Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Moja polityka - Liberalny blog Leszka Jażdżewskiego Moja polityka - Liberalny blog Leszka Jażdżewskiego Moja polityka - Liberalny blog Leszka Jażdżewskiego

3.11.2015
wtorek

Oswajamy z homoseksualizmem (nie wszystkich)

3 listopada 2015, wtorek,

Prawica jeszcze dobrze nie objęła władzy, a już zaczęła interesować się „nieprawomyślnymi” organizacjami.

Prawicowa fundacja wspierana w mediach przez ojca Rydzyka i braci Karnowskich chce odebrać dotację „Liberté!” m.in. za to, że rzekomo „oswajamy z homoseksualizmem”, „ateizujemy przestrzeń publiczną”, „redefiniujemy małżeństwo i rodzinę”. Cieszymy się, że nasze sukcesy są dostrzegane i doceniane, żałujemy tylko, że nie udało się nam jeszcze oswoić prawicy. Liczymy jednak, że jesteśmy na dobrej drodze.

Po pierwsze, wygląda to na nieudolną próbę odegrania się za to, że 150 tys. osób poparło nie internetową petycję, ale podpisało się pod projektem ustawy zakazującym finansowania katechezy ze środków publicznych, który oficjalnie został skierowany do pierwszego czytania w Sejmie. Próbie zupełnie chybionej, bo akcję Świecka szkoła z „Liberté!” łączy wprawdzie moja osoba, ale są to byty zupełnie oddzielne. I żadne protesty nie zmienią faktu, że według sondaży połowa Polaków uważa, że w publicznej szkole za pieniądze z ich podatków lepiej jest uczyć dzieci języków i informatyki niż modlitw – i że Kościół sam może finansować lekcje katechezy.

Po drugie, żadnej dotacji na kolejne lata nie mamy zagwarantowanej z urzędu, więc nie można nam jej odebrać. Każdorazowo przyznawana jest ona w otwartym konkursie na bardzo konkretny cel. Raz taką dotację otrzymywaliśmy, raz (np. kiedy złożyłem zawiadomienie do prokuratury w sprawie przyznania środków przez Ministerstwo Kultury na Świątynię Opatrzności Bożej) nie. To zabawne, że porównuje się dotację na „Liberté!” z przeszło 1,5 miliarda złotych, które rokrocznie otrzymuje – nie w żadnych konkursach, ale na podstawie konkordatu zawartego z Watykanem – Kościół katolicki od polskiego państwa.

Po trzecie, samo uzasadnienie petycji świadczy o głębokim problemie autorów petycji z pluralistycznym społeczeństwem. Sama obecność poglądów innych od ich katolicko-narodowej wizji świata budzi ich głęboki sprzeciw. Takie poglądy prezentuje również nowa władza. Żadne petycje do walki ze światopoglądowym pluralizmem nie będą jej potrzebne.

A tym wszystkim, którzy mylą liberalizm z korwinizmem i wytykają nam, że liberalne pismo startuje w konkursach po dotacje, mogę odpowiedzieć jedno: zwolnijcie liberałów z podatków, a z przyjemnością zrezygnujemy ze starania się o dotacje. Do tego czasu będziemy walczyć o to, żeby przynajmniej część tego, co zabiera nam państwo w podatkach, było przeznaczane także na idee liberalne: a nie wyłącznie socjalistyczne, konserwatywne czy narodowe.

Z kolei tych, którzy z nami sympatyzują i prawdopodobnie słusznie przewidują, że o jakichkolwiek dotacjach możemy w najbliższych latach zapomnieć, zachęcamy do wykupienia prenumeraty na najbliższe cztery numery „Liberté!”.

Autor: Leszek Jażdżewski

Publicysta, politolog, założyciel i redaktor naczelny liberalnego magazynu „LIBERTÉ!”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 65

Dodaj komentarz »
  1. Autor jest niezbyt rozgarnięty i chyba chce prześcignąć w promowaniu liberalizmu Korwin-Mikkego.

    Od siły argumentów to aż mdli. Porównuje skalę wydatków bez uwzględnienia skali organizacji. Z jednej strony grupka aktywistów ideologicznych z drugiej 1000-letnie (w Polsce) religia do której przynależy ponad 90% społeczeństwa. No i do tego plagiator. Jednym z głównych argumentów za religią w szkołach jest wola rodziców oraz fakt, że katolicy płacą w Polsce podatki, więc mają też pełne prawo dysponować budżetem własnego państwa. Teraz jak mu wypomniano dotacje państwowe, to sam ucieka się do tego argumentu, chociaż do tej pory ten właśnie argument potępiał i ignorował.

    Straszliwa obłuda tchnie z tego tekstu. Osobiście uważam, że do dotacji z budżetu mają prawo i liberałowie i ateiści, natomiast powinno się ucinać dotacje organizacjom hejterskim i propagującego język nienawiści wobec innych poglądów, narodów, światopoglądów i wierzeń religijnych. I tutaj organizacja Autora w jakimś stopniu podpada.

  2. Jak to zapowiadał ich Wódz – zemsty nie będzie no ale on nie konsultował swoich słów z resztą prawackiej bandy. Gdy Adolf doszedł do władzy różni lokalni kacykowie z SA czy NSDAP załatwili swoje prywatne sprawki pod płaszczykiem ,,rewolucji narodowej”.
    Trzeba zacisnąć zęby i liczyć na to, że durnie którzy poparli PiSuar otrzeźwieją. No chyba, że Rosja odda wrak i wszystkie nasze problemy rozwiążą się jak ręką odjął

  3. Autor
    ” …. według sondaży połowa Polaków uważa, że w publicznej szkole za pieniądze z ich podatków lepiej jest uczyć dzieci języków i informatyki niż modlitw …”.

    To prościutki chwyt erystyczny Autora, więc odwiedź będzie taka sama: lepiej myć uszy, czy nogi? Dobra szkoła powinna być nowoczesna w formie i lekko konserwatywna w treści, dlatego jest w niej miejsce i na języki, i na informatykę, i na lekcje religii – a nie „lekcje modlitwy”, jak pisze Autor, najwyraźniej źle poinformowany. Kapitalizm bez moralności staje się opresyjny, co Autor mógłby wreszcie przyjąć do wiadomości.

    „To zabawne, że porównuje się dotację na „Liberté!” z przeszło 1,5 miliarda złotych, które rok rocznie otrzymuje – nie w żadnych konkursach, ale na podstawie konkordatu zawartego z Watykanem Kościół katolicki od polskiego państwa”.

    Gdyby liberalizm miał 2 tysiące lat tradycji i podobną siłę kulturotwórczą i cywilizacyjną jak chrześcijaństwo, z pewnością mógłby liczyć na 1,5 miliarda zł dotacji. Niech liberalizm uzbroi się w cierpliwość i trochę jeszcze poczeka – tak. ok. 1800 lat – i później wróci do tematu.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zabawne jest to że żaden akt prawny nie zobowiązuje państwa polskiego do opłacania kosztów katechezy.

  6. „Dobra szkoła powinna być nowoczesna w formie i lekko konserwatywna w treści”, pisze Mauro Rossi.
    Wrecz przeciwnie, powinna promowac postawy nonkonformistyczne i ekspresje indywidualizmu, a nie konserwowac drobnomieszczanskie przesady.
    „Kapitalizm bez moralności staje się opresyjny” – czy teza jest taka, ze w systemie kapitalistycznym brak jakiegokolwiek systemu moralnego prowadzi do opresji? hmmm… trudno to chyba stwierdzic empirycznie, nie znam zadnego przypadku spoleczenstwa kapitalistycznego, w ktorym nie istnialby zaden system norm moralnych. Opresji? ale kogo w stosunku do kogo? Panstwa wobec obywateli? jednej grupy spolecznej wobec drugiej? ludzi wobec zwierzat? za duzo tu znakow zapytania 😉 Niech lepiej Autor nie przyjmuje tej maksymy do wiadomosci, bo trudno nawet ustalic jej znaczenie. Jak rowniez zwiazek z poprzednia czescia wywodu (bo nie wierze, aby M.R. chcial powiedziec, ze lekcje religii sa konieczne, aby w ramach spoleczenstwa kapitalistycznego zaistnial/przetrwal jakikolwiek system norm moralnych, pod rygorem zaistnienia „opresji”).

    Ostatnia sugestia M.R. jest chyba taka, ze Kosciol zasluguje na 1,5 mld zlotych dotacji, bo ma juz 2000 lat. To swietna wiadomosc dla wyznawcow judaizmu – maja szanse na naprawde niezle pieniadze. Islam jest o jakies 600 lat mlodszy od chrzescijanstwa – muzulmanie powinni dostac powyzej miliarda. Ale na miejscu Kosciola katolickiego nie cieszylbym sie zanadto – ktos moglby np. nie zaliczyc im lat przed Schizma wschodnia. Wiadomo, ze urzednicy chetnie wynajduja rozne kruczki. No, trudno sie im dziwic. Gdyby do kosciolow dolaczyly np rozne federacje lekkoatletyczne powolujace sie na igrzyska w starozytnej Grecji, budzet moglby tego nie wytrzymac…

  7. @ Mauro Rossi
    „Dobra szkoła powinna być nowoczesna w formie i lekko konserwatywna w treści, dlatego jest w niej miejsce i na języki, i na informatykę, i na lekcje religii – a nie “lekcje modlitwy”, jak pisze Autor, najwyraźniej źle poinformowany. Kapitalizm bez moralności staje się opresyjny, co Autor mógłby wreszcie przyjąć do wiadomości.”

    Problem polega na tym, że są to lekce religii, a nie moralności, co w wydaniu katolicko narodowym jest niestety rzeczywistością z niepokrywającymi się zbiorami. Lekcje religii to wpajanie katolickich formułek i klepanie definicji katechezowych w odrętwiających oparach świętoszkowatej nudności. Piszę to jako chrześcijanin. Który uczęszczał jako młodzieniec na lekcje religii, więc zawczasu ostrzegam, że wymyślanie mi od „lewactwa” mija się z celem. Kościół katolicki jest instytucją polityczną wspierającą byt polityczny – papiestwo. To jest nadrzędny cel istnienia tej instytucji. Moralności można nauczyć się samemu z Biblii, bądź jeśli się jest ateistą – z obserwacji świata idei i zainteresowania nim. To jasne, że etyka, religia jest ważną składową tkanki społecznej, ale lekcje religii są niczym innym jak zaznaczeniem pozycji władzy. Są obsikaniem terenu z opcją zarobkową, ponieważ nie obciążają budżetu tej wiecznie nie nasyconej pieniędzmi instytucji, jaką jest kościół rzymski. Jednoczesne podkreślanie z dumą tego, że prawie wszyscy Polacy są katolikami i żądanie, by katecheza była opłacana z pieniędzy wszystkich jest właśnie lekcją niemoralności i obrzydliwego oportunizmu i chciwości. Nihil novi wszak sub sole.

  8. I dobrze. Co innego tolerancja dla gejów, a co innego propagowanie homoseksualizmu, który NIE jest przecież normalnym ludzkim zachowaniem.

  9. Oswojenie, ale z homo…sowietyzmem – jak znalazł!

    Panie Redaktorze.
    Pisze Pan:
    „…samo uzasadnienie petycji świadczy o głębokim problemie autorów petycji z pluralistycznym społeczeństwem. Sama obecność poglądów innych od ich katolicko-narodowej wizji świata budzi ich głęboki sprzeciw. Takie poglądy prezentuje również nowa władza.”
    Trafnie.
    Niestety, głębokim problemem jest obecnie co innego i kto inny, a nie bynajmniej „autorzy petycji” problem mają.

    Problemem mianowicie nie jest „oswajanie” przez różnych liberałów (a nawet, tfu, neo-liberałów!) tępego ciemnogrodu z wolnością i cywilizacją, ale „brak oswojenia” liberalnych wichrzycieli z „poglądami które reprezentuje władza”.
    Już wkrótce ten brak oswojenia będzie rozpoznawany jako obraza uczuć religijnych.
    Jako osoba latami, choć bez skutku, oswajana z zupełnie analogiczną ideologią homosowietyzmu, aktualną potrzebę oswojenia wyczuwam w tym (i innych) piśmie – nosem.
    Pan, jak widać, leci jeszcze swobodnym lotem i siłą rozpędu, nie wyczuwając, skąd i dokąd wiatr historii wieje uczciwym w oczy.
    Przeto, zasłużył Pan na miano pierwszego NIEOSWOJONEGO (w przeciwieństwie do tzw. niepokornych) publicysty, w miłościwie nam panującym od kilkunastu dni IV-ym KatoPRLu.
    Serdecznie gratuluję. 😉

    PS
    Zamiast oczekiwania równych praw do dotacji (obecnie, zgodnie z nazwą będą miały kierunek wyłącznie do-tacy) proponuję na rzecz podziemia liberalizmu (d.”Liberte”), ogłosić powszechny crowfunding.
    Tym czy innym sposobem, ja się na listę skromnych sponsorów już wpisuję.
    Pozdrawiam z ukłonami.

  10. jakowalski
    3 listopada o godz. 20:35
    homoseksualizmu nie można propagować!!! Albo sie jest, albo nie jest homoseksualistą i podejrzewanie kogokolwiek (osobę lub instytucję) o propagandę w tej sprawie jest mydleniem oczu.
    Nikt nie stanie się homoseksualistą czy heteroseksualistą tylko z powodu propagandy.
    Propagować można zdrowe odżywianie, uzywanie prezerwatyw, „kalendarzyka małżeńskiego” (zwanego też rosyjską ruletką)bieganie dla zdrowia, gimnastykę, codzienne spacery.To ostatnie serdecznie polecam; świeże powietrze propaguje inne spojrzenie, także na ten „problem”….

  11. @jakowalski

    Wypisujecie brednie:
    „…..homoseksualizmu, który NIE jest przecież normalnym ludzkim zachowaniem”.

    brak wiedzy prowadzi do ignorancji i wygadywania glupot. Jak sie nie zna tematu, to lepiej milczec niz sie osmieszac

  12. jakowalski
    3 listopada o godz. 20:35

    ” Co innego tolerancja dla gejów, a co innego propagowanie homoseksualizmu, który NIE jest przecież normalnym ludzkim zachowaniem.”

    Homoseksualizmu nie da sie propagować!!! Albo się nim rodzisz, albo nie. I nic tu nie pomoże udawanie,że jesteśmy podobni innym, tzw. normalnym (a cóż jest normą w tym temacie?), mamy zonę, męża i nawet dzieci, jeśli przez całe życie mamy wrażenie, ze to nie to, że interesuje nas kto inny, właśnie tej samej płci.
    A życie mamy tylko jedno…
    poza tym, komu przeszkadza, ze jeden Pan kocha sie z drugim Panem, albo Pani z inną Panią?Zmuszają do naśladownictwa?
    Propagować można zdrową żywność czy zdrowe odżywianie, bieganie czy uprawianie sportów, używanie prezerwatyw…; naprawdę trudno sobie wyobrazić, że propagowanie homoseksualizmu naprawdę kogokolwiek skłoni do zmiany orientacji

  13. „150 tys. osób poparło nie internetową petycję, ale podpisało się pod projektem ustawy zakazującym finansowania katechezy ze środków publicznych, który oficjalnie został skierowany do pierwszego czytania w Sejmie.”

    Znakomicie! Kiedy ustawa zostanie przeczytana i przegłosowana, przepadając w jakimś – ja wiem? – stosunku 300:60, proszę wystąpić o kolejną dotację na REFERENDUM.
    A kiedy doprowadzi Pan do REFERENDUM (frekwencja 15%, 90% ZA religią w szkołach), będzie Pan mógł odejść na emeryturę w poczuciu uczciwie zmarnowanego życia (o pieniądzach podatników nie wspominając).

  14. Jakowalski to dobry materiał na przerobienie go na „pedała”.
    Każdy sądzi w/g siebie.

  15. „Aktualny kandydat na prezydenta Stanów uważa , że zakłady karne opuszczają zastępy gejów , którzy przed odbyciem kary nie mieli takich „preferencji” seksualnych.”
    Okazuje się , że mamy kilka miejsc w których nabywa się tych perwersyjnych uzależnień.

  16. A może by jakieś pieniądze na terapię dla ojca Rydzyka?

  17. sugadaddy
    Dziwię się, że tak chamskie wpisy jak twój są tu tolerowane. Ale pamiętaj, że tolerancja dla gejowskiej propagandy się w Polsce właśnie wyczerpała.

  18. Konstancja
    Tu nie chodzi o to, że homoseksualizm jest raczej chorobą wrodzoną niż nabytą, a o to, że homoseksualizm w wielu przypadkach jest wyleczalny oraz o to, że propaganda gejowska wmawiać chce normalnym ludziom, że to właśnie homoseksualizm, a nie heteroseksualizm jest normą.
    Mnie nie przeszkadza, kto z kim co robi prywatnie w zakresie zachowań seksualnych, ale przeszkadza mi ta nachalna gejowska propaganda, która w wyraźny sposób dyskryminuje osoby heteroseksualne, wyśmiewając je oraz przedstawiając anormalne, homoseksualne zachowania jako de facto normę.
    Zgoda, propagowanie homoseksualizmu mało kogokolwiek skłoni do zmiany orientacji seksualnej, ale też zniechęci sporo osób chorych na homoseksualizm od leczenia się z ich choroby, jaką niewątpliwie jest przecież homoseksualizm. Innymi słowy: tolerancja dla gejów tak, ale zdecydowanie nie dla ich propagandy, jako że oparta jest ona na 100% fałszywym założeniu, że homoseksualizm jest normalnym ludzkim zachowaniem.

  19. jakowalski,
    Żeby udowodnić to co napisałeś powyżej, „wylecz” się z bycia hetero i zostań homo.

  20. @jakowalski
    Jakieś wiarygodne źródło na poparcie tych śmiałych tez? (or razu mówię, że słowo honoru nie wystarcza :-)) Bo obawiam się, że medycyna jeszcze takowych nie zna.

  21. jakowalski
    4 listopada o godz. 18:56
    i tu sie nie zrozumieliśmy; Ty traktujesz homoseksualizm jako chorobę, ktorą można wyleczyć(ciekawam, jakiej specjalności lekarz tym się zajmuje).Jeśli ktokolwiek twierdzi, że z homoseksualizmu da się wyleczyć, zwyczajnie kłamie!
    Ja twierdzę, że rodzimy się jacyś; jedni rodzą się blondynami i urosną wysocy, inni urodzą się rudymi lub ciemnowłosymi i będą mieli 170 cm wzrostu; inni rodzą się homo albo transseksualni…przez wiele lat nie wiedzą, co ich uwiera w życiu, a gdy juz się zdiagnozują, nie chcą tracić calego życia na udawanie kogoś innego.
    Myslę, że nie mamy wpływu na to, kim się rodzimy,ba! nawet nasi rodzice nie wiedzą o tym.
    Jeśli drażni Cię propaganda gejowska, Twoim zdaniem bardzo nachalna, to weź, prosze pod uwagę, ze w Polsce tylko wrzaskiem, paleniem opon i rzucaniem śrubami udało się komukolwiek cokolwiek wyszarpać. Białe miasteczko pielęgniarek w swoim czasie niewiele wywalczyło; feministki i kobiety od lat domagają się równego traktowania, a ponieważ nie protestują halaśliwie, z trudem wywalczają dla siebie i innych jakieś obszary, w ktorych przestrzega sie pewnych praw.
    Nie dziwi mnie zatem nachalne, Twoim zdaniem, a dla mnie barwne, choć pewnie hałaśliwe domaganie się AKCEPTACJI dla swojej „inności”.

    Ciekawa jestem, jak postąpiłbyś, gdyby Twoje ukochane dziecko zakomunikowało Ci pewnego dnia, że ONO zamierza się połączyć w parę zprzedstawicielem/przedstawicielką tej samej płci? przegoniłbyś z domu? kazal się leczyć? u kogo?
    Jeśli nadal sądzisz, że to tylko propaganda, posłuchaj rady @sugadaddy; 4 listopada o godz. 19:43
    Szczególnie w polskiej służbie zdrowia…

  22. @Burmistrz Irena – you are the girl after my own heart! Bardzo mni sie spodobal wpis.

  23. @Mauro Rossi, zgadzam się:
    – po pierwsze: wpis blogowicza powinien inspirować innych; rzeczywiście Pański komentarz dał do myślenia. Szczególnie w kwestii jak to możliwe afiszować sie publicznie z takimi przemyśleniami jak wyżej
    – po drugie: fakt, nowoczesna forma i treść już zaowocowały poziomem nauczania, wychowania i ogłupiania kolejnych pokoleń
    – po trzecie: to prawda że każdy system wyzysku jest wspierany, chroniony i uznawany przez duchowieństwo, ktore ma na uwadze szczególnie dobro nielicznych. Żeby było sprawiedliwie, dla mas też coś przygotowano.
    @jakowalski,” nie przeszkadza mi ale przeszkadza”. To prosze sie zdecydować, zwłaszcza po przeczytaniu komentarza @Konstancji, która pisze o braku możliwości wyboru. I wyłuszczyć prawdziwe przyczyny homofobii nie mizdrząc się do pozostałych.

  24. No i zgodnie z przewidywaniem cisza…

  25. Żadna cisza, tylko ileż głupkom można tłumaczyć czego same nie widzą.
    Po primo, to nie medycyna wyznacza w Polszcze co to jest i kiedy się życie zaczyna, tak samo co to jest homo i dlaczego to wstrętna choroba jest.
    Po secundo, jak się na msze nie chodzi to i w głowie dźwięczy pustka, brana za ciszę uprawniającą w jej mniemaniu do chorych, hejterskich pytań.
    Mpn, ocknij się.
    ( ;))) )

  26. No nareszcie skończy się propagowanie lewackich poglądów. Skończy się nowa religia zwana „poprawnością polityczną”, w której tabernakulum znajdują się wszelakie mniejszości.

  27. Sugadaddy
    Niestety, ale stać cię jest tylko na kolejny chamski atak ad personam. 🙁
    mpn
    A czy ty masz jakiś dowód na to, że zachowania homoseksualne są normą? Wystarczy pomyśleć – jakiekolwiek społeczeństwo złożone z samych tylko homoseksualistów NIE przetrwało by przecież dłużej niż jedno pokolenie, ergo homoseksualizm NIE jest normą.

  28. jakowalski,
    Na ciemnego durnia jest tylko jeden sposób – wyśmiać.

  29. Sugadaddy – znów popisujesz się swym chamstwem? Dziwne, że jest ono tolerowane na tym blogu.
    Cytuję z http://www.polityka.pl/forum/:
    „…zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.”

  30. @Gekko
    A kiedy się życie zaczyna? Oświeć mnie swą mądrością. Co to jest homo?
    A u mnie na mszach niestety pustka dzwięczy głównie w kazaniach proboszcza.

  31. @ mpn

    To pytanie należy skierować do właściwego Tobie proboszcza.
    Reprezentuje on i jego organizacja oficjalne stanowisko prawomocnych władz Rzeczypospolitej.
    Można ten fakt sprawdzić w legislacji.

    Nb. takie pytania świadczą jedynie, że lekceważysz obowiązek dojrzałego i obywatelskiego uczestnictwa w mszach.
    Pustka Ci w czerepie dźwięczy, bo zamykasz się na Głos Twego Pana. Natychmiast przestań.
    Inaczej będzie Ci w naszym kraju nieładnie i (od 25 października) niezdrowo.

  32. @jakowalski
    Wszystko jest poezja (kto to napisał koteczku?).
    Tak samo każe homo sapiens jest w normie, skoro występuje w przyrodzie. Zarówno homo hetero, jak i homo homo oraz homo biseksualne.

  33. @Gekko
    Spełnienie obowiązku polegałoby chyba na tym, by powiedzieć proboszczowi, by wreszcie wziął Biblię do ręki i poczytał, o czym mówi.

  34. Mpn
    1. A jak zdefiniujesz życie? I czy według ciebie każde życie podlega ochronie? Rośliny są przecież na 100% żywe, ale zjadają je, po uprzednim zabiciu, nawet weganie.
    2. Chodzi ci o homo (podobno) sapiens czy też o homoseksualistów?
    3. W Biblii każdy znajdzie to, czego w niej szuka. N.p. zarówno pochwałę jak też i potępienie niewolnictwa. Bardzo dużo zależy też od tego, jak zdefiniujesz Biblię: które księgi ST i NT uznasz za kanoniczne, a które za apokryficzne i czy znasz Biblię w oryginale (głownie języki staro-hebrajski oraz staro-grecki) czy też z tłumaczeń, które przecież nigdy w 100% nie oddają przesłania oryginału. Jak zwykle: Diabeł chowa się w szczegółach.

  35. Pan Leszek Jażdżewski
    Przypominam tylko, że liberalizm jest ideologią niebezpieczną dla prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa, że wszędzie, gdzie liberałowie dojdą do władzy, dochodzi szybko do głosu albo skrajna lewica (n.p. w Rosji, po upadku caratu) czy też skrajna prawica (n.p. w republice Weimarskiej).

  36. Pan L. Jazdzewski.

    Policzmy;
    „Panstwo dalo” KK 1.5 miliarda PLN. Dzielac to przez 35 milionow katolikow wychodzi okolo 43 zlocisze na „katolickiego” lebka. Hojnie odliczylem z ogolnej populacji 4 miliony ateistow, homoseksualistow, onanistow, etc.
    Agencja „Liberte” otrzymala, jak przyznaje jej CEO p. Jazdzewski, „tylko” 150 tys. PLN. Jako kapitalista pytam, dlaczego ? Mamy free market economy, wiec utrzymujecie sie sami. Ale stalo sie, dostaliscie i moze znowu dostaniecie.
    Macie okolo „az” 2000 subskrypcji albo nakladu, co w przeliczeniu wypada okolo 75 zlociszy na „ateistycznego” lebka. To niemal okolo 70% wiecej od lebka „katolickiego”.
    Z moich podatkow !
    Co by bylo gdyby panstwo „dawalo” KK 75 zl na „katolickiego” lebka ? „Dotacje” by wyniosly … Policzmy; 35 milionow katolikow X 75 zl (tyle ile ateisci dostaja z moich podatkow) i mamy …
    Hohoho ! 2 miliardy i 620 milionow zlotych polskich !
    Szlag mnie trafi !
    Ktos kto nic innego nie ma do roboty tylko przypieprzac sie do KK dostaje wiecej ciackow od samego KK (od lebka).
    Jak to nie jest bolszewizm to niewiem co jest. Co ja, podatnik, mam wzamian za moje pieniadze dane Agencji Liberte ?
    Nic, nada, nothing, nullus, nix, zipper … !
    Co KK robi z tym mizernym 1.5 miliarda ?
    Wyslal tylko w tym roku blisko 60 tys. dzieci (biednych) na wakacje, prowadzi hospicja, sierocince, domy dla bezdomnych, ofiar przemocy domowej, karmi setki tysiace … Lista jest b. dluga, religia w szkolach to tylko czesc tych wydatkow.
    Macie wy panowie (i panie), glownie byli towarzysze, ateisci brakujaca czesc mozgu, ta ktora by balansowala ta inna czesc mozgu (uposledzona) zdominowana przez nienawisc. Sa dyskusje pomiedzy antropologami, bioetykami jak nazwac taka mutacje w mozgu; Odium, Inimicitiae, itp. Lewica, co jest udowodnione, ma lewa polkule mozgu w stanie zaniku. Przypominam, lewa strona mozgu jest odpowiedzialna za m.in.: logike, jezyk, analityczne myslenie.

    kowalski, leonid, ekonom, etyk, kagan, elektryk teoretyk, doktor ewa, doktor nauk politycznych, konstruktor pojazu ksiezycowego (Lem), etc. To tylko niektore z pseudonimow jakimi posluguje sie kowalski, leonid, etc.
    Hipokryto, twoja hipokryzja nie miesci sie w tradycyjnej jej definicji.
    Jak sam sie przyznales jestes Zydem, ale „walczysz” z jakims syjonizmem, hipokryto. Bedac przybyszem niePolakiem nie mieszkajac w Polsce jestes przeciwny emigracji, hipokryto. Jestes homoseksualista, ale walczysz z „gejami”, hipokryto.
    Twoja patologia ma okreslenie medyczne i nazywa sie:
    klamstwo patologiczne, mitomania, pseudologia fantastica mowiac ogolnie – zespol Delbrücka

  37. @jakowalski
    1) nie będę nawet próbował. Mogłoby się okazać, że świętość życia nam się rozpływa 🙂
    2) Ty użyłeś tego słowa, więc pytam, co miałeś namyśli
    3) pod warunkiem, że jest w stanie przeczytać i cokolwiek zrozumieć. Co chyba nie jest zbyt częste

  38. Maciek Placek
    Tak, jestem ateistycznym żydowskim islamistą-homoseksualistą, a występuje często także pod pseudonimem „maciekplacek”, atakując tym samym samego siebie. 😉
    Mpn
    Maciekplacek podpowiedział ci już za mnie, nie mniej powtarzam:
    1. Nie ma nic świętego w życiu. Ono powstało przez przypadek i zmierza ku samozniszczeniu.
    2. Jakie więc słowo masz na myśli? To, które według Biblii było na początku?
    3. Biblia jest zbiorem ksiąg spisanych dawno temu przez różnych, na ogół bardzo przypadkowych autorów, a więc z definicji jest ona wewnętrznie niespójna a nawet wręcz wewnętrznie sprzeczna. Jeśli ktoś bierze ją jako podstawę swego światopoglądu, w tym szczególnie moralności, to znaczy, że ma poważne problemy ze zdrowiem psychicznym – patrz n.p. maciekplacek, podobno moje „alter ego”. 😉

  39. Prześladowanie jest dobre – wzmacnia walczących, zwiera szeregi. Tolerancja rozleniwia. Będzie gorąco.

  40. Observer
    Tak, prześladowanie jest dobre, jako że wzmacnia ono walczących i zwiera ich szeregi, ale tylko prześladowanie łagodne, takie jak n.p. stosowali polscy komuniści wobec kościoła w latach PRLu. Wiadomo przecież bycie gejem jest bardziej atrakcyjne dla zbuntowanej młodzieży wtedy, kiedy to owo „gejostwo” jest rodzajem „owocu zakazanego”, a nie tak jak dziś, czyli czymś wręcz promowanym przez „mainstreamowe” media takie jak „Polityka” czy „Wyborcza”.

  41. Miało oczywiście być: Wiadomo przecież, że bycie gejem jest bardziej atrakcyjne dla zbuntowanej młodzieży wtedy, kiedy to owo „gejostwo” jest rodzajem „owocu zakazanego”, a nie tak jak dziś, czyli czymś wręcz promowanym przez „mainstreamowe” media takie jak „Polityka” czy „Wyborcza”.

  42. @jakowalski
    1) święte czy nie, to już zależy od światopoglądu. To człowiek na tym świecie wybiera sobie, co uznaje za święte. W każdym razie jest ciekawe i dla większości ludzi stanowi istotną wartość (przynajmniej dopóki się ich nie zapyta, co przez to rozumieją). A przynajmniej ich własne życie stanowi dla nich wartość
    2) wiele ludzi tutaj pisze samo homo. Co mają na myśli?
    3) nie stranowi zaburzenia psychicznego to, co stanowi normę w danej populacji

  43. mpn
    1. Dla mnie, jako ateisty, nie ma nic świętego, nawet moje własne życie. Oczywiście, cenię je sobie dość wysoko, ale nie robię z niego jakiejś świętości.
    2. A czy ja wiem, co Poeta miał myśli pisząc cokolwiek? Musiał bym być tym Poetą, aby to na 100% wiedzieć.
    3. Religijność jest rodzajem choroby psychicznej – jej powszechność nie robi z niej bynajmniej normy. Społeczeństwo złożone z samych przestrzegających w 100% reguł księży katolickich, zakonników i zakonnic tak samo wyginie w jednym pokoleniu, jak społeczeństwo składające się w 100% z samych gejów i lesbijek.

  44. @jakowalski
    1) kwestia nazwy
    2) niekiedy i poeta nie wie, co miał na myśli 🙂
    3) mylisz się. Z niewiadomych mi względów łączysz zdrowie psychiczne z przyrostem naturalnym. Czemu nie z pierścieniami Saturna?

  45. mpn
    Bez ludzi nie ma zdrowia psychicznego.

  46. @jakowalski
    Twgo bym nie powiedział

  47. mpn
    Uważasz, że istnienie psychiki nie wymaga istnienia mózgu?

  48. @jakowalski
    Potrzeba mózgu, przynajmniej w obrębie znanego nam świata, ale niekoniecznie ludzkiego.

  49. mpn
    A jak zdefiniujesz mózg? Czytałeś SOLARIS Lema czy też BLACK CLOUD Hoyle’a? Pierwszy autor był z wykształcenia lekarzem, a drugi był wybitnym astrofizykiem (w tym królewskim astronomem), a więc wiedzieli, co piszą.

  50. Niestety, to prawda.
    Czytając większość komentarzy okazuje się, że jakaś definicja mózgu jest niezbędna.
    Najlepiej w wikipedii, weryfikowana przez twitter i potwierdzona lajkami na fejkzbuku.
    Inaczej, obraz psychiki dominujący w sieci, będzie się kojarzył co najwyżej z psychuszką.
    Oswójmy się z tym.
    😉

  51. Gekko
    Jajca sobie robisz z poważnego tematu. Jak by nie patrzeć, to jednak Wikipedia jest zupełnie czymś innym niż pejsbók czy też inny tłyter.

  52. @jakowalski
    To powiedzmy inaczej: psychika musi mieć jakąś podstawę materialną, o pewnym stopniu skomplikowania. Na pewno może nią być mózg jako narząd z neuronów, glej i reszty, a być może i inne układy.

  53. mpn
    W teorii możliwy jest zarówno komputer składający się w 100% z bardzo zaawansowanego sprzętu (hardware) jak też i komputer składający się w 100% z bardzo zaawansowanego oprogramowania (software). Mam nadzieję, że rozumiesz co mam na myśli.

  54. No i co, mpn?

  55. @jakowalski
    Nie bardzo umiem sobie wyobrazić software bez hardwaru. Coś w stylu Boga 🙂

  56. mpn
    A hardware bez software’u?

  57. A jak będzie teraz z tym, postulowanym przez redakcję „Polityki”, oswajaniem Polaków z tymi „uchodźcami” z Syrii? Poprzez bomby? Nie mylić z bombkami na choinkę…
    Przypominam tylko, że ten ostatni atak terrorystów na Francję (Paryż konkretnie) nie był by przecież możliwy, gdyby we Francji nie było milionów muzułmanów. A tymczasem kanclerz Merkel wpuściła właśnie do Niemiec, a tym samym do Europy, dziesiątki, jak nie setki tysięcy przybyszów z Bliskiego Wschodu. Wystarczy przecież, aby tylko 1% z nich był przeszkolonymi terrorystami, abyśmy mieli poważne problemy. Przypominam też, że zamachów w Paryżu dokonała grupa licząca mniej niż 10 terrorystów.
    Mam więc nadzieję, że Polska nie przyjmie nikogo z owych „uchodźców” i ze zostaną oni wszyscy, co do jednego, deportowani z Europy. W następnej kolejności trzeba będzie rozwiązać problem z tymi milionami muzułmanów, którzy obecnie przebywają w Europie, gdyż inaczej, to czeka nas tu krwawa jatka, o wiele gorsza niż ta ostatnia w Paryżu.
    Przypominam też, że muzułmanie nie tolerują gejów.

  58. @jakowalski
    Jak najbardziej istnieje.

  59. mpn
    Daj przykład.

  60. @jakowalski
    Istnienie komputera nie pociąga za sobą istnienia programu.

  61. mpn
    Komputer (dokładniej jego procesor) ma w sobie zapisane „na stałe” tzw. mikroprogramy, bez których byś go nawet nie uruchomił.

  62. Marcin Celiński, zastępca redaktora naczelnego magazynu „Liberté!” napisał, że „jeśli zamach to dzieło ISIS, to użycie go jako argumentu przeciw uchodźcom uciekającym przed ISIS, świadczy o inteligencji pantofelka”. A przecież to trzeba być pantofelkiem, aby nie zrozumieć, ze wśród tych uchodźców muszą znajdować się radykalni islamiści i ich zwolennicy, że tak chwalona i popierana przez niego polityka „multikulti” okazała się kompletną porażką, że wystarczy przecież, aby z tych 7 tysięcy „uchodźców”, których ma według Brukseli przyjąć Polska, tylko 1% czyli siedemdziesięciu będzie zwolennikami muzułmańskiego fundamentalizmu, a 10% z tych zwolenników islamskiego terroryzmu, czyli siedmiu, będzie gotowymi na wszystko fanatykami. Przecież te ostatnie zamachy w Paryżu to było „dzieło” zaledwie 8 terrorystów, znacznie mniej niż 1% francuskich muzułmanów, ale bez tej wielomilionowej obecności muzułmanów we Francji, to do tych zamachów by przecież nigdy nie doszło. Pamiętajmy też że każdy z tych 7 tysięcy „uchodźców” ma prawo sprowadzić swoją rodzinę, a więc szybko zrobi się z nich 70, a później 700 tysięcy, co już radykalnie zmieni skład narodowościowy Polski.
    Niestety, ale politycy francuscy boja się dziś powiedzieć prawdę o sprawcach owych zamachów i ich zwolennikach, a świadczy tylko o tym, że nie reprezentują ci politycy, z M. Hollande na czele, interesów Francuzów, a tylko interesy międzynarodowej finansjery, że siedzą ci francuscy politycy z liberalnego centrum w kieszeniach szejków z Arabii Saudyjskiej czy też Kataru. Przecież gdyby byli oni prawdziwymi Francuzami, to dawno przecież pozbyli by się oni z Francji wszystkich zamieszkałych tam osób pochodzenia arabskiego, bez względu na ich formalne obywatelstwo. Inaczej, to przecież w najlepszym razie dojdzie we Francji do władzy pani Le Pen, a w najgorszym to lepiej nawet nie myśleć.
    Dodam jeszcze, że ten ostatni zamach terrorystyczny w Paryżu dokonany został przez piątą kolumnę islamu we Francji, tak długo tolerowaną przez kolejne rządy francuskiej liberalnej centro-prawicy. Ponadto, to francuskie specsłużby nic o planowaniu tych zamachów nie wiedziały, jako że nie mogły one przecież umieścić swoich agentów wśród terrorystycznych organizacji islamskich, które są przecież szczelnie zamknięte dla osób nie wyznających religii proroka Mahometa. Dziwię się, że pozostali politycy na Zachodzie Europy są tak naiwni jak Francuzi, którzy nie zrozumieli, że zamknięta, nie integrująca się, a przy okazji zmarginalizowana ze względu na swoje zacofanie obyczajowe i kulturalne mniejszość muzułmańska musi się stać wylęgarnią radykalnych bojówek terrorystycznych. Dziwie się też Niemcom, że pozwolili oni kanclerz Merkel na otwarcie granic Niemiec, a co za tym idzie Unii Europejskiej dla nielegalnych przybyszów z Bliskiego Wschodu, wśród których muszą przecież być zwolennicy terroryzmu a nawet i wyszkoleni terroryści.
    Pytanie jest więc nie czy się pozbyć muzułmanów z Europy, ale jak się ich pozbyć. Niestety, ale tam, gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą, a więc z powodu tych zamachów ucierpią także uczciwi muzułmanie, którzy obecnie przebywają w Europie. Ale ponieważ nie da się łatwo i ze 100% pewnością odróżnić uczciwego muzułmanina, od nieuczciwego, czyli zwolennika terroryzmu skierowanego przeciwko Europie i Europejczykom, to jedynym wyjściem jest pozbycie się z Europy wszystkich przybyszów z Bliskiego Wschodu. Inaczej, to czeka nas także i w Warszawie taka sama, jak nie gorsza masakra, jaką mieli ostatnio Francuzi w Paryżu. 🙁 Niestety, ale jedyne długofalowe rozwiązanie problemu muzułmańskiego terroryzmu w Europie to deportacja wszystkich muzułmanów z Europy, i to bez wyjątku. Inaczej, to następny taki zamach terrorystyczny będziemy mieli w Warszawie. Ale na szczęście Polacy nie chcą być ofiarą tej obecnej beznadziejnej polityki UE, a więc domagają się oni coraz częściej i głośniej, aby Polska jak najszybciej opuściła UE i NATO, aby następny podobny zamach nie miał miejsca w Warszawie.
    Poza tym, to przypominam, że tzw. Zachód (w tym Francja) walczył z umiarkowanymi, często areligijnymi przywódcami z tego regionu, takimi jak na przykład Mosadek (Mosaddegh) w Iranie, Naser w Egipcie, Arafat w Palestynie a obecnie walczy on z Asadem w Syrii. Nic więc dziwnego, że próżnię po nich zastąpili popierani przez Zachód religijni fanatycy finansowani przez Arabię Saudyjską, przyjaciela Zachodu nr 2 w tym regionie (wiadomo, kto tam jest przyjacielem Zachodu numer 1). Na szczęście mamy dziś w Polsce u władzy mądrych ludzi, patriotów nie skażonych bakcylem poprawności politycznej, takich jak Jarosław Gowin – wicepremier i minister szkolnictwa wyższego, który właśnie powiedział, że „…wydarzyło się to, co od początku było oczywiste. Otwarcie granic europejskich dla nieograniczonych rzesz imigrantów i fałszywa ideologia multikulturalizmu radykalnie zwiększyła wzrost zagrożenia atakami terrorystycznymi. Europa znajduje się w stanie wojny i trzeba wyciągnąć z tego konsekwencje zarówno na forum unijnym, jak i w Polsce”.

  63. P.s.
    Muzułmanie nie tolerują homoseksualizmu.

  64. @jakowalski
    Ale reszta istnieje bez nich

  65. Jaka „reszta”?

  66. Nie ma co się przejmować krytyką. Dotacje dla tego typu działań to nic złego.

css.php