Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Moja polityka - Liberalny blog Leszka Jażdżewskiego Moja polityka - Liberalny blog Leszka Jażdżewskiego Moja polityka - Liberalny blog Leszka Jażdżewskiego

4.11.2016
piątek

Samoujawnienie

4 listopada 2016, piątek,

Zainspirowani pracą u podstaw, jaką skrupulatnie wykonują niestrudzeni tropiciele mrocznych powiązań i niecnych finansowych przepływów w tzw. Wiadomościach TVP, nomem omen Publicznej, postanowiliśmy ulżyć im w trudzie i dokonać samoujawnienia (wysoki Inkwizytorze, proszę potraktować to jako okoliczność łagodzącą).

Pismo nasze ukazuje się w języku polskim, nazwę jednak ma obcą („Liberté!”), przywołującą najgorsze skojarzenia (z Francuzami, oświeceniem i wolnością, rozumianą opacznie jako wolność od przymusu, a nie wolność do wyznawania jedynych słusznych wartości). Jednym słowem cywilizacja śmierci.

„Liberté!” z dumą może oznajmić, że bierze kasę zarówno od Niemców (Fundacja im. Friedricha Naumanna), jak i od Open Society Institute (zapalamy wielkie czerwone litery – Soros – mówiąc krótko, dolary od amerykańskiej żydowskiej finansjery). To, że wciąż w pracy posługujemy się językiem polskim, to czysty kamuflaż i częściowo kwestia przyzwyczajenia. Zaznaczam, że wszystkim chętnym, zwłaszcza z grubymi portfelami, chętnie użyczamy numeru konta, judaszowych srebrników nigdy za wiele. Piszcie na prive’a.

Skoro to już mamy ustalone, przejdźmy do kwestii: kto za tym stoi? „Liberté!” na swoje nieszczęście posiada Radę Patronacką, w której zasiadają indywidua co najmniej podejrzane: były prezes Trybunału Konstytucyjnego (rzecz nie wymaga dalszego komentarza), były szef MSZ (50 proc. szans, że agent Moskwy – sprawdź pod MON, tam o rosyjskiej agenturze powiedzą i wiedzą wszystko), profesor filozofii zajmujący się etyką (ateista i etyka, wolne żarty!), też profesor, prawnik, konstytucjonalista światowej sławy (ergo wysługujący się międzynarodowym środowiskom wiadomego pochodzenia), szefowa największego związku pracodawców w Polsce (wiadomo przynajmniej, kto płaci za ośmiorniczki zamawiane przez redakcję do szampana i kawioru), były komisarz Unii Europejskiej (komisarz Unii Europejskiej – skojarzenie oczywiste, wczoraj… dziś…) i paru innych, którzy paskudnego określenia „liberał” nie tylko się nie wstydzą, ale obnoszą z dumą. To już masoneria ma więcej wstydu, przynajmniej się ukrywają zamiast epatować tym swoim „liberalizmem” jak na gejparadzie gołym tyłkiem.

Co gorsza, „Liberté!” kumpluje się z samym Michnikiem, którym prorządowi dziennikarze straszą małe dzieci (albo małe dzieci straszą prorządowych dziennikarzy, czasem ciężko się połapać). Naczelny „Gazety Wyborczej” inspiruje dziś przede wszystkim skrajną prawicę, na nasze spotkanie z Michnikiem z radosną piosnką „raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę” przybywają piękni jak marzenie malowani chłopcy – narodowcy. Próbujemy się jakoś ratować przed tym michnikopolem prawicy, dajemy nawet Michnika na okładce (m.in. razem z Dmowskim i Kubą Wojewódzkim) – ale wiemy, że z niepohamowanym uczuciem Ziemkiewicza, Wildsteina et consortes nie wygramy.

Drogie tzw. Wiadomości – chętnie dostarczymy Wam kolejnych inspiracji – zupełnie za frajer, dla czystej frajdy. Sugerowałbym nieskromnie jakiś miniserial kryminalny na wzór „Kto porwał królika Rogera” z „Liberté!” w roli głównej. Silne doznania gwarantowane.

Autor: Leszek Jażdżewski

Publicysta, politolog, założyciel i redaktor naczelny liberalnego magazynu „LIBERTÉ!”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. W Polsce zawsze której media to raz mainstream a raz drugi obieg. Pozycja i punkt widzenia się zmienia. Ale charakter i mentalność w zasadzie bez zmian.

  2. Panie Redaktorze,
    A kto poza redakcją czyta pańskie pismo?

  3. Brawo za samoujawnienie! Oby takich najwiecej!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Chyba faktycznie zostało już śmianie się z durniów, ale „ich jest więcej” jak śpiewa Dawid Podsisdło

  6. Szkoda, że nie miałem okazji czytać tę wrogą TVPiS comiesięczną gazetę. Na razie, na szczęście, znam tylko artykuły pisane przez redaktora Jażdżewskiego na blogu Polityki. Mam nadzieję, że aktualnie rządzący i ich policje jawne, tajne i dwupłciowe potraktują moje lektury jako okoliczność łagodzącą moje polityczne grzechy.

  7. A co wy na to:
    Minister Gowin mówi: koniec z masowością kształcenia. „Ktoś z ledwo co zdaną maturą nie powinien być studentem najlepszych polskich uczelni” – jak najbardziej, także to, że „uczelnie nie mogą przyjmować kogo popadnie, kierując się zasadą, że za studentem idą pieniądze”.
    I zgoda, że to doprowadzi do zamknięcia mniejszych i gorszych uczelni, a większe podporządkuje potrzebom gospodarki. Do tego dobrze, że mniej zdolni studenci, którzy na najlepsze uczelnie się nie dostaną, (a mniejszych już nie będzie) pójdą na uczelnie prywatne albo w ogóle na studia się nie wybiorą, bo ich nie będzie stać. Nie każdy bowiem nadaje się na studia wyższe.
    Popieram też to, że największe pieniądze uczelnia dostanie, kiedy na jednego wykładowcę będzie przypadać od 11 do 13 studentów. Do tego dobrze będzie, że więcej pieniędzy przypadnie uczelniom z lepszą kadrą akademicką oraz tym, które są dla wykładowcy podstawowym miejscem pracy.
    http://wyborcza.pl/7,75968,20944484,gowin-szybki-i-rewolucyjny-chce-zeby-uczelnie-poczuly-pieklo.html#BoxGWImg

css.php