Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

24.07.2017
poniedziałek

Duda się urwał

24 lipca 2017, poniedziałek,

Andrzej Duda poparł „totalną opozycję”, zdradził PiS, prezesa i program radykalnej rozprawy z III RP i jej niezależnymi instytucjami (niezależne = wrogie, tak mówi prezes i tak muszą myśleć jego akolici).

To największy kryzys władzy w tej kadencji. Stało się to, czego PiS musiał obawiać się najbardziej. Andrzej Duda zamiast, jak w przypadku ustaw o Trybunale Konstytucyjnym, z uśmiechem zjeść zgniłe jajo podrzucone przez prezesa i poprosić o dokładkę, odrzucił je przy chóralnym aplauzie „totalnej opozycji” i „broniących postkomunizmu demonstrantów”. Gdyby był politykiem PiS, po prostu by wyleciał i tyle by o nim słyszano. Niestety PiS go namaścił, a co gorsza, wciąż go potrzebuje do przepychania swoich, konstytucyjnych i nie, ustaw.

Trudno PiS-owi udawać, że nic się nie stało, choć Duda robił, co mógł, żeby osłodzić swojej dawnej partii ten cios w splot słoneczny, krytykując radykalne protesty i wzywając do uspokojenia i debaty. Jednocześnie przejechał się po Ziobrze, porównując jego pozycję w zawetowanej ustawie do tej prokuratora generalnego w PRL i krytykując kontrolę prokuratora generalnego nad Sądem Najwyższym.

„Adrian” dla Kaczyńskiego był użyteczny. Prezydent Duda jest niebezpieczny – oznacza istnienie niezależnego ośrodka władzy w ramach obozu PiS. Nawet delegowanie niesamodzielnego polityka bez pozycji (umówmy się, także wydawało się zupełnie bez szans na wygraną) okazało się niewystarczające. „Adrian” odważył się wejść do pokoju Prezesa. Na to, czy wyszedł z niego prezydent, trzeba będzie jeszcze poczekać.

W PiS z Kaczyńskim na czele Duda jest skończony. Pytanie, czy oznacza to grę na jakąś nową formację, która wyłoni się na bazie Kukiza, taki trochę mniej szalony PiS, który może sobie trzasnąć selfie na koncercie patriotycznego rocka, ale też zakazać aborcji czy wezwać Merkel do zapłacenia odszkodowań za II wojnę? Jeśli tak, to jest to gra ryzykowna – bo wszystkie takie inicjatywy skazane były dotychczas na klęskę, rozjechane przez walec polaryzacji – PiS kontra anty-PiS. Być może pojawienie się Kukiza w Pałacu oraz przewidywana erozja obecnego rządu sprawiają, że orientowanie się pod samodzielną pozycję wobec Kaczyńskiego przynajmniej dla niektórych na prawicy stało się interesującą opcją.

PiS jeśli chce przejąć inicjatywę, musi 1) odrzucić weto prezydenta, co nie jest możliwe bez powtórki z sali kolumnowej (Kukiz poparł weto), 2) dokonać reorganizacji rządu – pod wodzą Kaczyńskiego – co oznacza w perspektywie utratę notowań, ale tymczasowo wygasi kryzys, 3) ogłosić wybory i walczyć o większość konstytucyjną – co jest bardzo ryzykowne, bo może się skończyć powtórką z 2007 r.

Oczywiście prezes może też przełknąć tę żabę, ogłosić, że w Polsce demokracja ma się dużo lepiej niż za PO, nie zgodzić się z prezydentem i liczyć, że jego własna ustawa uwzględni najważniejsze postulaty PiS, w tym skrócenie kadencji sędziów SN i KRS. A potem liczyć, że sprawa rozejdzie się po kościach wraz z udaniem się wszystkich na wakacje. Byłby to wariant pozornie najbardziej racjonalny. Ale tylko pozornie.

Władza Kaczyńskiego i PiS opiera się przede wszystkim na niekwestionowanej sile. Przecież nie wszyscy podporządkowani mu ludzie są Suskimi. Wielu z nich marzą się inne role niż pionków i popychadeł, chcieliby móc przynajmniej od czasu do czasu wyrazić własne zdanie bez sprawdzania esemesa z przekazem dnia. Szczególnie jeśli zajmują formalnie przynajmniej znaczące stanowiska.

Jeśli okaże się, że na Dudzie buduje się alternatywny układ niezależny od Nowogrodzkiej, że jest możliwość podmiotowego oporu wobec władcy marionetek, wówczas cała konstrukcja, bazująca na niewielkiej większości parlamentarnej, wspieranej dotychczas z Pałacu Prezydenckiego, może się posypać.

Władcy marionetek splątały się sznurki. Być może będzie musiał sięgnąć po nóż.

Autor: Leszek Jażdżewski

Publicysta, politolog, założyciel i redaktor naczelny liberalnego magazynu „LIBERTÉ!”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 45

Dodaj komentarz »
  1. Prezydent Duda wystąpił w tym teatrze w roli Brutusa. W najbliższym czasie ukażą się rysunki satyryków na których postać przypominająca prezesa Kaczyńskiego wypowiada słynne pytanie :
    I ty Brutusie przeciwko mnie ?

  2. Owszem, Duda Andrzej jest niebezpieczny. Przy czym bardziej jest niebezpieczny dla opozycji. Może ją uśpić, omamić wywołując poczucie wzdzięczności: no mógł podpisać, ale nie podpisał, coż za dobre panisko, ucałujmy, klęknijmy i wznieśmy paciorki do nieba.
    Duda, do tej chwili, zrobił wszystko, żeby państwo polskie rozwalić. Wybitnie się przyłożył do unicestwienia Trybunału Konstytucyjnego. Zawzięcie pluł na Polaków nazywając ich najgorszy sortem a siebie i resztę pisoidów – najlepszym. Sprzeniewierzył się przysiędze na Konstytucję, wykonał szyderstwo z prezydenckiej roli – łącznia,a nie dzielenia i segregacji. Łączenie i bycie prezydentem wszystich zapowiedział na początku, po czym wzorowo z tego zakpił. Zapowiadał wysłuchiwanie Polaków i z nich zadrwił.
    Teraz zrobił coś co nie jest prostą kontunuacją poprzednich zachowań, nie ma jednak żadnego poważnego powodu sądzić, że przeobraził się wewnętrznie. Nie ma powodów do przypuszczeń by sądzić, że przerobi zawetowane ustawy tak, że będą one po prostu dobre, dobre w ramach Konstutucji, dobre w państwie obywateli i ich demokracji. Przeciwnie – już zapowiedział, że w ciągu 2 miesięcy (wakacje!) wyprodukuje własne brzmienia obu ustaw. A obie ustawy – i cała reszta – wymagają szerokiej dyskusji społecznej, są to bowiem ustawy kluczowe dla ustroju państwa, Konstytucji i życia obywateli. Musiałaby być więc dyskusja, szerokie konsultacje – z obywatelami, NGO-sami, środowiskami zawodowymi różnych specjalności. Tego nie będzie, bo wakacje, bo nie ten termin i bo – przede wszystkim – brak takiej zapowiedzi ze strony Dudy.
    Duda siedz w lejku: może wkurzyć Kaczyńskiego, ale tylko delikatnie i na chwilę, po czym musi dalej merdać. Poza PISem jest nikim, a żenby był kimś musiałby wejść w głęboki, fundamentalny konflikt z Kaczyńskim i PISem. A poza PISeem musiałby ykształcić nową przestrzeń polityczną dla siebie. Ani PO ani Nowoczesna go nie wezmą. byłby to pocałunek śmierci, a obie partie ledwo żyją i wiarygodność jest im potrzebna jak powietrze.
    Tak, Duda jest niebezpieczny, bo może budzić złudzenia.

  3. Dzien dobry

    Istnieje przypuszczam przynajmniej kilka dodatkowych scenariuszy, co wiecej – zalozenie ze „Duda sie urwal” moze byc calkowicie bledne – juz w tej chwili lub za jakis czas.

    Prezydent mogl „zostac uzyty” wobec rosnacych w sile w Unii glosow o ukaranie Polski – jezeli tak to dobry znak – swiadczy o tym – ze przynajmniej na razie rzadzacy zdaja sobie sprawe z tego czym jest, nawet czesciowe ,zamkniecie kurka z pieniedzmi/danie do wiadomosci inwestorom ze Polska jest na drodze ku wyjsciu z Unii.
    W Polskim interncie rosnie w sile watek pod tytule, „Polska to przyszlosc Europy ktorej zachod sie boi (bo juz sie skonczyl)” – czy to naprawde coraz popularniejsza teza czy przekaz z jednej z naszych „trolni” na polnocy to sprawa dyskusyjna – ale byc moze na razie nie na szczeblu rzadowym.

    Co wiecej z wywiadow dotyczacych obecnego prezydenta wiemy ze charakteru mu nie zbywa. Jezeli rzeczywiscie „urwal sie” smie watpic aby wytrzymal „bombardowanie miloscia” w wykonaniu prawej strony – „Adrian” to postac w sumie zalosna – z Komorowskiego prawa strona potrafila zrobic „Komoruskiego” a pewna zwolenniczka PiS (autentyczne zdarzenie) dowodzila ze prawdziwa rodzina Komorowskiego zostala wymordowana w latach 20-tych i zastapiona NKWD-wskimi szpionami. Mysli pan ze Adrian wytrzyma 1% z tego ?

    Stawiam na to ze projekt prezydencki bedzie sie roznil rodzajem czcionki ale przecinki i tresc bedzie taka sama – moze tylko da sie walecznemu prezydentowi jakies symboliczne uprawnienia – i to wszystko.

    Nic sie Kaczynskiemu nie splatalo – inna rzecz ze nitki z ktorych chce on utkac nowa Polske ukladaja sie, czy tego chce czy nie, w koszule Dejaniry ktora wszyscy bedziemy nosic.

    Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Medialne sitwy w Warszawie ostatnio usilnie szukały nowego „wodza” i „słoneczka” dla Narodu. Były przymiarki do Biedronia, do Frasyniuka. Ale nagle wyskoczył Duda. Może to najlepszy kandydat.

    Albo zróbcie wodzostwo grupowe, tak „trojkę”. Biedroń, Frasyniuk i Duda – wodzowska trójca powiedzie Naród do świetlanej przyszłości.

  6. Duda się urwał, a Jażdżewski wyskoczył z konopi niczym Filip.

  7. Zawsze trzeba miec plan „B” – czyli jak dajesz kotu „mokre” a on nie chce to dajesz po 2 dniach „pierniczki” i kot to zje. Tak samo z ulica – zjedza wszystko. „Totalna opozycja” to tandeciarze bez pomyslu na Polske ;-)!
    Redaktor taki stary a taaaki glupi i tego nie wie !??

  8. Jarek powiedz, to kto ma taeraz twarz „zdradzieckiej mordy”?

  9. Duda bierze pieniądze za stróżowanie konstytucji.I nie robi łaski choć przepuścił wcześniej buble i nie krytykował braku publikacji orzeczeń TK. Dziękowanie z okazji weta przypomina szefa ,który dziękował pracownikowi za przyjście do pracy. Tak sobie myślę,że pilnowanie konstytucji to konkretna robota a nie siedzenie na tronie.Zatem do roboty bez partaczenia bo nocne majstrowanie przy konstytucji z pomocą zwykłych ustaw Kaczyńskiego to majdan i grozi losem Janukowycza.

  10. Parę dni temu, usłyszałem od pewnego starucha, który zastrzegł, że pisowcem nie jest, że Duda jest w porządku.
    Polacy oceniają polityków w/g sobie tylko znanych kryteriów; na pewno nie w/g kompetencji, zaangażowania w sprawy kraju, czy posiadanego rozumu w głowie.
    Myślę, że wygląd i bycie swojakiem odgrywają główną rolę.
    Duda ze swoją wiejską gębą i infantylnym zachowaniem nieprzerwanie prowadzi w sondażach.
    Oby, po zawetowaniu dwóch ustaw, nie zostało mu wybaczone przez naród, do czego czynnie doprowadził będąc wykonawcą woli swego pana.
    PS
    Trzecia nie zawetowana ustawa, ma nawet większe znaczenie dla przeciętnego obywatela, którego kontakt z wymiarem sprawiedliwości to sądy powszechne.

  11. Szanowny Panie Jazdzewski

    Swietna zagrywka polityczna PiS. Jedna ustawa podpisana przez Prezydenta a dwie nastepne zostana podpisane po uwzglednieniu poprawk. PiS rzadzi i zmiania Polske a opozycja jest wymanewrowana przez sprytnego Prezydenta.

    Slawomirski

  12. SŁOWIANIN STANISŁAW
    24 lipca o godz. 16:52 37504

    „…to majdan i grozi losem Janukowycza.”

    „Za tę dłoń podniesioną nad Polską – kula w łeb !”
    Pamietaj o tym „onetowy SŁOWIANINIE” 😉 ! Chyba ze chcesz byc ozdobą nastepnego wydania podrecznika medycyny sądowej….

  13. 24 lipca o godz. 18:48 37506
    Otóż to.

  14. @Slawomirski
    24 lipca o godz. 18:48 37506

    „Swietna zagrywka polityczna PiS….”

    Jeszcze dwie, trzy takie swietne zagrywki, a z PiSu pozostana tylko wiory 🙂

  15. Duda po prostu sie wystraszyl, ze w ktoryms momencie straci prace. Skoro tak latwo mozna podporzadkowac sobie i w praktyce usunac instytucje zapisane w Konstytucji, to co za problem pozbyc sie figury prezydenta, skoro i tak nomen omen jest figura. Za chwile powrot do Konstytucji PRL-u gdzie wszystko kontrolowala partia. A w PiSie zostali ludzie bez kregoslupa moralnego i inteligencji, tylko maszyny do glosowania.
    Jedna jaskolka wiosny nie czyni. Nie zawetowal 3 ustaw, wiec sie nie urwal, chce byc traktowany podmiotowo ale juz za pozno po wyczynach Dudy chocby w sprawie Trybunalu Konstytucyjnego czy publicznych wypowiedziach jako tuba propagandowa.

  16. mały fizyk
    24 lipca o godz. 20:54 37509

    Szanowny Panie mały fizyk

    Nie jestem sympatykiem PiS ale trzeba sie zgodzic ze wybory prezydenckie a potem parlamentarne to majstersztyk Kaczynskiego. Chyba podobnie bedzie z reforma sadownictwa. PiS stal sie partia sukcesu.

    Slawomirski

  17. sugadaddy
    24 lipca o godz. 18:10 37505

    Parę dni temu, usłyszałem od pewnego starucha

    Cos pan taki wulgarny…

    Slawomirski

  18. Zagadka

    Kto to ?

    „Jeden z najgroźniejszych agentów bezpieki, od początku do końca świadomy swoich ciężkich grzechów, zachłanny na brudne pieniądze, sławę i poklask.”

    Antoni Macierewicz w rozmowie z Michałem Rachoniem

  19. Slawomirski
    25 lipca o godz. 0:15

    „Prawdziwym bohaterem ostatnich wydarzeń jest społeczeństwo obywatelskie”

    Piewca stanu wojennego Daniel Passent

    Twój komentarz czeka na moderację.

  20. @Slawomirski
    24 lipca o godz. 22:26 37511

    „Nie jestem sympatykiem PiS ale trzeba sie zgodzic ze wybory prezydenckie a potem parlamentarne to majstersztyk Kaczynskiego.”

    A inni mowia, ze to tylko kardynalne bledy PO i Komorowskiego. Majstersztykiem byla wygrana Macrona we Francji. I to bez siania nienawisci („komuchy i zlodzieje”), obiecanek zemsty („zdradzieckie elity”, „niesprawiedliwi sedziowie”) i bez 500+. To trzeba podziwiac. Kaczynski to nie geniusz, tylko cwany azjatycki dyktatorek.

  21. mały fizyk
    25 lipca o godz. 0:08 37515

    Kolega Francuz juz sie martwi co stanie sie z Francja po niepowodzeniach Macron. Nie zycze nikomu upadku niemiecko-francuskiego porozumienia. Ale co bedzie gdy…

  22. @Slawomirski
    25 lipca o godz. 1:29 37516

    „Kolega Francuz juz sie martwi co stanie sie z Francja po niepowodzeniach Macron.”

    No coz, mozna sie na wyrost martwic. Ale lepiej postarac sie, zeby sie udalo 🙂

  23. Zgadzam się tu w pełni z opinią Sławomirskiego, że to była świetna taktyczna zagrywka polityczna PiS-u, ale bez zmiany strategii: jedna ustawa podpisana przez Prezydenta a dwie następne zostaną podpisane po uwzględnieniu drobnych, kosmetycznych poprawek. Faktem jest że PiS rządzi i zmienia Polskę a opozycja została wymanewrowana i rozbita przez sprytnego Prezydenta i Prezesa i nie wie ona, co teraz robić – popierać Dudę w jego wecie, czy też dalej go zwalczać.

  24. Mały fizyk
    We Francji wygrały pieniądze Rotszyldów i nie ma w tym żadnego cudu.

  25. Czy Andrzej Duda ma na drugie imię Adrian?

  26. Sławomirski,
    Pozwolili ci znowuż używać komputer?
    Ludzkie pany te „shrinki”.

  27. sugadaddy
    Znów tylko ad personam?

  28. To była ustawka
    Dobrze zagrana, do końca utrzymana w tajemnicy.
    Celem była ustawa o ustroju sądów powszechnych.
    Taktyka – Wysokie Niskie Otwarcie
    Podtaktyka w taktyce Salami.
    Ukroili jeden plasterek.
    Najważniejszy dla obywateli, dlatego, że pozwoli im zakneblować niesfornych obywateli. I teraz jak Twoje seicento zderzy się z kolumną, masz przechlapane.

    Ludzie będą się bać protestować, bo nikt ich nie obroni. Podświadomie czują, że nie zacznie się od gnębienia liderów, tylko płotek.
    Niejawne gnębienie, ułatwione przez ustawę inwigilacyjną i Internet (media społecznościowe).
    Jakie konkretnie? Będą niszczyć tak jak dziś wyciągają z tłum. Po jednym oczku, bez rozgłosu. Na każdego znajdzie się hak, fiskus, pracodawca, kodeks drogowy, to okoliczności będą kierowały dynamiką wydarzeń.
    Europa nic nie zrobi. Inni też, bo dla biznesu taka sytuacja to złoty deszcz. Gdzie dwóch się bije …
    Biznes to lubi, łatwiej jest się dogadywać z dyktatorem niż z demokratycznym rządem. Tak się dzieje w całym świecie. Od dzisiaj Polska jest Bantustanem Europy.

  29. Szanowny Panie sugadaddy

    Pan tez kiedys bedzie „staruchem” jesli wczesniej jakis raczek czy wypadek sie panem nie zaopiekuje. Prosze wystrzegac sie teraz prodementywnych zachowan. Ma pan na to czas.

    Slawomirski

  30. No cóż – przecież to była świetna taktyczna zagrywka polityczna PiS-u, ale bez zmiany strategii: jedna ustawa podpisana przez Prezydenta a dwie następne zostaną podpisane po uwzględnieniu drobnych, kosmetycznych poprawek. Faktem jest że PiS rządzi i zmienia Polskę a opozycja została wymanewrowana i rozbita przez sprytnego Prezydenta i Prezesa i nie wie ona, co teraz robić – popierać Dudę w jego wecie, czy też dalej go zwalczać.

  31. Od 1981 roku nie mieszkam w Polsce i z zaciekawieniem przygladam sie raczkujacej polskiej demokracji. To co sie w Polsce dzieje przyprawia niestety o bol glowy. Opozycja pozbawiona moralnego mandatu spoleczenstwa tupie nozkami jak dziecko z temper tantrum gdy prokoscielna narodowo socjalistyczna partia rzadzaca realizuje swoje obietnice wyborcze. Komus udalo sie podzielic Polakow do tego stopnia ze agresja wylala sie na ulice. Zastanawiam sie w czyim interesie jest taki stan rzeczy. Na pewno nie jest on w interesie zwyklego Polaka.

    Slawomirski

  32. Jeden taki dolewa oliwy do ognia

    „To nie wojna, tylko rewolucja obywatelska

    Adam Szostkiewicz”

  33. Slawomirski 26 lipca o godz. 16:18 37527
    Wiadomo, że te antypolskie rozróby finansuje Soros i jemu podobne typy.

  34. jakowalski
    26 lipca o godz. 20:48 37529

    Szanowny Panie jakowalski

    Jestesmy swiadkami walki globalizmu z nacjonalizmem. Nie wiem ktora ideologia jest gorsza. Potrzebna jest alternatywa dla nich.

    Slawomirski

  35. Szanowny redaktorze Jażdżewski, z zainteresowaniem przeczytałem Pański felieton o prezydencie Dudzie, który się urwał z pisowskiej choiny. Cieszy mnie pierwszy krok PAD na drodze do politycznej wolności. Decyzja Andrzeja o wejściu do gabinetu prezesa, naczelnika Polski, wodza PiS, aby skończyć z figurą „Adriana ” jest interesująca. Nie wiadomo, czy z gabinetu wyjdzie „Andrzej” czy „Adrian”. Wiadomo tylko, że PAD został Brutusem, który wbił nóż w plecy swego stwórcy politycznego stwórcy.

  36. Szanowny Redaktorze Jażdżewski , tudzież inni Szanowni .
    Ukazały się setki , może tysiące komentarzy co też zrobił PAD vel Adrian . Internauci napisali setki tysięcy komentarzy .
    I co , najmilsi ?
    Proszę , przeczytajcie sobie Red. Dziadula . O SMOGU !
    On zabija nas wszystkich . Zimą będzie znowu KICHA !
    Pewnie paru z nas ZDECHNIE szybciej , niż od poczynań PiSu
    Ale o smogu CICHO , a o SĄDACH głośno niesłychanie !!!
    Pozwalam sobie na reklamę tekstu red. Dziadula , bo nie stanowi konkurencji . Pozwalam sobie też umieścić mój komentarz . Może komuś uratuje życie . Bo PiS z pewnością życia nas nie pozbawi !

    27 lipca o godz. 14:11

    Okazuje się , że są kraje gdzie można ! Ale Czechy nie powołują się na powstania , Solidarność , JP II i okupację . Oczywiście „sowiecką” . Żart ponury k….a !

    Najśmieszniejsze jest to , że POLSKI rzemieślnik z Kwidzyna wymyślił prostą modyfikację ZWYKŁEGO pieca . która pozwala paląc byle czym mieć ilość ppm „gnoju” w powietrzu jak z pieca … gazowego !
    Nawet kominiarz jest niepotrzebny !!!
    Nazywa się to „Kotły Wery” . Polega na zmianie kierunku ciągu i wstawieniu małej płytki dopalającej spaliny . Koszt – 300 zł płytka + 300 montaż .
    Nadałem maile WSZĘDZIE – Prezydent i prezydenci miast , ministerstwo ochrony środowiska . Do Polityki też !
    Reakcji ZERO ! Możecie sobie obejrzeć to na YT . Nawet parę lat temu przebadał to kwidzyński Urząd Ochrony Środowiska .
    I co ? G….o !!!

    Przepraszam , że pozwoliłem sobie zakłócić wytryski intelektu dotyczące spraw DUMNYCH I WYSOKICH !
    ( ale zdycha się na raka płuc mało dumnie )

  37. O czym więc pier…lą polscy ynteligenci ( jak pisze niejaki axiom1 ) , kiedy w takim np. Krakowie umrze sobie spokojnie przedwcześnie kilkaset osób , nie mówiąc o innych naszych miastach , gdzie z kominów sączy się zimą burożółty zabójczy dym .
    Przy okazji „dumni” radni Krakowa uchwali , że od PRZYSZŁEGO roku nie wolna w piecach palić węglem !
    „I wstąpiłem na działo ” – k…a ! Typowo polska schizofrenia
    Ciekawe czym będą palić biedni krakowianie ?!
    Podeszwy z PCW i śmieci pomijam . To PCW daje REWELACYJNY odlot ! Buty chińskie „jednorazówki” palą się doskonale . Ilość DIOKSYN w powietrzu wręcz POWALA .
    CO jest tu nieznaczącym dodatkiem !
    Ale co tam 20 000 ppm CO w powietrzu ! Ważne , że wstępujemy na działo !
    Radnym wielu miast proponowałbym zamiast takiego odlotu jak krakowskim , przegłosować , że wysyłamy biednych mieszkańców miast palących w piecach byle czym na zimę do Egiptu ! Taniej będzie !

  38. momo
    Wiele ludzi zaczyna wreszcie spostrzegać, że system demokracji burżuazyjnej, reprezentujący z definicji interesy klasy wyzyskiwaczy, a w którym to systemie żyjemy od roku mniej więcej 1989, dawno już temu wyczerpał się, a więc nie przystaje on do czasów i oczekiwań obywateli, jako że został on stworzony przez polityków dla polityków i ma zabezpieczać interesy klasy rządzącej, czyli burżuazji, a nie nasze interesy, czyli interesy ludu. W tym systemie burżuazyjnej demokracji partyjniackiej obywatele nigdy nie mieli przecież podmiotowości, jako że politycy zadbali oto, aby skutecznie nas ubezwłasnowolnić nie dając społeczeństwu czyli ludowi absolutnie żadnych narzędzi do dyscyplinowania i skutecznego kontrolowania polityków na każdym etapie pełnionej przez nich władzy. Nic im więc nie możemy zrobić i oni o tym wiedzą. Zadbali oni bowiem o to już w XVIII wieku, jako że Ojcowie Założyciele USA, dobrze wiedząc o tym, że kapitalizm jest niekompatybilny z demokracją, tak napisali konstytucję USA, aby lud tam nigdy nie doszedł do władzy, a przecież ustrój obecnej burżuazyjnej Polski oparty jest na ustroju USA. Zaś demonstracje uliczne, ani też nawet strajki powszechne, nie są w stanie zmienić elit nami rządzących, jako że zrobić to może tylko rewolucja, a co stwierdził dawno już temu V. Parto.
    Mówi się więc o demokracji bezpośredniej, ale przecież taka demokracja, o czym już zresztą pisałem, nie jest kompatybilna z kapitalizmem rynkowym , jako że lud, będąc realnie u władzy, nie tolerowałby tego, że jest on wyzyskiwany przez garstkę posiadaczy kapitału, którzy mając polityków w swych przepastnych kieszeniach, rządzą nami od roku mniej więcej 1989. Po prostu kapitalizm rynkowy z definicji wyklucza jakąkolwiek demokrację, jako że toleruje on tylko plutokrację, czyli rządy elity pieniądza. 🙁

  39. Slawomirski 26 lipca o godz. 23:16 37530
    Na szczęście wielu Polaków zaczyna wreszcie spostrzegać, że system demokracji burżuazyjnej, reprezentujący z definicji interesy klasy wyzyskiwaczy (kapitalistów), a w którym to systemie żyjemy od roku mniej więcej 1989, dawno już temu wyczerpał się, a więc nie przystaje on do czasów i oczekiwań obywateli, jako że został on stworzony przez polityków dla polityków i ma on zabezpieczać interesy klasy rządzącej, czyli burżuazji, a nie nasze interesy, czyli interesy ludu. W tym systemie burżuazyjnej demokracji partyjniackiej obywatele nigdy nie mieli przecież podmiotowości, jako że politycy zadbali oto, aby skutecznie nas ubezwłasnowolnić nie dając społeczeństwu czyli ludowi absolutnie żadnych narzędzi do dyscyplinowania i skutecznego kontrolowania polityków na każdym etapie pełnionej przez nich władzy. Nic im więc nie możemy zrobić i oni o tym wiedzą. Zadbali oni bowiem o to już w XVIII wieku, jako że Ojcowie Założyciele USA, dobrze wiedząc o tym, że kapitalizm jest niekompatybilny z demokracją, tak napisali konstytucję USA, aby lud tam nigdy nie doszedł do władzy, a przecież ustrój obecnej burżuazyjnej Polski oparty jest na ustroju USA. Zaś demonstracje uliczne, ani też nawet strajki powszechne, nie są w stanie zmienić elit nami rządzących, jako że zrobić to może tylko rewolucja, a co stwierdził dawno już temu V. Parto.
    Mówi się więc o demokracji bezpośredniej, ale przecież taka demokracja, o czym już zresztą pisałem, nie jest kompatybilna z kapitalizmem rynkowym , jako że lud, będąc realnie u władzy, nie tolerowałby tego, że jest on wyzyskiwany przez garstkę posiadaczy kapitału, którzy mając polityków w swych przepastnych kieszeniach, rządzą nami od roku mniej więcej 1989. Po prostu kapitalizm rynkowy z definicji wyklucza jakąkolwiek demokrację, jako że toleruje on tylko plutokrację, czyli rządy elity pieniądza.

  40. Szanowny Panie jakowalski

    Trzeba miec problem psychiczny aby postrzegac swoja osobe jako wyzyskiwana. Zycie jest bardziej pokomplokowane.

    Slawomirski

  41. Sławomirski
    Jeżeli za godzinę mojej pracy płacono mi (w przeliczeniu) 10 dolarów a firma, która mnie zatrudniała brała za tę godzinę mojej pracy (w przeliczeniu) 100 dolarów, to kto tu kogo wyzyskiwał, kto żył z czyjej pracy?

  42. jakowalski
    27 lipca o godz. 16:02 37537

    Szanowny Panie jakowalski

    Nikt nikogo nie zmusza do pracy dlatego mowienie o wyzysku jest nie na miejscu.

    Slawomirski

  43. Slawomirski
    Przecież w kapitalizmie istnieje ekonomiczny przymus pracy. Przypominam ci też, że w Polsce bez prawa do zasiłku pozostaje aż 85,3% zarejestrowanych bezrobotnych, jako że taki zasiłek przysługuje w Polsce maksymalnie tylko przez rok i to przy spełnieniu warunku odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne od otrzymywanego wcześniej wynagrodzenia w wysokości co najmniej płacy minimalnej przez co najmniej 365 dni w okresie ostatnich 18 miesięcy.

  44. jakowalski
    28 lipca o godz. 15:19 37539

    Szanowny Panie jakowalski

    Nie ma ekonomicznego przymusu pracy. Praca jest przywilejem.

    Slawomirski

  45. Slawomirski
    Praca jest w socjalizmie obowiązkiem każdego nadającego się do pracy człowieka, ale w kapitalizmie praca jest towarem ściśle reglamentowanym, z ograniczonym dostępem, mimo że bez pracy da się w tym ustroju przeżyć tylko garstce bogaczy.

  46. Współczesna polska młodzież ma znacznie mocniej lewicowe i progresywne poglądy niż partie głównego nurtu. Liderzy tzw. opozycji demokratycznej, a zwłaszcza ci z tzw. piękną kartą opozycyjną („solidarnościowo-KOR-owską”), nie zdają sobie sprawy z tego, że ta karta „solidarnościowo-KOR-owska jest dzisiaj mniej istotna niż to że przez ostatnie lata byli zaangażowani w tworzenie systemu, który jest wysoce niesprawiedliwy społecznie. Jak widać jeszcze nie dotarło do tych liderów, że są oceniani przez pryzmat osiem lat rządów Platformy, które są nie do przyjęcia dla wielu młodych ludzi z wielu różnych względów – powody są tu różne – sprawiedliwość socjalna, „śmieciówki” czy też kwestia reprywatyzacji.
    Prawie cała opozycja peerelowska popierała liberalizm gospodarczy i brutalne reformy Balcerowicza. Nawet SLD jak był u władzy nie odciął się od liberalizmu i ingerencji Kościoła Katolickiego w polską politykę i edukację.
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,22151487,czy-opozycja-demokratyczna-z-prl-jest-autorytetem-ten-ton.html#BoxNewsLink&a=66&c=96

css.php