Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

6.07.2017
czwartek

Polska areną wojny cywilizacji

6 lipca 2017, czwartek,

Donald Trump w przemówieniu pełnym historycznych odniesień nie tylko chciał podbić serca zorientowanej, żyjącej chwalebną przeszłością polskiej publiczności, ale uczynił Polskę areną walki o konserwatywne wartości szeroko pojętej cywilizacji zachodniej.

Trump nie chce być przywódcą wolnego świata – to rola, jaką tradycyjnie określało się (często wątpliwie) amerykańskich prezydentów w przeszłości. On po prostu chce być przywódcą świata. Nawet jeśli miałby to być świat, w którym nikt z nas nie chciałby mieszkać. Konfliktów, prześladowania inaczej myślących przez moralną większość, świat, w którym Trump będzie mógł być prawdziwym przywódcą wszystkich, którzy pałają żądzą zemsty na globalnej elicie.

Donald Trump w Polsce rzucił wyzwanie Władimirowi Putinowi. Nie w sensie geopolitycznym – artykuł 5. i konfrontacja z Rosją nie były główną osią jego wystąpienia – ale w sensie kulturowym.

Prześladujący seksualne mniejszości autorytarny Władimir Putin dla wielu konserwatystów stał się liderem antynihilistycznej krucjaty. To, co mogło budzić jeszcze kilka lat temu uśmiech politowania, dziś weszło do mainstreamu polityki. Liberalizm, wielokulturowość, multilateralizm są w odwrocie. W natarciu, pomimo chwilowej porażki we Francji, są nacjonalizm, ksenofobia, antyglobalizm.

Trump może być pariasem w Waszyngtonie. Może być znienawidzony w Nowym Jorku, Paryżu czy Hamburgu (nie tylko warszawiacy reagowali aplauzem na jego tanie komplementy pod adresem polskich bohaterów), ale walkę o rząd dusz na peryferiach – USA i całego świata – jest w stanie stoczyć. I wygrać. Warunkiem jest, żeby wszyscy, którzy odrzucają to, co jedni wezmą za permisywizm współczesnej cywilizacji zachodniej, inni zaś nazwą emancypacją i triumfem oświecenia, zjednoczyli się pod jego przywództwem.

Trump na tym polu nie ma realnej konkurencji, z wyjątkiem Putina właśnie. Dlatego akcenty antysowieckie, a de facto antyrosyjskie, nie były tylko melodią graną ku pokrzepieniu polskich serc. Trump prowadzący globalną krucjatę w imię wolności, niezłomności i tzw. wartości (a dla prawdziwych konserwatystów liczą się tylko jedne wartości – ich własne), wreszcie samego Boga, musi prędzej czy później zderzyć się z Putinem, który stawkę w tej grze – potrzebę stworzenia ideologicznej podbudowy dla swoich autorytarnych rządów – rozpoznał już wiele lat temu.

Polska – tak jak w micie, jaki kultywuje na własny temat – znów stała się przedmurzem. Przedmurzem antyoświeceniowego kulturowego backclashu, który w Trumpie znalazł swoje najświetniejsze uosobienie.

Polskie władze z rozkoszą obserwowały, jak Trump krwią przelaną przez polskich powstańców maluje na twarzy barwy wojenne plemiennego wodza w starciu cywilizacji. Dla Polaków to konflikt bratobójczy, którego granice wyznacza gotowość do wyjścia z UE, byle tylko nie musieć przyjmować uchodźców.

Na tej wojnie artykuł 5. nie zbawi nas od złego. Na tej wojnie, tak jak w drugiej wojnie światowej i powstaniu warszawskim, do których odwoływał się w swoim przemówieniu amerykański prezydent, to Polacy będą pierwszymi ofiarami.

Autor: Leszek Jażdżewski

Publicysta, politolog, założyciel i redaktor naczelny liberalnego magazynu „LIBERTÉ!”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 25

Dodaj komentarz »
  1. Niech sie dzieje, co się ma dziać . Polska pawiem narodów i marudą .
    Komentatorzy najczęściej narzekają i marudzą . Polsce nikt nie zagraża , ale tworzenie mitów zagrożeń należy do stałego repertuaru politycznych hochsztaplerów. Wcześniej lub później wyborcy rozpoznają fałszujących polityków.
    Trump jest jak świeża woda z bąbelkami w polityce obłudników i sfrustrowanych libertynów.

  2. Mam nadzieje, ze prawicowo i radosnie nastawiona mlodziez z ochota pojda na wojne przeciwko N Korei czy Chin. A taki konflikt pomiedzy USA a N. Korea moze sie zdarzyc. Ochoczo w ramach tego traktatu.

  3. Wyszydzanie Donalda Trumpa przez lewicowo-liberalnych dziennikarzy, staje się już bardzo nudne

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowny Panie Jazdzewski

    Nieslusznie wiaze Pan prezydenta Trumpa z homophobia Putina. Donald Trump jest inkluzywnym politykiem ktory broni praw mniejszosci. Trump nie ma problemu ze srodowiskiem LGBT. Insynuacja z panskiej strony jest paskudna.

    Slawomirski

  6. Geganie i fake news – czyli proba obnizenia rangii wielkiego wydarzenia politycznego.
    Istotnego dla Polski.
    Czy to na pewnio Liberte…
    czy juz jakas Nowa Lewica Sierakowskiego.
    Panie Leszku… w Polsce juz wszystko sie pokrecilo. Panu chyba tez.

    „…Amerykanin mówi o wielkiej Ameryce, o genialnym narodzie amerykańskim, Amerykanin jest zakochany w amerykańskich samochodach, amerykańskim sporcie i w beznadziejnej amerykańskiej „kuchni”. Wszystko to razem jest wielkim kontrastem w zestawieniu z tym, co przez wieki wpajano Polakom, najpierw w trakcie zaborów, potem w czasach komunizmu i wreszcie w III RP. Pedagogika wstydu, pozbawianie Polaków wartości i nawet człowieczeństwa, sprowadzenie narodu do szarej, pijanej i brudnej masy, takim procesom byliśmy poddawani.

    Skutkiem wielowiekowej dyscypliny było i niestety ciągle jest coś, co nazywamy narodowymi kompleksami, syndromem ubogiego krewnego, czy państwem kolonialnym. W 1989 roku mieliśmy niepowtarzalną okazję, aby mentalne łańcuchy zrzucić i zacząć budować takie państwo, w którym naród polski będzie wartością niezastąpioną, bo to warunek konieczny, aby państwo stanowiło samo o sobie. Nic z tego nie wyszło i na drogę normalności i suwerenności wkroczyliśmy dopiero kilka lat temu. Mówię oczywiście o generalnym zwrocie we właściwą stronę, pamiętając o wielu Polakach, którzy od zawsze wiedzieli gdzie trzeba iść. Kolonia nie ma co liczyć na wielkie symboliczne gesty i wydarzenia, do kolonii przywozi się wiaderko koralików, parę uścisków dla lokalnych kacyków i wywozi się za to tony złota albo hektolitry ropy naftowej. Trump wcale nie musiał przyjechać do Polski, a już na pewno nie musiał wybrać Polski na pierwszą oficjalną wizytę w Europie.

    Trump wybrał Polskę z pełną premedytacją, by z jednej strony dać czytelny sygnał, że Niemcy i Francja nie będą dla USA istotnym partnerem do momentu, kiedy oba kraje nie zrozumieją, że nie do nich należy Europa i lewackie dyscyplinowanie wszystkich krajów. Z drugiej strony wybór Polski, spośród wielu innych możliwości pokazuje, że USA dostrzegają w Polsce partnera, nie republikę bananową….” MK

  7. Jeśli Trumpowi zależy na prestiżu lidera peryferiów (jak naszemu PiSowi z ‚trójmorzem’), to możemy mu coś obiecać, np. Niderlandy. PiS oczywiście może kupować od Trumpa wszystko, co będzie chciał opchnąć, ale nie wystąpi z jego powodu z UE. Wizyta Trumpa, zarówno dla samego Trumpa, jak dla PiSu ma głównie znaczenie wewnętrzne i propagandowe.

  8. „Polska – tak jak w micie, jaki kultywuje na własny temat – znów stała się przedmurzem. Przedmurzem antyoświeceniowego kulturowego backclashu, który w Trumpie znalazł swoje najświetniejsze uosobienie.”

    Liberalizm i idee oświecenia to miały znaczenie w XIX wieku, no może jeszcze do połowy XX wieku, dziś są ideowym skansenem, którym interesują jedynie historycy filozofii i podrzędni publicyści. Te kwiatki już dawno przekwitły. Dziś na takie hasła nikt poważny nie da się nabrać. Pan po prostu należy do innej epoki, w ząb nie rozumiejąc tego, co dziś się w świecie dzieje.

  9. Trump jest jak świeża woda z bąbelkami w polityce obłudników i sfrustrowanych libertynów.

    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„`
    Szanowny panie, cala kariera (narcyza) Trumpa to jedno wielkie
    pasmo oszustw i licznych procesow sadowych (pieniacz i typowy „bully”!). A do tego wielokrotne zmiany pogladow… Czy sadzi pan, ze on
    jest w stanie zrobic cokolwiek dobrego?

  10. @Andrzej Falicz Świetne źródło. Tytuły artykułów mówią wszystko. Na przykład „Skandynawia – 100% gwałtów popełniają uchodźcy”. Zna Pan taki historyczny już niestety tytuł prasowy „Der Sturmer”. Coś w sam raz dla Pana.

  11. Jarek… jakich artykulow… ja zalaczylem film i to wszystko.

  12. ARTYKULY jak chcesz zalacz sam.

  13. Film to nie sa „polscy faszyści ” z Radomia, którzy kopneli w tylek dzialacza KOD ale to ulice francuskich miast…gdzie kwitnie liberalna demokracja.

  14. Panie Redaktorze,
    Tak, Polacy znów staną się ofiarą starcia pomiędzy Zachodem i Wschodem, chyba że zrozumieją, że naszym sąsiadem jest Rosja, a nie Ameryka.

  15. Falicz,
    Trump przyjechał do nas, aby nam sprzedać przestarzałe amerykańskie uzbrojenie ze wygórowaną cenę. Reszta to jest tylko marketingowa otoczka tej transakcji. Nawet wiz dla Polaków nie obiecał znieść, mimo, że to by nawet centa Ameryki nie kosztowało. Nie oszukujmy się – dla USA jesteśmy tylko drugorzędnym klientem, bazą wojskową na granicy z Rosją (jedną z wielu) i niczym więcej. A prawdziwe rozmowy to będzie on toczył w Niemczech z Putinem.

  16. I w ogóle nie poruszył kluczowych dla mieszkańców kuli ziemskiej kwestii:
    – mniejszości seks.
    – aborcji (praw kobiet)
    – trybunału! 🙂

  17. Przypominanie bohaterskich walk z okupantem w obecnosci bohaterów to nie „tanie komplementy” gnojku jeden !
    Łeb Ci zgolić !?

  18. Znowu Białoruś zarobi na sprzedaży polskich jabłek do Rosji.

  19. Panie Redaktorze,
    1. Nie jest prawdą, że moralność kapitalizmu opiera się na zasadzie zakazu fizycznej agresji, jako że kapitalizm jest przecież ciągłą walką – zarówno klasową, jak też i pomiędzy klasami rządzącymi konkurujących ze sobą państw, a więc z jednej strony mamy w nim policję fizycznie atakującą strajkujących czy też protestujących pracowników, przy okazji ich raniąc a nawet i zabijając, a z drugiej strony ciągłe wojny pomiędzy rywalizującymi ze sobą państwami kapitalistycznymi. Można więc powiedzieć, że fizyczna agresja jest wręcz wpisana w samą ideę kapitalizmu. Pokaż mi zresztą państwo kapitalistyczne nieposiadające policji, oraz, poza nielicznymi wyjątkami potwierdzającymi regułę, państwo kapitalistyczne pozbawione sił zbrojnych.

  20. Panie Redaktorze,
    2. Systemów moralnych jest wiele ale zasady moralne kapitalizmu są przecież fundamentalnie NIEzgodne z zasadami Dekalogu, jako że naruszają one zarówno przykazanie „nie kradnij” jak też i przykazania „nie zabijaj” (wojny jako naturalna konsekwencja kapitalistycznej walki o rynki zbytu i surowce), „nie cudzołóż” (legalizacja prostytucji w kapitalizmie jako naturalna konsekwencja zasady wolności gospodarczej), czy też „nie będziesz pożądał własności innego człowieka”, jako że kapitalista musi pożądać pracy pracownika najemnego, aby osiągnąć zysk, a marketing oparty jest przecież na idei wzbudzania pożądania do zwiększania stanu posiadania, często wręcz gloryfikując kradzież i nieetyczne metody zdobywania dóbr materialnych.
    3. Ja zaś wyznaje moralność naturalną, w sporej części zgodną z Kodeksem Hammurabiego, na którym oparty został przecież Dekalog. I nie twierdzę też iż kapitalizm nie ma żadnych zasad moralnych, jako że on je ma, ale to jest przecież fałszywa moralność złodzieja, która pozwala okradać słabszego, tu konkretnie słabszego ekonomicznie. Jak wiadomo dyskryminacja wielu rodzajów jest w kapitalizmie dziś zabroniona, a więc nie wolno jest w nim obecnie dyskryminować ze względu na rasę, religię (bądź też jej brak), płeć, wiek, inwalidztwo etc., ale fundamentem kapitalizmu jest przecież zezwolenie na dyskryminację ze względu na stan posiadania, czyli inaczej majątek. Dyskryminacja ubogich jest przecież fundamentem obłudnej kapitalistycznej moralności, łącznie z pozwoleniem na okradanie tychże ubogich przez bogatych, z pozwoleniem na pasożytowanie, czyli życie z cudzej pracy – z wyzysku, a więc po prostu z kradzieży.

  21. Panie Redaktorze,
    4. Pańszczyzna była ekonomicznym fundamentem feudalizmu, tak samo jak ekonomiczny przymus pracy i pozwolenie na wyzysk, czyli na okradanie pracownika najemnego przez kapitalistę jest fundamentem kapitalizmu.

  22. jakowalski
    7 lipca o godz. 8:53 37401

    Rosja to niestety zly sasiad Polski. Rosjanie wymordowali nie tylko swoja inteligencje ale rowniez polska.

    Slawomirski

  23. Silna i wolna Polska, ciesząca się szacunkiem ze strony innych państw europejskich, niezmiennie musi być budowana na tych samych zasadach: prawdy, sprawiedliwości i moralności. Precz z pedagogitą wstydu, uprawianą przez dziesięciolecia

  24. Sławomirski
    Polską inteligencję wymordowali – planowo i systematycznie Niemcy, nasi dzisiejsi „sojusznicy” z UE i NATO, a nie Rosjanie. Na przykład we Lwowie, zaraz po wejściu Rosjan Stefan Banacha został dziekanem wydziału matematyczno-fizycznego uniwersytetu, zaś Niemcy zaraz po swoim wejściu zamordowali Boya-Żeleńskiego. Nie wiem też skąd bierzesz informacje na temat Rosji, ale obawiam się że z IPN-u. I jak to mogło być z tym wymordowaniem inteligencji, skoro ZSRR otrzymał około 20 nagród Nobla, w tym:
    Joseph Brodsky, Literature, 1987
    Pyotr Kapitsa, Physics, 1978
    Ilya Prigogine, Chemistry, 1977
    Andrei Sakharov, Peace, 1975
    Leonid Kantorovich, Economics, 1975
    Aleksandr Solzhenitsyn, Literature, 1970
    Mikhail Sholokhov, Literature, 1965
    Nikolay Basov, Physics, 1964
    Alexander Prokhorov, Physics, 1964
    Lev Landau, Physics, 1962
    Boris Pasternak, Literature, 1958
    Pavel Cherenkov, Physics, 1958
    Igor Tamm, Physics, 1958
    Ilya Mikhailovich Frank, Physics, 1958
    Nikolay Semyonov, Chemistry, 1956
    Ivan Bunin, Literature, 1933

  25. Jacek, NH 9 lipca o godz. 8:01 37410
    Racja. Dodałbym jeszcze fundament niezależności, w tym od UE, MFW, Banku Światowego i NATO, a więc i od USA.

css.php