „Nie podoba się pisowiec, będzie rządził narodowiec. Istnieje tylko jedna siła zdolna po odejściu PiS zająć – w bardzo określony sposób – jego miejsce, a stanowi ją ruch narodowy. Kapłani antypisowskiej krucjaty mogą jej jeszcze gorzko pożałować, a także dostać naprawdę ostro w kość i jeszcze zatęsknić za Jarosławem Kaczyńskim i jego partią, solidarnościową z pochodzenia, prounijną, pronatowską, propolską”

  8. @snakeinweb
    9 lutego o godz. 18:01 37106
    „Dlaczego mam się interesować co mówią postkomuniści.”

    Jak juz wiesz wszystko i do tego lepiej, to naprawde nie masz powodu 😉

  9. Unia trzeszczy? Zdarza się. U mnie w domu też coś trzeszczy, ale dom stoi.

  10. przy calej sympatii dla autora, serwowanie wywiadu z kims, kto „wprowadzal” albo myslal ze „przeprowadzi” Ukraine do UE a potem jak Ruscy tupneli noga, jak dzieciak placzliwym glosem tlumaczyl w jakiejs audycji radiowej, ze nie „wzieto pod uwage czynnika rosyjskiego” albo tez jako Prezydent RP „nie wiedzial” ze CIA dzierzawila kawalek naszego kraju za pare kartonow dolcow jest chyba przesada!

  11. Cos jest na rzeczy.Konserwatyści w Wielkiej Brytani woleli ogłosić referendum wyjscia z UE niż dopuścić narodowców do władzy.

  12. Trzeszczy kapitalizm, jako idea polityczna i ekonomiczna (a wiec i idea panstwa demokracji liberalnej z wolnym rynkiem), gdyz „We, Money …” zastapilo „We, People … „.

    TO jest KLUCZOWE.

    Swietnie to bylo widac w 2008 r. kiedy to Kongres USA i Prezydent B.Obama wyjeli tylilion $$$ z kieszeni amerykanskich podatnikow, by je wlozyc do kieszeni miliarderow z Wall Street. Dzis (2017) widac jeszcze lepiej: 8 ludzi na swiecie (w tym 6 Amerykanow) ma w kieszeni to samo, co polowa mieszkancow planety Ziemia.

    Karol Marks 2.0 sie klania.

    PS.

    ‚Obcy’ Kwasniewskiego nie ma sensu, gdyz ‚imigrant’ to produkt swiata, w ktorym hegemonem byl/i poki co jeszcze jest Zachod, ktory odchodzi w sina dal nicosci.

  13. PS.PS.
    Warto dodac, ze w Chinach jest ok 300 mln migrantow. A na swiecie ok. 300 mln imigrantow. Co znaczy, ze kapitalizm tzw. wolnorynkowy (globalny) i kapitalizm panstwowy czekaja na K. Marksa 2.0.

  14. Panie Redaktorze, Panie Prezydencie:
    Unia Europejska w jej obecnym kształcie jest od dawna trupem – tyle, że obecnie ten trup zaczyna się coraz szybciej rozkładać. Nie da się więc już dłużej tego procesu rozkładu UE utrzymywać w tajemnicy przed Europejczykami. Mimo że Unia jest trupem mocno perfumowanym, to nawet najlepsze francuskie perfumy nie ukryją smrodu psującej się jego materii, szczególnie, że może ich też niebawem zabraknąć. Unia Europejska nie ma bowiem z definicji sensu bez Rosji – największego państwa w Europie, drugiej europejskiej gospodarce (zaraz po RFN) i jedynego na tym kontynencie mocarstwa na skalę globalną. Tak więc na razie to jedyne wyjście dla Polski to jest sojusz z Rosją, skoro Zachód zdradził nas właśnie po raz kolejny (dyskryminacja Polaków na razie tylko w UK, a w niedalekiej przyszłości zapewne także i w Niemczech).
    Poza tym, to zjednoczona Europa była zawsze utopią, jako że nawet takie bliskie sobie geograficznie, ale jakże różne pod innymi względami państwa jak n.p. Polska i Niemcy mają z reguły diametralnie różne interesy. Niemcy są bowiem zainteresowane w ekspansji na polski rynek i wykorzystaniu taniej polskiej siły roboczej, natomiast polska racja stanu wymaga, aby rozwijać w Polsce nowoczesny przemysł, który z definicji musi być konkurencją dla niemieckiego. Takiej fundamentalnej sprzeczności interesów nie da się zaś rozwiązać w obecnych unijnych strukturach, które wymuszają na Polsce podległość wobec Niemiec, a więc zamykają one Polskę i Polaków w pułapce niskiej stopy życiowej. Podobnie jest z pozostałymi słabiej rozwiniętymi członkami UE, a w szczególności z Grecją i Portugalią, które są doskonałymi przykładami, jak to członkostwo w Unii doprowadziło biedniejsze kraje Europy do upadku ich przemysłu, a co za tym idzie upadku ich gospodarki, życia na kredyt a tym samym do bankructwa.
    Komisja Europejska jest zaś po prostu nieuleczanie już chora na eksplozję biurokracji a więc nic ani nikt nie jest już w stanie jej uratować. Unia Europejska, w obecnej jej postaci, jest więc nie do uratowania, jako że znajduje się ona dziś w takim samym stanie końcowego rozkładu, w jakim znajdowała się Liga Narodów w roku 1938 (czyli po Monachium) i podczas II Wojny Światowej. Obecna Unia Europejska musi być więc zastąpiona inną unią, prawdziwie europejską, a więc przede wszystkim z Rosją – największym państwem Europy, a także z Białorusią, a w przyszłości także Ukrainą, po odsunięciu w niej od władzy banderowców, natomiast zdecydowanie bez Turcji, bez Zjednoczonego Królestwa, bez Irlandii oraz także bez Kosowa, jako samodzielnego państwa.
    Doskonale zresztą wiem jak Komisja Europejska działa (a raczej nie działa, czy też pozoruje swoje działanie), i to od środka, jako ekspert owej komisji. Z moich obserwacji oraz z lektury poważnych opracowań na temat owej Komisji wyłania mi się obraz instytucji bliźniaczo wręcz podobnej do tej, opisanej przez S. Lema w „Pamiętniku znalezionym w wannie”. Myślę, że nie muszę tu już nic więcej tłumaczyć.
    Dawniej, jako EWG, to Unia funkcjonowała, jako że jej członkowie posiadali zbliżone bogactwo, a więc nikt nikogo tam nie wykorzystywał. Ale popełniono wielki błąd włączając do UE (następczyni EWG) biedniejsze państwa Europy takie jak Polska, bez uprzedniego „podciągnięcia” ich do poziomu przynajmniej Italii. Tak więc od początku wróżyłem, jak się okazało prawidłowo, poważne kłopoty po zbyt szybkim przyjęciu do UE Polski i podobnie do niej biednych państw. Po prostu Unia Europejska, aby przetrwać, musiała by składać się z państw o podobnym stopniu rozwoju, podobnie zamożnych oraz mieć wspólny, czyli unijny system podatkowy, emerytalny i opieki socjalnej, czyli wspólny system zasiłków dla bezrobotnych i rent dla inwalidów a nie tylko wspólną walutę. Inaczej, to taki sztuczny twór jak obecna UE musi się rozpaść, jako że ponieważ jest to związek państw kapitalistycznych, to najważniejsze są w niej pieniądze i to właśnie o pieniądze rozbija się obecnie jedność tejże Unii.
    Poza tym, to przed UK w UE (wł. EWG) dawno temu przestrzegał sam gen. de Gaulle, a Brytyjczycy nigdy się tak naprawdę z resztą Unii nie zintegrowali, gdyż nie chcieli oni przecież tej integracji, a do UE (EWG) wstąpili oni tylko po to, aby ją rozkładać od środka w momencie, kiedy wyczerpali już oni wszystkie możliwości rozkładania UE (EWG) od zewnątrz.
    Rozszerzenie EWG o UK oraz o inne, szczególnie zaś biedniejsze państwa Europy było więc fundamentalnym błędem, jako że UK wstąpiło do EWG tylko po to, aby ją niszczyć od środka, a biedniejsze kraje UE (następczyni EWG) traktowane są przez założycielską „szóstkę” i pozostałe bogate państwa będące członkami UE jako kolonie, czyli jako rynki zbytu i źródła surowców, w tym głównie taniej siły roboczej. A taka Unia Europejska musiała się przecież rozpaść, podobnie jak rozpadły się wszystkie znane nam z historii imperia kolonialne.
    Sens ma przecież tylko budowanie Europy równych partnerów, a nie, jak dotąd, Europy, w której silniejsi, n.p. UK, meli specjalne przywileje, niedostępne słabszym, takim jak Polska. Sens ma tylko budowanie Europy, gdzie będzie wszędzie zbliżony poziom zarobków i cen, ten sam system podatkowy i emerytalny, podobne zasiłki i renty etc. Nie ma bowiem sensu Europa, w której bogatsze kraje mają stopę życiową znacznie wyższą niż najbiedniejsze. I tu jest pies pogrzebany i główny powód, dla którego obecna Unia Europejska musi się rozpaść.
    Bez silnego rządu, na wzór federalnego rządu USA czy Niemiec, to Unia Europejska skazana jest z kolei na paraliż decyzyjny. To jest wręcz oczywiste. A z kolei taki silny rząd europejski wymagałby, aby we wszystkich państwach będących członkami owej Unii były praktycznie takie same płace, emerytury, renty i zasiłki, ten sam system podatkowy, ten sam system emerytalny, aby istniała europejska, unijna policja na wzór amerykańskiej FBI i aby Unia miała jedną, wspólną armię – inaczej, to mamy obecną Unię, która nie jest już tylko obszarem wolnego handlu, ale też nie jest ona jeszcze nawet i konfederacją, czyli mówiąc słowami Klasyka: ni pies ni wydra, coś na kształt świdra. 😉
    UE jest dziś więc takim samym gospodarczym i politycznym trupem, jakim była PRL w latach 1980. Oczywiście, próbowano tego PRL-owskiego trupa reanimować, ale, jak wiadomo, nic z tego nie wyszło. Tak samo muszą się też skończyć wszelakie próby reanimacji tego gospodarczego i politycznego trupa, jakim dziś jest Unia Europejska w jej obecnym kształcie.
    Unia Europejska przetrwać może dławiące je kryzysy tylko wtedy, jeśli będzie ona działała naprawdę solidarnie, czyli wprowadzi ona takie same płace minimalne, takie same zasiłki i takie same minimalne emerytury i renty w całej Unii, a więc nie będzie w niej tak jak dziś, czyli podziału na państwa bogate, na przykład Niemcy i biedne, na przykład Polska. W warunkach obecnych, czyli olbrzymich nierówności majtkowych i dochodowych pomiędzy państwami-członkami Unii nie ma bowiem w tejże Unii żadnej solidarności, a służy ona tylko grupce najbogatszych jej członków.
    Poza tym Unia a nic Polakom nie dała, poza łatwiejszą emigracją, a wiec zubożyła ona Polskę o miliony talentów, które swoją Ojczyznę opuściły w okresie począwszy od roku 2004. 🙁
    Na koniec – Unia Europejska to jest po rosyjsku Европейский союз (Jewropiejskij sojuz).:-(

  15. Panie Redaktorze,
    A słyszał Pan może o strategii salami?
    – Kiedy przyszli uchodźcy nie protestowałem – to przecież biedni uchodźcy.
    – Kiedy stawiali meczety nie protestowałem – mają prawo się modlić.
    – Kiedy wprowadzali żywność halal w szkołach nie protestowałem – mogą jeść tylko to, na co pozwala im Koran.
    – Kiedy robili zamachy nie protestowałem – to tylko nieliczna grupa, musimy zaakceptować ich kulturę, oni tylko tak wyrażają samego siebie.
    – Kiedy gwałcili kobiety nie protestowałem – taką mają kulturę, Europejki muszą się dostosować.
    – Kiedy zażądali eksterytorialnych stref z prawem szariatu nie protestowałem – muszą mieć własne terytorium, mieszkamy przecież w wolnym kraju.
    – Kiedy prowadzali swoich posłów do rządu nie protestowałem – są już prawie połową społeczeństwa, mają prawo do współrządzenia krajem.
    – Kiedy wprowadzili prawo szariatu nie mogłem już protestować.
    To jest oczywiście nieco przesadzone, ale taki scenariusz jet jak najbardziej możliwy w Australii czy Kanadzie. W Qantasie podają już tylko jedzenie halal a w wielu dzielnicach centralnego Londynu nie kupisz już wieprzowiny (zresztą mer Londynu jest muzułmaninem) podobnie jak w Melbourne. 🙁

  16. azur 10 lutego o godz. 9:14 37113
    Do czasu.

  17. – Prospector 10 lutego o godz. 11:43 37115
    Narodowcy i tak dojdą do władzy w UK. W Szkocji już są oni u władzy.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Parlament_Szkocki#Sk.C5.82ad
    – mr.off 11 lutego o godz. 5:13 3711
    Znaczy się, ze wszyscy emigranci są w Chinach, a więc emigracja to jest tylko wewnętrzny problem Chin. 😉

  18. Jacek, NH 9 lutego o godz. 19:22 37107
    Także: Kto raz wziął pieniądze od CIA (Wałęsa, Kwaśniewski, Miller etc.), ten musi służyć CIA do końca. W przeciwnym przypadku będą konsekwencje.

  19. jakowalski
    11 lutego o godz. 16:34 37121

    W Chinach jest ok 300 mln migrantow. A na swiecie ok 300 mln imigrantow Zacny Doktorze Nauk Politycznych.

    Rozkosznego dnia.

  20. mr.off 12 lutego o godz. 16:39 37123
    1. Kazdy imigrant jest z defincji migrantem, tak samo jak każdy emigrant. Poza tym, to ilość imigrantów jest z grubsza ta sama co ilość emigrantów (pominąwszy tych, którzy umierają w takcie migracji). Innymi słowy: imigranci = emigranci – zmarli podczas migracji.
    2. Każdy migrant jest więc jednocześnie emigrantem i imigrantem (albo zmarłym podczas migracji).
    3. Skąd wziąłeś te liczby? Możesz podać ich źródło?

  21. mr.off 12 lutego o godz. 16:39 37123
    1. Każdy imigrant jest z definicji migrantem, tak samo jak każdy emigrant. Poza tym, to ilość imigrantów jest z grubsza ta sama co ilość emigrantów (pominąwszy tych, którzy umierają w trakcie migracji). Innymi słowy: imigranci = emigranci – zmarli podczas migracji.
    2. Każdy migrant jest więc jednocześnie emigrantem i imigrantem (albo zmarłym podczas migracji).
    3. Skąd wziąłeś te liczby? Możesz podać ich źródło?

  22. Mam niezly ubaw z tego, ze LIBERTE ma nowy autorytet od demokracji i Unii Europejskiej w postaci Aleksandra Kwaśniewskiego doradcy Narsułtana Nazarbajewa jednego z najblizszych sojusznikow Putina i dozywotniego…prezydenta Kazachstanu.

    Gdyby zyl towarzysz Kania moglibyscie przeprowadzic z nim wywiad o zagrozeniach liberalnej demokracji ale na szczecie zyje wciaz inny byly czlonek KC PZPR w postaci wygadanego Olka.

  23. Andrzej Falicz
    12 lutego o godz. 23:50 37126
    Podobno tylko krowa nie zmienia poglądów, ale za to daje mleko.

  24. jakowalski
    12 lutego o godz. 22:07 37124

    Zajmowalem sie kawalek czasu temu tym, ile pieniedzy posylaja imigranci do panstw, z ktorych wyemigrowali. Wujek Google pod haslem REMITTANCES pozwala to wiedziec w oparciu o solidne finansowe zrodla. Przy okazji pokazujac ilu ich jest, skad sa. Itd.

    Podobnie z Chinczykami.

    Choc kilkanascie dni temu byl Chinski Nowy Rok wiec z informacji ile milionow Chinczykow podrozuje, by go spedzic z rodzinami latwo o najnowsze info nt. migracji w tym kraju.

    Pzdr.

  25. Andrzej Falicz
    12 lutego o godz. 23:50 37126

    Problem z A.Kwasniewskim w tym, ze to dzis jeden z najsensowniejszych nad Wisla komentatorow politycznych.

    W ‚niepokornych’ mediach jego ‚odpowiednikami’ sa Waszczykowski, Fotyga czy Szczerski. A to polityczni przedszkolacy. Sorry.

    PS.
    Za starego rezimu byl taki slogan: ‚fachowiec, ale bezpartyjny’. Za nowego rezimu odzyl w wersji, ktora Pan pokazal.

    Milego dnia.

  26. mr.off – 12 lutego o godz. 22:07 37124
    Migracja to NIE jest podróż w celu odwiedzenia rodziny, to jest przeniesienie się na stałe do innego regionu a najczęściej kraju i to stałe a przynajmniej na co najmniej najmniej na kilka lat.
    I czekam na odpowiedzi na pytanie skąd wziąłeś te liczby? Możesz podać ich źródło?

  27. mr off – 12 lutego o godz. 22:07 37124
    Migracja to NIE jest podróż w celu odwiedzenia rodziny, to jest przeniesienie się na stałe do innego regionu a najczęściej kraju i to stałe a przynajmniej na kilka lat.
    I czekam na odpowiedzi na pytania: Skąd wziąłeś te liczby? Możesz podać ich źródło?

  28. Myli się Pan stwierdzając: „W pozostałych stanowią problem sztuczny, całkowicie wymyślony, jak w Polsce, gdzie imigrantów jeszcze nikt nie widział”. Otóż jest masa imigrantów w Polsce – tylko problem polega na tym, że nie są to żadni Syryjczycy, Irakijczycy, czy jacyś tam Kurdowie, a nasi wschodni sąsiedzi z tego samego kręgu kulturowego – głównie Ukraińcy. O tym jednak się skrzętnie milczy, zapewne z różnych względów, bo np. Pani Wiera lub Natasza pracuje w sklepie, gdyż nie chce tego robić Pani Danusia lub Joanna z Polski, która woli to robić np. w Wlk. Brytanii lub Niemczech.

  29. J.E. Baka 14 lutego o godz. 11:10 37132
    Migracje są wymuszone przez kapitalizm, przez pogoń za zyskiem i produkcję dla zysku, a nie dla zaspokojenia realnych potrzeb ludności. A produkcja dla zysku oznacza także wojny – o dostęp do surowców i rynków zbytu, czyli tworzy kolejną przyczynę migracji.

  30. jakowalski
    14 lutego o godz. 10:35 37131

    1) Jasne, ze moge Ci podac zrodlo moich informacji. Tyle, ze nie free. Moje szare komorki tez potrzebuja cos zjesc i wypic.

    Dostales link REMITTANCES i nic wiecej za free nie dostaniesz.

    2) Jak bede sie w zyciu az tak mudzil jak TY, to bede z Toba tygodniami ‚polemizowal’ co to MIGRANT a co to EMIGRANT.

    Poczekaj na to 50 lat, pls. Sorry. Jestem deczko zajety.

    Milego dnia.

  31. mr.off 23 lutego o godz. 16:20 37144
    1. Podanie źródła informacjo jest twoim obowiązkiem. Inaczej łatwo można cię oskarżyć o plagiat bądź zmyślenie.
    2. Każdy emigrant i imigrant jest migrantem. I nie moja to przecież wina, że się nudzę, że polska nauka tak upadła, że nie jest w stanie oferować mi stanowiska pracy.
    3. Jeżeli jesteś aż tak bardzo zajęty, to po co marnujesz czas na ten blog?

  32. jakowalski
    24 lutego o godz. 10:27 37145

    Esencja PRAWA w cywilizacj chrzescijanskiej jest, iz to skarzacy ma przedstawic dowod winy oskarzonego.

    PS.
    Nie sadze, bym marnowal czas edukujac dr politologii z Antypodow. Od dziecka udzielalem sie spolecznie. I tak mi zostalo. U lewakow to norma.

    Kolorowych snow.

  33. mr. off
    Tzw. cywilizacja chrześcijańska polega na tym, że jeśli kobieta oskarżona o czary i wrzucona do wody w worku utonęła, to znaczy że była ona niewinna, ale życia to jej nie uratowało, a jeżeli nie utonęła, to oczywiste było, że jest ona czarownicą i była wtedy spalona na stosie. Oto cała esencja chrześcijaństwa.

css.php