Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Moja polityka - Liberalny blog Leszka Jażdżewskiego Moja polityka - Liberalny blog Leszka Jażdżewskiego Moja polityka - Liberalny blog Leszka Jażdżewskiego

18.07.2016
poniedziałek

Żaden z powyższych, czyli kto wygra z PiS

18 lipca 2016, poniedziałek,

W rozważaniach na temat przyszłych wyborów parlamentarnych dominują dwie główne narracje.

Pierwsza, optymistyczno-mobilizująca: cała opozycja musi się zjednoczyć pod patronatem KOD, wtedy zwycięży, niezależnie od ordynacji, jaką PiS przyjmie. Druga, pesymistyczno-defetystyczna: PiS rozwalił Trybunał, stadniny, puszczę, spółki, media, a i tak ma stałe poparcie, jak cała opozycja razem wzięta, a program 500+ dopiero zaczyna funkcjonować.

PiS wygrał, ponieważ był w stanie zaktywizować własnych wyborców i zdezaktywizować wyborców obozu przeciwnego. Pełnię władzy osiągnął, ponieważ rekordowa liczba głosów padła na listy, które nie weszły do Sejmu (Zjednoczona Lewica, Korwin i Razem). Pisał o tym w pierwszym numerze internetowego dwutygodnika „Liberté!” Krzysztof Iszkowski. Większość z tych, którzy na PiS oddali głos, oddała go między innymi dlatego, że zalazł on za skórę znienawidzonym przemądrzałym elitom, które były gotowe na wszystko, byle tylko nie dopuścić Kaczyńskiego do władzy. Im głośniej krzyczą w „Wyborczej” i TVN, że PiS znów dokonał jakiejś okropności, tym większa ich satysfakcja.

PiS poświęcił bardzo wiele wysiłku (opisał to dokładnie w przemówieniu na kongresie partii Jarosław Kaczyński) na to, żeby stworzyć, skomunikować i przekonać wyborców do swojego programu. Pokazać, że jest alternatywa dla ciepłej wody z kranu. Czego by nie mówić o obecnej władzy, do jego realizacji zabrał się bardzo energicznie, zaprzeczając powszechnemu poczuciu, „że się nie da”. Obecni liderzy opozycji, włączając w to „ostatnią nadzieję białych” Donalda Tuska, dającego nadzieję z bezpiecznego oddalenia w Brukseli, robią wszystko, żeby przekonać Polaków, że taką alternatywą nie są. Nie wiadomo, czym by się zajmowali (poza brylowaniem w mediach i podjazdowymi wojenkami), gdyby nie idiotycznie otwarte przez PiS pole starcia w postaci Trybunału Konstytucyjnego.

Tusk, Schetyna, Petru – oni wszyscy wyglądają jak wyciągnięci nawet nie z roku 2015, ale sprzed dobrej dekady. Jakby nie rozumieli, że samym spinem wyborów się nie wygra, najpierw z czymś trzeba się kojarzyć, żeby potem „sprzedawać” to Polakom w mediach. Ogólnopolskie konsultacje mają sens wtedy, kiedy konsultuje się coś konkretnego, a nie pyta: co możemy dla was zrobić? Trzeba mieć pomysł na siebie, ale przede wszystkim na Polskę. Całościową, przekonującą narrację, która nie będzie sprowadzała się do: „mniej PiS, więcej nas”.

Programu, w którym zawierać się będzie całościowa – nowa – wizja Polski, nie zastąpią wezwania do jedności. Maraton międzypartyjnych negocjacji skończy się tak jak podobne rozmowy skończyły się na lewicy, czyli pseudokoalicją „tłustych kotów”, walczących przede wszystkim między sobą o jak najlepsze miejsca na listach. Zaklęcia w postaci: więcej normalności, przestrzegania konstytucji, powrotu do Europy itp., będą musiały z racji wewnątrzkoalicyjnej rywalizacji i braku wspólnej platformy ideowej oraz wyraźnego lidera prowadzić do niechybnej wyborczej klęski. Wynik takiej koalicji będzie gorszy niż suma wyników tych partii osobno.

Dlatego, póki co, należy nastawić się na drugą kadencję PiS, być może tym razem w koalicji. Można też liczyć na to, że objawi się nowa siła, która przedstawi całościowy odważny program alternatywy dla socjalno-narodowej pisowskiej wizji Polski. Marzenia przecież nic nie kosztują.

Autor: Leszek Jażdżewski

Publicysta, politolog, założyciel i redaktor naczelny liberalnego magazynu „LIBERTÉ!”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 22

Dodaj komentarz »
  1. Panie Leszku ale opozycja tego programu nie ma i nie miała.
    Pamiętam jak dziś debilna laudacje lejaca się z lamow POLITYKI, że platforma to partia nowoczesnego…pragmatyczna i postpolityczna(?).
    Bo nie ideologiczna…
    a wizje programowe to domena oszolomow.

    Trudno się nie zgodzić z Pana diagnoza ale może warto pójść krok dalej i skoro diagnoza jest słuszna to bardzo dobrze, że PiS rządzi i oby wygrał kolejne wybory.
    Bo jaka jest alternatywą?
    Sam Pan trafnie opisal jedynie ogolny imposibilizm i namolny powierzchowny pijar.
    Na zmarnowanie kolejnych 8- mu lat Polski po prostu nie stać.

  2. Proponuję trzecią, radykalną „narrację” na temat wyborów parlamentarnych: wybory do Sejmu z października 2015 r. były nieważne, gdyż niezgodne z konstytucją. A to dlatego, że konstytucja mówi krótko, wprost i niedwuznacznie o proporcjonalnych wyborach do Sejmu, a nie o proporcjonalnych wyborach zamieniających się w większościowe, jeśli duża grupa wyborców, pozbawiona możliwości przeniesienia głosu na inne ugrupowania drugiego wyboru, zagłosuje na partie, które nie przekraczają wysokiego 5-procentowego progu wyborczego. W tym momencie wszelkie ustawy, uchwały i nominacje personalne dokonywane przez nielegalny Sejm nie mają mocy prawnej i nie ma też mowy o legalnym przejęciu i następstwie władzy ustawodawczej przez kolejny Sejm w wyniku następnych wyborów.

  3. Moja prognoza jest tymczasem taka: PiS się wyłoży na kryzysie finansowym, do którego dąży, jak zauważył Morawiecki, być może też z udziałem kryzysu na zewnątrz. PO i Nowoczesna, przy niezmienionej ordynacji, pójdą oddzielnie i razem mają większość. Przy zmianie ordynacji w okręgach większościowych wystawiają wspólnych kandydatów i też wygrywają. Oczywiście to tylko przypuszczenie odnośnie wyniku wyborów.

    Całościowa wizja Polski: świeckie państwo neoliberalne. Wolna miłość i wolny rynek.
    Powtarzam to od dawna, więc dla mnie nie nowość.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Taki sensowny program ma partia Razem.

  6. Brawo! Wreszcie cos wartosciowego w tej waszej gazecie.
    Czytam Polityke od czasu gdy chodzilem do szkoly podstawowej. Jak z mojego podpisu wynika mam 58 lat. I jesli ja – o pogladach lewicowych – stwierdzam ze Polityki w obecnej postaci sie po prostu nie da czytac, to chyba jest cos na rzeczy.
    Prosze Panstwa – obecnie ludzie sa przyzwyczajeni ze kazda sprawe przedstawia sie z jednaj strony, po czym z przeciwnego punktu widzenia. Nawet w filmach nie ma postaci czarno-bialych. Wiec kazda propaganda ktora dziala na tej zasadzie ze namolnie, bezkrytycznie forsuje swoje cele propagandowe po prosty IRYTUJE a nie przekonuje do nich, a juz szczegolnie ludzi pokroju czytelnikow Polityki.
    W sumie to nie ma znaczenia, gdyz – jak mniemam – wszyscy ktorzy Panstwa Tygodnik czytaja opowiadaja sie za podobna wizja swiata, wiec oczywiscie nie musza byc przekonywani do posiadanych pogladow. Chodzi mi wylacznie o bardzo, bardzo niedobre dziennikarstwo. Gdzie te czasy Redaktora Rakowskiego? Kaluzynskiego? Passenta (ale tego sprzed lat)?
    Kiedys na lamach Polityki odbywala sie ozywcza wymiana mysli – dzisiaj to tylko „Kaczynski to, Kaczynski sro”. Przykre.
    Pozdrawiam z Melbourne.

  7. O dziwo, pan liberał twierdzi mniej więcej to co ja. Wystawienie tych samych kukiełek pod innym szyldem udającym nową „opozycję”, jak i straszenie PiS-em absolutnie nie bierze i prowadzi donikąd. Ludzie się na pustosłowie nie nabiorą.

    Oczywiście można też czekać, aż PiS się zużyje. To taka sama pustota jak „opozycja” i w końcu się też znudzi. Jak odraza i znużenie wobec PiS-u przewyższy odrazę i znużenia wobec „opozycji”, to oczywiście „opozycja” może otrzymać swoją szansę. W ten sam sposób uzyskał ostatnio swoją szansę PiS.

    W Polsce jedyna szansa na wygranie wyborów, to pokazać, że jest się mniej odrażającym, lub że ludzie zapomną z czasem o odrazie, którą się wywołuje.

  8. W powyższym tekście jest wiele racji, ale pamiętajmy, że w ubiegłych wyborach również znakomity wynik uzyskała partia Kukiza. A oni przecież nie mieli ani żadnego programu, ani porywającej wizji.
    Niewątpliwie najlepsze 8 lat w historii Polski za rządów Platformy się po prostu ludziom znudziło. Kiedy już wszystko szło nieźle, zapragnęli zmiany i oczywiście znaleźli dla niej wiele powodów. Z pewnością zresztą słusznych, bo nie ma ideałów. Ale według mnie wyborcy przede wszystkim chcieli, żeby wreszcie się coś działo!
    Ludzie niestety nie działają racjonalnie, wbrew wszelkim pozorom. Na dodatek zjawisko rozczarowania elitami jest powszechne i w Europie i w USA.
    W każdym razie banalna prawda jest taka, że żeby było lepiej, trzeba koniecznie zmienić to co jest.
    Ironia losu jest to, że tą „dobrą zmianę” ma akurat przeprowadzać partia nieudaczników i oszustów. A ci którzy rzeczywiście zapewnili im materialne możliwości realizacji obietnic wyborczych, poszli w odstawkę.
    „Tak płaci świat”.

  9. …Biblia mowi : kazda wladza pochodzi od Boga ; ale po zachowaniu politykow i kosciola katolickiego widac ze Bog nie bedzie blogoslawil tym ktorzy glosza nienawisc ,zemste,podzialy czyli wszystko co nazywamy grzechem !!! Pycha zawsze idzie przed upadkiem !!!!

  10. Dobra zmiana nastąpi jak wymrze homosowieticus.W Ameryce nikt nikomu nie dawał.Trwała walka na noże o byt.Pokazują to w westernach.U nas każdemu się należało i dalej się należy.Popłuczyny komusze o tym dobrze wiedzą i dla fanaberii, jednego takiego, załatwiłly nas na następne lata homo- sowietukowstwa.Jak już nie będzie co rozdawać ,to się zacznie bitwa na maczugi.A

  11. @Włodzimierz
    Dobre.
    PiS w mariażu z kościołem musi się po prostu zgrać tak jak PO, a na to trzeba czasu.

  12. Dopoki PiS obiecuje i daje bedzie mial poparcie wyborcow. Skonczy sie ono wtedy, gdy wszystko zostanie juz rozdane i nie bedzie co dawac ani z czego. Bo lud rozpuszczony prezentami od rzadu bedzie domagal sie coraz wiecej. Dlatego juz obecnie – pomny tej normalnej ludzkiej chciwosci – PiS zwolnil tempo spelniania obietnic i grantow ludowi, zeby w ciagu 4 lat sukcesywnie spelniac wole wyborcow i tam samym schlebiac im. Gdy to sie skonczy moga zbierac sie do odejscia od wladzy. Sami beda temu winni schlebiajac woli suwerena i rozpuszczajac go finansowymi prezentami.

  13. Zadziwiający komentarz jak na liberała (nie mylić z neo).
    Klika uwag:
    ,,PiS wygrał, ponieważ był w stanie zaktywizować własnych wyborców i zdezaktywizować wyborców obozu przeciwnego” – guzik prawda. Wygrał bo prawidłowo zdiagnozował i zaproponował ROZWIĄZANIA realnych problemów trapiących znaczącą grupę wyborców. Samą mobilizacją oddanych sobie świrów mógłby co najwyżej – jak zawsze, rzec by można – liczyć na max. 25% poparcia. Kryzys imigrancki nie ma tu nic do rzeczy – był to tylko niezamierzony prezent od Mutti Merklel. Czy realizacja rozwiązywania problemów społecznych przez PiS zakończy się plajtą którą wieszczy @Krzysztof Mazur? Ja wciąż (od 1989r) słyszę daty plajty ZUSu i mamy 2016 i nadal jej nie ma. Czas pokaże. Jeżeli jednak do niej nie dojdzie to PiS będzie nami rządzić nawet jeżeli Jarosław Kaczyński będzie leżał w trumnie i to bez oszustw wyborczych (co dla PiSu jest oczywistością czy manipulowania ordynacją). Tu pewien przyczynek do ,,uczciwości” obecnej opozycji (gł PO z wyłączeniem Partii Razem) : PO twierdziła, że z haniebnie niską płacą minimalną ,,nic się nie da zrobić bo to zniszczy gospodarkę” – gdy jednak okazało się, że to jest jedna z głównych osi kampanii wyborczej (mam na myśli szeroko pojmowany WYZYSK) i jest to WYDAJNE POLITYCZNIE to nagle okazało się, że da się, że ,,trzeba coś z tym zrobić”. Wyborcy jednak już im nie wierzyli tyle lat się nie dało.
    Ma Pan rację pisząc, że Tusk, Schetyna, Petru to polityczne skamienieliny. Ale dlaczego nie mają nimi być? Skoro TAMTEN system im OSOBIŚCIE zapewnił powodzenie. Dlaczego nie spróbować wrócić do złotych czasów? Klasycznym przykładem jest Tusk – który zachował się jak typowy ,,polski piłkarz” – gadał o przywiązaniu do barw klubowych ale gdy pojawiła się szansa czmychnięcia na ,,piłkarski zmywak” na Zachodzie to z niej bez sentymentów skorzystał a o spadającym do drugiej ligi ,,ukochanym klubie” słucha z ,,dużą troską i przejęciem”. Ci ludzie nie rozumieją, że człowiek pracujący za 1800zł na rękę gdy dostanie dodatkowe 500 lub nawet 1000 ma gdzieś jakieś trybunały ,,kolesi zarabiających 15tyś” czy to, że ich szef bedzie musiał zadowolić się mniejszym mercedesem. Bo być może wreszcie – stać go na dentystę czy wysłać dziecko na wycieczkę. Oczywiście tu dochodzimy do znacznie głębszego problemu czyli modelu rozwoju kraju – w naszym wypadku pseudo rozwoju. Kraj, który opiera swój rozwój tylko na eksploatacji maksymalnie taniej i wziętej za pysk siły roboczej de facto się nie rozwija. Tym bardziej, że główna część tych zysków i tak jest transferowana do Centrum. Taki los spotkał Rzeczpospolitą Szlachecką. Chiny to jasno rozumieją i dlatego dla globalnego kapitału stały się ,,za drogie”. Rzecz w tym, że one w sumie już nie potrzebują globalnego kapitału bo mają WŁASNY. I u nas czas wymyślić coś więcej niż kolejne ,,uelastycznienie KIodeksu Pracy”.
    Słusznie Pan Redaktor zauważa, że bez PROGRAMU POZYTYWNEGO, samym straszeniem PiSem czy ,,wojenkowaniem” z nim opozycja nic nie wygra. Tym bardziej, że nie można jej UFAĆ. PO zapowiadał rozliczenie nieprawości III RP – nie zrobiła nic. CBA trzeba było ZLIKWIDOWAĆ a nie obsadzać swoimi, IPN trzeba było przekształcić w instytucję BADAWCZĄ a nie zachowywać jako Ministerstwo Prawdy. Nie wspomnę o spiskowaniu w sprawie ACTA czy TTIP. Trzeba też było wykonywać wyroki TK a nie tylko te im wygodne. Trzeba było zrobić porządek z wszechwładzą kleru a nie robić dla niego za spluwaczkę i starać ugłaskiwać mianując ministrami sprawiedliwości co rusz kolejnych maniaków religijnych. Schetyna rozpoczął swoje liderowanie opozycji od umizgów do kleru. Nie rozumie, że to pole okupuje ktoś, kto podpisał klerowi czek ,,in blanco”? Petru też prosił publicznie ,,takmidopomożboże”. Ciekawym czy gdy realizował targety opychając ,,inwestorom” chybione inwestycje też tak gadał czy to jednak atmosfera w Sejmie tak go ,,wzmogła”.
    Jedyną partią prezentującą realną alternatywę dla PiSu jest Razem ale 27 lat neoliberalnego prania mózgów robi swoje. Nienawiść do lewicy, do podatków, dobra wspólnego jest tak silna, że facet na śmieciówce zarabiający 2tys na rękę za 260h w miesiącu uważa, że ma zdecydowanie więcej wspólnego z nieboszczykiem Kulczykiem niż ,,lewakiem” Zandbergiem i tylko lewactwo uniemożliwia mu zarabianie kasy porównywalnej z tą jaką zrobił ów ,,szacowny” nieboszczyk. Wie – bo mu Gadomski i PRZEDE WSZYSTKIM KORWIN tak powiedzieli.

  14. @Wlodzimierz
    18 lipca o godz. 22:39
    Kukiz to typowe ,,fuck off” albo jak to było w ,,Psach”: ,,na pohybel” IM WSZYSTKIM. Ot, taka polityka spod budki z piwem.

  15. @Slawczan
    20 lipca o godz. 7:38 36691
    Racja.
    Pozdrawiam

  16. Pan Jeżdżewski
    Uznanie, uznanie. Nareszcie ktoś obudził się i zrozumiał.
    Dla mnie smutne jest, że próby napisania czegoś takiego kończą się regularnie blokowaniem i wyrzuceniem z dyskusji w Polityce. Szkoda.

    Rok mija i nie tylko ja mam dosyć tych mędnych prób łapania pisu za słówka i pokazywania jaki to on brzydki. Idei własnych brak, realnych ocen przyczyn katastrofy brak, jakiejkolwiek perspektywy brak. Wdaje się niektórym, że za 3 lata pójdą do wyborów i wszystko wróci do tego co było. Naiwni. Tak jakby Erdogan nic nie pokazał. Niestety, bez rzetelną analizę przyczyn tego, że dzisiaj zwykli ludzie stoją murem za dyktatorami i przeciw demokracji należy zacząć od siebie a nie od narzekania i pokazywania palcem na innych.
    Uznanie.

  17. Vera (20 lipca o godz. 14:16 36694)
    Pełna zgoda!

  18. Panie Redaktorze
    Zwykłych ludzi nie interesują problemy sędziów TK, czyli osobników nic nie robiących a zarabiających dobrze ponad 10 tys. zł na miesiąc. PO przegrała, bowiem zlekceważyła sobie realne problemy większości Polaków i przegra też następne wybory, jako że ideologia liberalna poniosła w Polsce, tak samo jak praktycznie na całym świecie, zasłużoną klęskę.

  19. Krzysztof Mazur
    Wolna miłość to praktyce niechciane dzieci i skrobanki, a wolny rynek zawsze generuje biedę i napięcia społeczne.

  20. Para Bellum
    Partia Razem nie ma szans ze swym programem promocji zboczeń seksualnych i nielegalnej imigracji z krajów III świata.

  21. 1958
    Gdzie w Melbourne mieszkasz? Ja „zaliczyłem” zarówno Carnegie i Blackburn Sth jak też i Springvale, Mt Waverley oraz Healesville (to ostatnie to jakby już poza Great Melbourne).

  22. Żyga
    Rozwój USA polegał na rabunku ziemi (i jej bogactw) należącej do Indian i ich wymordowaniu oraz na niewolniczej pracy Murzynów. Nie ma więc czego naśladować. 🙁

  23. Slawczan
    Racja – PiS wygrał, gdyż prawidłowo zdiagnozował i zaproponował ROZWIĄZANIA realnych problemów trapiących znaczącą grupę wyborców. I zgoda, że Tusk, Schetyna, Petru to polityczne skamienieliny. Racja też, że kraj, taki ak współczesna Polska, czyli który opiera swój rozwój tylko na eksploatacji maksymalnie taniej i wziętej za pysk siły roboczej de facto się nie rozwija. Natomiast Razem nie ma szans ze swym programem promocji zboczeń seksualnych i nielegalnej imigracji z krajów III świata.

css.php