Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Moja polityka - Liberalny blog Leszka Jażdżewskiego Moja polityka - Liberalny blog Leszka Jażdżewskiego Moja polityka - Liberalny blog Leszka Jażdżewskiego

20.12.2017
środa

Polsko, umyj uszy

20 grudnia 2017, środa,

Żeby być szanowanym krajem, należy trzymać się kilku podstawowych zasad. Na przykład nie bić własnych obywateli ze względu na ich poglądy polityczne. Organizować wybory, w których wynik nie jest z góry rozstrzygnięty. Należy też przestrzegać prawa, które się samemu ustanowiło.

Łamanie własnej konstytucji jest naprawdę w złym guście. Oznacza to, że dane państwo jest nieobliczalne i niegodne zaufania, tak w stosunkach wewnętrznych, jak zewnętrznych. Można też tych zasad nie przestrzegać i cieszyć się szacunkiem. Wystarczy, że ma się bombę atomową.

Wejście do Unii Europejskiej oznaczało dla Polski wiele twardych zobowiązań. Przestrzeganie zasad trójpodziału władz jest jednym z nich. To bardzo dobra wiadomość, że Polska zobowiązała się do zagwarantowania swoim obywatelom pewnych podstawowych praw: na przykład do uczciwego procesu, którego wyniku nie będzie ustalać aparatczyk w partyjnej centrali. Wydawało się jednak do niedawna, że to „oczywista oczywistość”. Nikt nie musi przecież zapisywać w specjalnym regulaminie, że mamy myć uszy, a potem jeszcze sprawdzać, czy na pewno są czyste. Jesteśmy przecież dorośli i myjemy je sami.

Okazuje się, że nie. Że to Komisja Europejska walczy o prawa polskich obywateli, podczas gdy nasz rząd chce nam te prawa ograniczać. Podporządkowuje interesy Polaków partyjnym wytycznym. Jakie korzyści odniesiemy z faktu, że PiS będzie miał możliwość ręcznego sterowania sądami? Sądy na telefon były już w PRL i mówiąc delikatnie: nie można uznać ich za wzór obiektywizmu.

Kiedy policja łapie kierowcę, który prowadzi „na bani”, to zabiera mu prawo jazdy, a prokurator wszczyna proces. Komisja Europejska przez dwa lata tolerowała „jazdę PiS po pijaku”. Teraz, kiedy Andrzej Duda ogłosił, że podpisze ustawy, które łamią polską konstytucję, musiała nareszcie zareagować. Zamiast wydzierać się jak rozwydrzone bachory na środku ulicy, że Europa nas bije, rządowi propagandziści powinni położyć się i wytrzeźwieć. Zanim rozbiją nas na pierwszym lepszym drzewie.

Autor: Leszek Jażdżewski

Publicysta, politolog, założyciel i redaktor naczelny liberalnego magazynu „LIBERTÉ!”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. Michnikoidy i kaczoidy nieźle Polskę rozpi…liły tym swoim postkomuszem „centralizmem demokratycznym”.

    May bezpartyjni pozbawieni praw wyborczych nie ponosimy za to odpowiedzialności. Ile wolności, tyle odpowiedzialności. Ale trochę przykro jest.

  2. Panie Redaktorze.
    A czy w jakimkolwiek kraju należącym do UE są prawdziwie niezależne sądy, czyli takie, które nie są finansowane przez rząd i których sędziowie nie pochodzą z mianowania przez rząd i nie oczekują oni od rządu awansów, orderów, podwyżek i emerytur?

  3. ad ja kowalski – pytanie nie przemyslane , powinno byc gdzie sady sa najbardziej niezalezne od wladzy wykonawczej. sad jest finansowany przez panstwo. sedzia sadzi i jesli mi sie niepodoba to moge go zmieniec – gdzie tak jest? sedzia sadzi na podstawie konstytucji – jest sedzia dozywotnio, albo sam odejdzie – gdzie tak jest?
    nie rozumiesz demokracji – wyjedz za granice
    lamanie konstytucji nie jest w zlym guscie – to tak jakby powoiedziec ze okradzeinie sasiada to sprawa dla reportera

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @janekwisniewski
    Młody człowiek kończy studia prawnicze i aby zacząć karierę prawniczą musi aplikację.
    „Aplikacje adwokacka i radcowska, pomimo zmiany modelu dojścia do zawodu adwokata i radcy prawnego, pozostały domeną samorządów zawodowych. To samorząd organizuje i prowadzi szkolenie na aplikacji, w tym wyznacza kierunki i ramy tego szkolenia.(…)
    Zasady odbywania aplikacji określają: ustawa – Prawo o adwokaturze i ustawa o radcach prawnych oraz wydane na mocy upoważnień ustawowych: regulamin odbywania aplikacji adwokackiej uchwalany przez Naczelną Radę Adwokacką oraz regulamin odbywania aplikacji radcowskiej uchwalany przez Krajową Radę Radców Prawnych. To właśnie uchwały samorządów zawodowych (regulaminy) w sposób istotny kształtują zakres aplikacji. W regulaminach określane są szczegółowe zasady odbywania aplikacji, w tym m.in. prawa i obowiązki aplikantów oraz sposób prowadzenia szkolenia na aplikacji. W przypadku obu samorządów – adwokackiego i radcowskiego, podstawowe założenia przyjęte w regulaminach są podobne.
    Aplikację odbywa się pod kierunkiem patrona wyznaczonego przez dziekana okręgowej rady adwokackiej lub radę okręgowej izby radców prawnych. ”

    Powyższe fragmenty pochodzą ze strony https://nawokandzie.ms.gov.pl/

    Widzisz tu jakieś elementy demokracji, wpływu obywateli na to kto zostaje powołany na stanowisko sędziego?
    Czy istnieje procedura jego odwołania przez obywateli niezadowolonych z tego jak orzeka lub choćby okresowej oceny weryfikacji przez obywateli ?
    W prawdziwej demokracji władza pochodzi z wyboru ogółu obywateli. Czy to zachodzi w przypadku ” trzeciej władzy” ?
    Włącz Janku myslenie a nie powtarzaj zasłyszanych czy przeczytanych głupot.

  6. Kaesjot
    Otóż to. Zastraszające jest, jak mało Polacy wiedzą o mechanizmach władzy, o funkcjonowaniu sądów o ich finasowaniu, o dobrze sędziów, o ich wynagradzaniu etc. 🙁
    Uważam że w sądach ludowych (w znaczeniu: reprezentujących Lud czyli Naród, a nie, jak dziś tylko elity władzy) zasiadać powinni jako sędziowie tylko doświadczeni zawodowi prawnicy wybrani w powszechnym, wolnym glosowaniu spośród co najmniej magistrów prawa z pomyślnie ukończoną aplikacją adwokacką albo prokuratorską, pełnymi upewnieniami do wykonywania zawodu adwokata albo prokuratora i co najmniej kilkuletnią praktyką zawodową jako samodzielny adwokat czy prokurator.
    Jako obywatel, chcę mieć po prostu realny wpływ na wybór sędziów. Tak samo jak mogę sobie wybierać elektryka, spośród elektryków posiadających uprawnienia do naprawy instalacji elektrycznych albo też lekarza spośród lekarzy po pomyślnie ukończonym stażu jako tzw. rezydent, chcę mieć też prawo do wyboru sędziego, który będzie sądzić moją sprawę, spośród osób uprawnionych do wykonywania zawodu sędziego. A tego wyboru, to obecne prawo także mi odmawia.

  7. janekwisniewski 22 grudnia o godz. 2:21 7758
    Demokracja jest z definicji pojęciem abstrakcyjnym, tak samo jak dyktatura, pokój, wojna, polityka czy gospodarka. Poza tym, to prawdziwa demokracja, czyli prawdziwe ludowładztwo jest możliwe tylko w demokracji bezpośredniej. Demokracja bezpośrednia (z greckiego demos = lud oraz kracja = panowanie, władza), czyli bezpośrednie ludowładztwo jest to bowiem bezpośrednie panowanie ludu – inaczej system polityczny, w którym decyzje podejmuje się przez głosowanie ludowe (plebiscyt, referendum), w którym wziąć udział mogą wszyscy obywatele uprawnieni do głosowania. Tylko w demokracji bezpośredniej, inaczej niż w obecnej dziś w większości państw zachodnich demokracji pośredniej (parlamentarnej), obywatele mają wpływ na decyzje podejmowane przez władze.
    System najbliższy demokracji bezpośredniej występuje obecnie głównie w Szwajcarii – praktycznie każda ustawa federalna i lokalna może tam zostać poddana pod referendum, tak więc prowadzi się tam więcej referendów niż we wszystkich pozostałych państwach świata łącznie. Poza Szwajcarią, demokrację bezpośrednią stosuje się również w Liechtensteinie. Innym krajem w którym funkcjonowała demokracja bezpośrednia była Libia za czasów Kadafiego – stąd też był on tak bardzo znienawidzony przez pseudodemokratyczny Zachód.
    Demokracja bezpośrednia pozwala uniknąć takich wad demokracji pośredniej (parlamentarnej), jak:
    – Brak w demokracji pośredniej (parlamentarnej) skutecznego narzędzia do zmuszenia polityków wybranych do rządu na lata (na ogół 3 do 5) do respektowania swoich obietnic wyborczych, jako że wynik referendum oddaje opinię ludzi w danej chwili, a nie w chwili ostatnich wyborów. W krajach gdzie pomiędzy wyborami następują zwykle duże zmiany poparcia dla ugrupowań politycznych (tak jak np. w Polsce) demokracja pośrednia musi zawsze prowadzić do podejmowania decyzji wbrew woli wyborców. W demokracji pośredniej częściowo tylko przeciwdziałać mogłyby temu tylko częstsze wybory (np. co rok), na co jednak nie godzą się partie polityczne z ugrupowaniem Kukiza włącznie.
    – Referenda są całkowicie odporne na głosowanie taktyczne, czyli głosowanie na inną opcję lub kandydata niż najsilniej popierany (przez daną osobę głosującą, a nie ogół wyborców) w celu np. zablokowania kandydata albo partii najbardziej nielubianych przez danego wyborcę (np. ostatnio we Francji często głosowano nie za konkretną partią, ale przeciwko partii Pani Le Pen).
    – W demokracji pośredniej (parlamentarnej) wyborca nie ma możliwości wypowiedzenia się w dowolnej sprawie. Jeśli ktoś, tak jak np. ja, zgadza się z jedną opcją polityczną w pewnych sprawach (np. z PIS w kwestiach ekonomicznych), a nie zgadza się w innej (np. z PiS w kwestiach obyczajowych), to w demokracji pośredniej nie będzie on z reguły nigdy prawidłowo reprezentowany. W demokracji bezpośredniej ma on zaś możliwość głosowania w każdej sprawie według swojego własnego uznania, niezależnie od stanowiska partii politycznych w danej sprawie a więc nie musi on głosować na konkretnego polityka (kandydata), który przecież nie musi w demokracji pośredniej spełniać swoich obietnic wyborczych, a tylko głosuje za albo przeciwko danemu rozwiązaniu w konkretnej sprawie.
    – Wola establishmentu politycznego w demokracji pośredniej (parlamentarnej) powoduje, że podejmowane są w niej często decyzje niezgodne z wolą wyborców, natomiast w demokracji bezpośredniej wyborcy mogą podjąć decyzję w każdej konkretnej sprawie wbrew woli establishmentu politycznego.
    – W demokracji pośredniej (parlamentarnej) wyborcy NIE są odporni na różnego typu naciski, korupcję i inne czynniki, które powodują podejmowanie przez polityków decyzji wbrew woli wyborców, a co nie jest możliwe w demokracji bezpośredniej, gdzie owe elity NIE maja nic do powiedzenia, jako że decyzje podejmuje w niej lud, a nie reprezentanci owych, a ogół skorumpowanych, elit.
    – W demokracji pośredniej czyli parlamentarnej wyborcy nie mogą wykazać inicjatywy w zarządzaniu państwem, a w demokracji bezpośredniej mogą oni nawet ustalać temat głosowania, np. w referendum wstępnym.
    Pozytywne efekty stosowania demokracji bezpośredniej są następujące:
    – Większe zadowolenie z życia (niem. Lebenszufriedenheit; ang. life satisfaction). Efekt ten ma bardzo wysoki poziom istotności statystycznej i ma porównywalny wpływ na zadowolenie z życia, co wzrost dochodów. Z większego zadowolenia z życia, wraz ze wzrostem partycypacji, korzystają także w równym stopniu wszyscy obywatele, bez względu na wysokość ich dochodów, wykształcenie, wiek czy też płeć.
    – Dochód na głowę w jednostkach terytorialnych o silniejszej demokracji bezpośredniej jest na ogół znacznie wyższy aniżeli w jednostkach terytorialnych o stosunkowo mniej rozwiniętych możliwościach współdecydowania.
    – Wydatki jednostek terytorialnych czyli państw, stanów, prowincji, landów, kantonów czy gmin, w których zastosowanie ma demokracja bezpośrednia są z reguły niższe, jako że efektywna kontrola wyborców nad organami władzy możliwa jest bowiem tylko w demokracji bezpośredniej. Im więcej demokracji bezpośredniej tym są więc niższe są koszty sektora publicznego.
    – Zwiększa się skuteczność administracji publicznej oraz zmniejsza się poziom długu publicznego (deficyt budżetowy maleje) i maleje korupcja, jako że tylko w demokracji bezpośredniej możliwa jest efektywna kontrola wyborców nad organami władzy.
    – Wydatki publiczne na edukację na głowę mieszkańca są z reguły wyższe, jeśli możliwe jest przeprowadzanie referendów.
    – W demokracji bezpośredniej ludzie chętniej płacą podatki, aniżeli w demokracji pośredniej, czyli że w demokracji bezpośredniej istnieje mniejsza skala zjawiska uchylania się od płacenia podatków oraz podatki są niższe w jednostkach terytorialnych (państwach, stanach, prowincjach, landach, kantonach czy gminach) o rozwiniętej demokracji bezpośredniej.

css.php