Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Moja polityka - Liberalny blog Leszka Jażdżewskiego Moja polityka - Liberalny blog Leszka Jażdżewskiego Moja polityka - Liberalny blog Leszka Jażdżewskiego

10.04.2018
wtorek

Kto skorzystał na zamachu w Smoleńsku?

10 kwietnia 2018, wtorek,

Propagujący kłamstwo smoleńskie zachowują się dokładnie tak jak przeciwnicy teorii ewolucji. Nie mają żadnych dowodów na udowodnienie tez o wybuchu czy o celowym uszkodzeniu samolotu. Wszystko, co mają, to znajdowanie nieścisłości w oficjalnych materiałach śledztwa, podważanie ustalenia Komisji Millera, przyjęte procedury rządowe czy przebieg uroczystości pogrzebowych. Ponieważ udowodnienie ich teorii jest kompletnie niemożliwe, koncentrują się na faktycznych bądź (najczęściej) wyobrażonych słabościach teorii ewolucji – czy w tym wypadku katastrofy lotniczej.

W ten sposób wierzący w to, że świat ma sześć tysięcy lat, i w to, że ofiary katastrofy zostały zamordowane, przenoszą ciężar dowodu na ludzi rozumnych, którzy muszą udowodnić, że nie są wielbłądami. Ponieważ mało kto z ludzi rozumnych, nieopętanych spiskowymi teoriami, ma obsesję na punkcie fenomenów zupełnie zwyczajnych (takich jak ewolucja czy katastrofy lotnicze), najczęściej nie jest w stanie nadążyć za tymi, którzy biblijne Genezis i „Gazetę Polską” traktują dosłownie. Podobnie jak świadkowie Jehowy, przeciwnicy rozumu i nauki znają swój materiał doskonale i w starciu z nimi zaskoczony obywatel jest bez szans. W tej sytuacji fakt, że co piąty Polak wierzy w zamach, nie jest najmniejszym zaskoczeniem.

A co jeśli jednak do zamachu w Smoleńsku, wbrew znanym nam faktom, doszło? Gdyby jednak udało się znaleźć dowody albo chociaż poszlaki na to, że w Tu-154 wybuchły ładunki albo doszło do umyślnego uszkodzenia samolotu – kto na tym skorzystał najwięcej?

Na „przemyśle Smoleńsk” tuczą się „Gazeta Polska”, TV Republika, tygodnik „Sieci”, stowarzyszenie Solidarni 2010, powstał nawet film Krauzego. Przede wszystkim jednak skorzystał oczywiście PiS, w szczególności Antoni Macierewicz. Po likwidacji WSI i zniszczeniu polskiego wywiadu wojskowego Smoleńsk dał mu nową rację bytu.

Macierewicz po tragedii smoleńskiej znalazł się w unikalnej sytuacji: z jednej strony prokuratora/sędziego – jako przewodniczący specjalnej podkomisji, dysponującej milionami złotych (6 milionów w 2017 roku i 6 milionów w 2018), z drugiej jako niemalże mistyczny lider (wespół z Jarosławem Kaczyńskim) skrajnej ideologicznej formacji, której paliwem były i są coraz to bardziej szalone teorie spiskowe.

Katastrofa wyeliminowała wielu konkurentów Macierewicza do władzy w PiS. Po 10 kwietnia 2010 roku stało się oczywiste, że formacja kierowana przez Kaczyńskiego, który stracił w katastrofie brata bliźniaka, skazana jest na odpłynięcie w rejony politycznej zemsty i radykalizmu. Macierewicz w takim głęboko zranionym PiS został naturalnym czołowym prorokiem. Dzięki temu stał się niezbędny. Ryzyko marginalizacji znacząco zmalało – jak można bowiem pozbyć się z partii człowieka, który walczy o prawdę o śmierci Lecha Kaczyńskiego i partyjnej czołówki PiS, a jednocześnie zbudował sobie taki polityczny kapitał w najwierniejszym elektoracie?

Gorliwość byłego szefa MON w powoływaniu coraz to bardziej odklejonych od rzeczywistości ekspertów i mnożeniu teorii bez pokrycia i cienia dowodów jest zastanawiająca. Gdyby nie jego intensywna działalność, Smoleńsk mógłby być przedmiotem autentycznej refleksji państwowej, punktem zwrotnym, na który wielu liczyło w najnowszych dziejach Polski. Motorem naprawy państwa, które okazało się za słabe, żeby ochronić swoich najważniejszych dostojników przed katastrofą w pobliżu tak symbolicznego dla Polaków miejsca, jakim jest Katyń.

Jeśli nawet te życzenia grzeszyły naiwnością, to poważne dochodzenie i wysiłki państwowych instytucji miałyby dużo większe szanse powodzenia, gdyby nie trzeba było trwonić sił na odpieranie absurdalnych zarzutów i kontrnarracji, tworzących wrażenie wiarygodnych teorii. Czym innym jest bowiem działalność wariackich youtuberów od teorii spiskowych, a czym innym sejmowa komisja wcześniej największej partii opozycyjnej, a dziś rządzącej.

Jeśli w Smoleńsku rzeczywiście był zamach, najwięcej skorzystali na nim Antoni Macierewicz i jego środowisko, w tym „Gazeta Polska”. Politycznie i finansowo. Zwolennicy PiS, którzy mają wątpliwości w sprawie tego, co naprawdę zaszło w Smoleńsku, powinni zadać sobie pytanie: dlaczego Macierewicz z taką intensywnością kompromituje po kolei wszystkie teorie dotyczące zamachu – podobnie jak wcześniej ideę lustracji? A autentyczny zwolennik teorii zamachu powinien wziąć pod uwagę nawet pozornie najbardziej nieprawdopodobne okoliczności.

Wróg nie śpi.

Autor: Leszek Jażdżewski

Publicysta, politolog, założyciel i redaktor naczelny liberalnego magazynu „LIBERTÉ!”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 48

Dodaj komentarz »
  1. Lewacy, jak wam nie wstyd

  2. Na zamachu w Smoleńsku skorzystała koalicja PO-PSL. Personalnie, Tusk i Komorowski

  3. Panie redaktorze .Sprawa zbyt poważna aby pisać o panu Antonim.Otóż pytanie takie.Dlaczego przez w czasach Lecha ,przez 2 lata 4RP nie ruszyła do przodu?I kto temu przeszkadzał.?Nadrobiono to przez ostanie 2 lata z nawiązką?? ,bo kto już nie przeszkadzał/ ?Poszukajmy faktów przeszkadzania,.Czy przekroczyli wtedy w sprawie uchodźców, granicę stosunku do nich, pana Lecha Kaczyńskiego?ITD.A ten raport Antoniego o wsi może być żródłem wszystkiego?Sracila Polska na lata wiarygodność.To wiemy.A państwowoćc traci się wtedy jak ma się za granica wszystkich wrogów?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Polski wywiad (nie mylic z matematykami Biura Szyfrów) to zawsze byla kupa gówna. Sprzedajne typy co to nawet Murzynom na torturowanie Arabów we wlasnej zagrodzie pozwalali. Za pare baksów w kartonie od butów… DEJ Pan spokój z tym wywiadem. Ale jakie okulary sloneczne bedziemy nosic w tym sezonie ??!

    Gdzie byly wtedy pijoki z WSI !??
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Rajmund_Szwonder

  6. Panie Jacku NH, proszę o wyjaśnienie dlaczego mnie, lewakowi, ma być wstyd.

  7. sztubak
    10 kwietnia o godz. 13:46 38193
    ” dlaczego mnie, lewakowi, ma być wstyd.”

    Dlatego !
    https://www.youtube.com/watch?v=5YXVZ0S4Q0Q

  8. Polska to jedyny kraj na świecie, gdzie ewidentnie chory facet, szaleniec, zdrajca stanu i fanatyk mógł rozwalić wywiad i kontrwywiad wojskowy, pozbawić osłony kontrwywiadowczej polski kontyngent w Afganistanie, ujawnić personalia czynnych oficerów wywiadu wojskowego i rozwalić Armię. Mam nadzieję, że po zmianie władzy Macierewicz i niektórzy jego ludzie staną przed sądami powszechnymi i zostaną skazani na dożywocie za zdradę Stanu i działanie na rzecz obcego mocarstwa. Nie wierzę, że tak się stanie, jeśli do władzy dojdzie Schetyna, drobny krętacz, karierowicz i facet pozbawiony inteligencji i charyzmy.

  9. sztubak
    10 kwietnia o godz. 13:46 38193
    „lewakowi, ma być wstyd.”

    Albo dlatego : pijany lewak z nieogolonym tandeciarzem Hartmanem w tle i Palikotem (bez gumowego fiuta…) 😉
    https://www.youtube.com/watch?v=YaDQbw47c-g

  10. Można komentować?

  11. M.Wolfram
    10 kwietnia o godz. 14:01 38195
    Mossad nie lubi konkurencji, a więc wynajął Antoniego M.

  12. Raczej kto stracił? Z powodu przerostu ambicji politycznych Kaczyńskiego życie straciło 96 osób, w tym całe dowództwo WP i wiele innych znakomitych osób.

  13. azur
    W tej katastrofie nie zginał nikt znakomity. Żal mi tylko pilotów i ochroniarzy. Nikt z ofiar „Smoleńskich” nie pracował uczciwie na swoje utrzymanie. Oni wszyscy żyli z naszych podatków. Tak samo jak ofiary katyńskie. Nie znajdziesz wśród nich robotnika czy chłopa.

  14. Dwie gazety dotarły do całości zapisów najistotniejszych posiedzeń komisji Millera. Wynika z nich, że kluczowy członek komisji obiecał Rosjanom milczenie, a fundamentalne wyliczenia zostały naciągnięte tak, by pasowały do wersji MAK. Co więcej – członkowie komisji Millera stwierdzają wprost, że tworząc raport, opierają się na „niewiarygodnych dokumentach”

  15. Donald Tusk pojechał do Dublina – tam mówił o Smoleńsku. Ręce opadają

  16. Icuś nie bredż.

  17. Jacek z NH
    Znaczy się Putin podłożył z Tuskiem bomby pod Kaczyńskiego. Takie, które nie zostawiają śladów. Pewnie amerykańskie.

  18. sztubak@
    no własnie… bo mi też nie wstyd

  19. M.Wolfram
    10 kwietnia o godz. 14:01 38195

    Uprzejmie prosze o podanie personaliów giganta który rozwalil sluzbne zdrowia !

  20. Mórator
    Co to jest to „sluzbne zdrowia”?

  21. jakowalski
    11 kwietnia o godz. 7:32 3820
    „Nie znajdziesz wśród nich robotnika czy chłopa”

    Chodzi oczywiscie o „służbę zdrowia” ale to dodaję „pro forma”. Twój wpis powyżej jest obraźliwy dla pomordowanych – z robotniczych i chlopskich rodzin którzy dzięki ciężkiej pracy doslużyli się stopni oficerskich i dlatego degraduje Cię virtualnie do stopnia chama bez cenzusu !

  22. murator, a niby dlaczego ja mam się wstydzić za bogobojnego Komorowskiego czy fallusowego Palikota?

  23. A tak swoją drogą, jak bardzo trzeba być oderwanym od rozumu aby Komorowskiego i Palikota uważać za lewaków.
    Pytanie retoryczne.

  24. Il Muratore
    Oni „dosłużyli” się stopni oficerskich głównie służalczością i donoszeniem na kolegów. Inaczej, to nie wykonywaliby bzdurnych rozkazów i odmówiliby próby lądowania na lotnisku w Smoleńsku, jako że nie było tam wtedy warunków, aby bezpiecznie wykonać taki manewr. Przy tak marnej widoczności i braku na tym lotnisku urządzeń naprowadzających precyzyjnie lądujący na nim samolot, to obowiązkiem pilotów było odmówić lądowania, nie ważne, ze kazał to im zrobić pijany prezydent i pijany dowódca lotnictwa. Poza tym, to oni sami dobrowolnie wybrali karierę w polityce albo wojsku i sami są więc winni tego, że użyto ich do dalszego psucia stosunków Polski z Rosją, jak by nie było, naszym najpotężniejszym sąsiadem. Niech też rodziny tych, których Niemcy zamordowali w Katyniu, nie dadzą się dalej używać do krótkowzrocznych celów politycznych, do celów, które są sprzeczne z racją stanu Państwa Polskiego. Przecież w interesie Polski i Polaków jest abyśmy mieli jak najlepsze, a nie jak najgorsze stosunki z naszym najpotężniejszym sąsiadem, czyli Rosją. Inaczej, to skończy się to jak w latach 1772–1795 czy też w roku 1939. 🙁
    Na ataki ad personam zaś nie odpowiadam i mianuję Cię niniejszym na Starszego Propagandzistę Sztabowego w sztabie generalnym POPiSu.

  25. jakowalski
    11 kwietnia o godz. 7:32
    „Tak samo jak ofiary katyńskie. Nie znajdziesz wśród nich robotnika czy chłopa.”

    Moja uwaga odnosila sie (oczywiscie) do tego wpisu ale jak przystalo na rozochoconego sondażami chama² @tenokowalski nie dojrzal. Ale @tenkowalski nie przepusci okazji i dokopie nawet trupom pomordowanych w czasie wojny. On tak ma – @tenkowalski (w czasie odbywania slużby zasadniczej pewnie wiecznie pijany !?)

  26. Murator 13 kwietnia o godz. 15:32 38214
    Daruj sobie te mało niewybredne i niekulturalne ataki ad personam. Poza tym, to ja wolę byc chamem, niż panem, czyli krwiopijcą i wyzyskiwaczem oraz przypominam ci, że własność jest kradzieżą (la propriété c’est le vol) – Proudhon.
    A o Katyń miej zaś pretensje do Niemców (morderców) i tzw. rządu londyńskiego oraz do KG AK, którzy to przecież de facto kolaborowali z Niemcami i tym samym przyjęli kłamliwą niemiecką wersję wydarzeń, co skończyło się dla Polski utratą Wilna i Lwowa na rzecz ówczesnego ZSRR. Ponieważ ZSRR od lat już nie ma, to dlaczego kolejne warszawskie rządy nie domagają się odzyskania dla Polski tych miast? Przecież Polska była zwycięzcą w tej wojnie, a zwycięzcom się niczego przecież nie odbiera!
    Poza tym, to ja nie odbywałem tzw. zasadniczej służby wojskowej, a tylko miałem zajęcia na uczelnianym studium wojskowym jako podchorąży LWP.

  27. Tymczasem Rosjanie strącili znaczną większość amerykańskich rakiet skierownych na Syrię a reszta spadła na puste budynki, na ogół i tak już będące od dawna w ruinie.

  28. @ jakowalski (Obraza dla stopnia podchorążego i LWP !)
    14 kwietnia o godz. 12:01
    „Ponieważ ZSRR od lat już nie ma, to dlaczego kolejne warszawskie rządy nie domagają się odzyskania dla Polski tych miast?”

    Typowe objawy choroby popromiennej -> pewnie zbyt dużo slonca po wypiciu „Dzialkowina” i wylegiwaniu się na trawie (nerki też się odezwą !)
    Polska nie chce Wilna i Lwowa ponieważ miaste te nie są puste a zamieszkale – i to przez kogo !!!

  29. Murator
    Raczej chwała dla LWP, że tak dobrego miała żołnierza. Poza tym, to Polacy chcą tylko tych miast, a nie ich ludności. 😉

  30. Czarna kobieta, man nadzieję że lesbijka, została generałem w USA. I Tak trzymać! Kobiety powinny objąć dowództwo US Army, Navy, Air Force i Marines. Kobiet powinno być tam ponad 50%, tak samo jak w policji, szczególnie na stanowiskach bojowych, czyli pierwszej linii.
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1745476,1,kobieta-szturmuje-amerykanski-bastion-maczyzmu.read

  31. Red. Jażdżewski coś nie ma szczęścia do komentatorów.
    Dominuje specyficzny duet @murator&@jakowalski, panów, których zbanowano z innych blogów. Zapewne nie bez kozery.

  32. mag
    15 kwietnia o godz. 16:00 38220
    Masz coś do powiedzenia ad rem, czy tylko, jak zwykle, ad personam?
    I dlaczego jesteś zwolenniczką cenzury?

  33. Mag
    Jakoś Pan Redaktor nie przejął się twoimi piskami. 😉

  34. Panie Redaktorze i komentujący ( co mądrzejsi ) . Dożyliśmy czasów w których brednie o „zamachu” smoleńskim są brane na poważnie ! Setna wersja jest przez krajowe gadzinówki roztrząsana z powagą !

    Jeszcze gorzej jest z Rosją . Tam każda brednia jest przyjmowana przez „moralny” Zachód jako prawda , z pogwałceniem prawa ! Bo w prawie karnym winę trzeba UDOWODNIĆ , a ci przestępcy już drugiego dnia , oświadczają , że to Putin otruł Skripala gazem „nowiczok” produkowanym ongiś przez ZSRR a Boris J. i „Tyriza” M. wręcz znaleźli podpis – „tu byłem Putin” . Koszmarne łajdactwo !

    Toż samo z Asadem . Zręczny polityk , mając wygraną Gutę raptem zaczyna truć swoich ludzi !
    Cui bono ? Nie wie nikt ! U nas więcej sprytu mają pijani z niepełnym podstawowym po bójce pod remizą aby mieć alibi . Urwał nać !

    Że człowiek uczy się całe życie dam dowód – mam przed sobą reprint Nowego Kur. W-wskiego , hitlerowskiej gadzinówki , a jakże , z 15 .10. 1941r. Trwa wojna III Rzeszy z Rosją i Anglią . Cóż czytam w rubryce „Laterna Magica ” . A no , że „sowiecki fizyk Kapica wygłosił w Moskwie referat o potrzebie budowy broni atomowej w celu odparcia ataku wojsk hitlerowskich ” . Jarzycie ? Tzw. Kurwar pisze POZYTYWNIE o Rosjanach i ich wiedzy !!!

    Dalej , ta sama rubryka – ” w Albert Hall w czasie zjazdu młodzieży angielskiej , chłodno przyjęto wystąpienie Churchilla , ale mowa Majskiego przyjęta została OWACYJNIE ”

    Qrwa – niemiecka gadzinówka w czasie WOJNY z ZSRR i UK pisze POZYTYWNIE i OBIEKTYWNIE o sytuacji w obu krajach . Chwali mowę Majskiego !

    Czy nasze gadzinówki , mimo braku wojny z Rosją napisałyby , że mowę Ławrowa lub Putina przyjęto gdzieś OWACYJNIE ???

    Załamałem się z obrzydzenia do dzisiejszej propagandy !

  35. I to wszystko robią media „wolnego , demokratycznego świata” . Wyrzygać się tylko !

  36. momo
    Dobrze naPiSałes!

  37. Robi sie „goronco” i red. staje sie „dygotalny” – niewygodne wpisy i cytaty znikaja jaka „kasiora” z FOZZ 😉

  38. murator 17 kwietnia o godz. 18:48 38228
    Wraca PRL. Cenzura jako moderacja, Gomułka jako Kaczyński, Gierek jako Morawiecki jr.

  39. jakowalski
    18 kwietnia o godz. 7:07 38229

    I @jakowalski jako Fejgin albo Berman !?? Nowacka jako Fajga Mindla Danielak !??

  40. momo1
    16 kwietnia o godz. 20:48 38223

    Wpis momo1 jest charakterystyczny dla przypadku tzw. „awarii centryfugi mózgowej” ! Prosze zauważyc że tzw. „wolna prasa” która próbuje podsikac Putina to chazarskie media które jasna cholera bierze z powodu istnienia bazy morskiej w Latakii i generalnie odrodzenia Rosji. Z tego tez samego powodu uważam katastrofę w Smolensku za chazarską ustawkę. Już sam dwuznaczny tytul „Angory” po katastrofie -> „Znowu ten przeklęty Katyn” daje do myślenia. Stary Katyn się po prostu zużyl – pora na „nowy”…. Jednak te „samobójstwa” (Muś), „tragiczne wypadki” (Eugeniusz Wróbel) czy tez przez przypadek „załatwiony” podczas podejścia do lądowania architekt Stefan Kuryłowicz (zamiast Szpinety) to trochę za duzo.

    jakowalski
    15 kwietnia o godz. 14:30 38219
    Decyzja Trumpka jest dowodem jego przebieglosci – zapewnil sobie poparcie najgrozniejszej w Stanach mniejszości. Teraz każdy „motherfucker” będzie marzyc o karierze w administracji – zdominowanej przez tandeciarzy ! Ajwaj ! Jak tu teraz krytykowac Murzyna(kę) !??

    PS.
    Powrotu do pustego Lwowa/Wilna życzę !

  41. Murator
    To już raczej jako Minc (Hilary). 😉

  42. I ja też uważam katastrofę w Smoleńsku za chazarską ustawkę.
    I jak tu krytykować w USA czarną lesbijkę z AIDS-em? USA jest dziś jak Rzym w przeddzień upadku.

  43. Murator
    W Wilnie a nawet i we Lwowie wciąż mieszkają Polacy.

  44. Z okazji wiadomej rocznicy:
    Ochotników do Judenratów oraz podległej Judenratom Jüdischer Ordnungsdienst (dosł. Żydowskiej Służby Porządkowej, potocznie zwanej policją żydowską albo tzw. odmanami) było znacznie więcej niż ochotników do SS z Goralenvolk. Przypominam, że odmani, czyli kolaborujące z nazistowskimi Niemcami, żydowskie jednostki policyjne wewnątrz gett a także obozów pracy oraz obozów koncentracyjnych były wykorzystywane w gettach do rekwizycji, łapanek, eskortowania przesiedleńców oraz akcji deportacyjnych. W getcie warszawskim służbę pełniło ok. 2500 żydowskich policjantów (komisarzem był Józef Andrzej Szeryński, a przejściowo Jakub Lejkin), w getcie łódzkim było to około 1200 osób, a w getcie lwowskim było około 500 policjantów z Ordnungsdienstu. Dodajmy do tego urzędników Judenratów, przypominam, że w miejscowościach mniejszych Judenrat składał się z 12 członków, zaś w miastach powyżej 10 tys. mieszkańców musiał on liczyć 24 lub więcej osób. Jedna z najsłynniejszych żydowskich myślicielek XX wieku Hannah Arendt w roku 1963 wystąpiła w książce „Eichmann w Jerozolimie” z dramatycznym oskarżeniem przeciw Judenratom. Twierdziła, że bez ich udziału w rejestracji Żydów, koncentracji ich w gettach, a potem aktywnej pomocy w skierowaniu do obozów zagłady zginęłoby dużo mniej Żydów, ponieważ Niemcy mieliby więcej kłopotów z ich spisaniem i wyszukiwaniem. W okupowanej Europie naziści zlecali funkcjonariuszom żydowskim sporządzenie imiennych wykazów wraz z informacjami o majątku. Zapewniali oni także pomoc żydowskiej policji w chwytaniu i ładowaniu Żydów do pociągów transportujących do obozów koncentracyjnych. W swojej książce Arendt napisała: „Dla Żydów rola, jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej tej ponurej historii.” (Hannah Arendt „Eichmann w Jerozolimie” Kraków 1987).

  45. jakowalski
    19 kwietnia o godz. 11:06 38236

    Z okazji wiadomej rocznicy:
    Warto przypomniec że powojenna „Lufthansa” była organizowana z celi w Norymberdze. Erhard Milch (złota odznaka NSDAP !) – Generalfeldmarschall i…. Żyd nie marnował w celi czasu na pamietniki. Robił to co umiał najlepiej… 😉

  46. jakowalski
    19 kwietnia o godz. 11:06 38236

    Jakby było jeszcze mało ->

    http://kontrowersje.net/powstanie_w_getcie_ydowsko_ydowska_wojna_ydowskie_piekie_ko_i_ha_ba

  47. murator
    Żydzi Żydom zgotowali ten los. 🙁

  48. murator
    Rigg twierdzi, że większość zbadanych przez niego żołnierzy chciało się wykazać, udowodnić, że są godni miana – „Niemiec”, że ich żydowskość nie istnieje. Bo według stereotypu Żyd to przecież tchórz. A więc walczyli z niezwykłą zażartością, narażając się często dużo bardziej niż „Aryjczycy.” Spośród dwóch lub trzech milionów tzw. Mischlinge w III Rzeszy, przynajmniej 150 tys. osób pochodzenia żydowskiego (a w tym – jak obliczono, conajmniej 6019 „pełnych Żydów” lecz na fałszywych, „aryjskich” papierach) walczyło w armii Hitlera.[1]

    Rigg zbadał dokładnie aż 1671 przypadków żołnierzy-Żydów i Mischlinge (a w tym 26 członków NSDAP). 163 z nich zginęło. 279 odznaczono za odwagę, z czego aż 15 Krzyżem Rycerskim. „Pół-Żyd” ppłk. Walter Hollaender na czele swego pułku ocalił korpus armijny Wehrmachtu od totalnej klęski pod Kurskiem w lipcu 1943 r. „Ćwierć-Żyd” admirał Bernhard Rogge był chyba jednym z najbardziej słynnych piratów III Rzeszy, chlubą Kriegsmarine. Pod koniec wojny pomógł on ocalić miliony niemieckich uciekinierów i uchodźców z państw bałtyckich, Prus i Pomorza. „Pół-Żyd” i kawaler Krzyża Rycerskiego generał Günther Sachs dowodził 12 dywizją artylerii przeciwlotniczej. „Ćwierć-Żyd” generał Hans-Heinrich Sixt von Armin dowodził 113 dywizją piechoty pod Stalingradem i również zasłużył sobie na Krzyż Rycerski. „Pół-Żyd” generał Helmut Wilberg odznaczył się już podczas swojej służby jako szef operacji w sztabie Legionu Kondor w Hiszpanii (1936-1937). Tak jak wspomniany już „pół-Żyd” feldmarszałek Milch, gen. Wilberg położył wielkie zasługi w rozwój sił powietrznych Luftwaffe. Odwrotnie niż Milch, który „był fanatycznym i entuzjastycznym nazistą bezwzględnie ufającym Hitlerowi,” gen. Wilberg był przeciwnikiem systemu.[2]

    Wśród niższych stopniem „mieszańców” na przykład Hauptmann Siegfried Simsch mający na koncie 95 strąceń, był asem Luftwaffe. We wrześniu 1939 r. kanonier Dietmar Brücher odznaczył się pod Tomaszowem wyciągając rannych kolegów spod ostrzału. W sierpniu 1941 r. pod Humaniem, mjr. Robert Borchard na czele swej kompanii czołgów w beznadziejnej sytuacji powstrzymał sowiecki kontratak. Wyróżniono go Krzyżem Rycerskim. „Pół-Żyd” kpt. Karl Henle dosłużył się Żelaznego Krzyża za odwagę, zginął na polu bitwy. Henle to ciekawy przypadek. Był porucznikiem, gdy wprowadzono paragraf aryjski w wojsku. Dano mu możliwość pozostania w armii w stopniu szeregowego. Odmówił. W 1939 r. powołano go do wojska ponownie w stopniu oficerskim. W 1941 r. Hitler dał mu certyfikat „aryjskości.” Henle służył wiernie, bo wierzył, że ochrania swego ojca od deportacji. Inny oficer, kapitan Erich Rose był nie tylko patriotą niemieckim, ale również ostrym antykomunistą. Walczył przeciw czerwonym podczas rewolucji i wojny w Hiszpanii (1936-39). Służył potem jako łącznik między Wehrmachtem a frankistowską Błękitną Dywizją na froncie wschodnim. Hitler odmówił wydania certyfikatu „arianizacji” jako „75% Żydowi.” Rodziców kpt. Rose zagazowano w Auschwitz. Niedługo potem on sam zginął w walce z Sowietami. „Jestem świnią,” powiedział o sobie frontowym przyjaciołom, szarpany dylematem moralnym swego wkładu do walki za Hitlera.[3]

    Często więc byli to bohaterowie wbrew sobie. Służąc w wojsku, chcieli pomóc swoim żydowskim rodzinom. Jednocześnie, jak twierdzi autor pracy, wielu takich żołnierzy „czuło, że zdradza tych właśnie ludzi, których chcieli ochronić.”[4] Walczyli przecież o zwycięstwo Hitlera. Wydaje się jednak, że takie uczucia przyszły dopiero stopniowo, wraz ze wzrostem świadomości o prześladowaniu Żydów, o holokauście, o okropieństwach wojny, o celach Hitlera. Z drugiej strony, aby skomplikować sprawę, wspólna walka spowodowała, że większość Mischlinge czuła potężne więzy koleżeństwa frontowego łączące ich z „Aryjczykami”. Co więcej, honor żołnierski powodował, że walczący czuli się związani przysięgą: „Składam przed Bogiem to święte przyrzeczenie, że będę bezwzględnie posłuszny Adolfowi Hitlerowi, Wodzowi Rzeszy Niemieckiej i Ludu, Naczelnemu Wodzowi Sił Zbrojnych, oraz, że jestem gotowy, jako dzielny żołnierz, stale ryzykować swe życie dla mej przysięgi.”[5]

    Chociaż Rigg skoncentrował się na wojsku, lotnictwie i marynarce wojennej, od czasu do czasu wspomina o niemieckich Żydach i Mischlinge w formacjach partyjnych SA, SS i policji. Generalnie, „pół-Żydów nie usunięto z rezerwowych oddziałów policji aż do października 1942 r.”[6] Wbrew rozkazowi o czystce nieznana liczba Mischlinge pozostawała w szeregach SA do końca wojny. Niektórzy z nich zajmowali prominentne stanowiska, jak choćby Felix Bürkner w samej berlińskiej centrali organizacji.[7] Najbardziej kontrowersyjny jest udział osób pochodzenia żydowskiego w SS. Wspomniałem już Heinza Löwen, który skłamał, że jego matka była prostytutką, aby móc jako “Aryjczyk” służyć w Waffen-SS. Na lepszy pomysł wpadł “czysty Żyd” Karl-Heinz Löwy. Ten zmienił nazwisko na Werner Grenacher, udawał “Aryjczyka”. Został z poboru wcielony do 6 dywizji górskiej SS. Z wyboru i z aprobatą przełożonych w tej formacji znalazł się “ćwierć-Żyd” SS-Obersturmbannführer Peter Sommer, wcześniej oficer Wehrmachtu. Chyba najbardziej szokujący przykład Żyda, który ukrył się w SS to Elke Sirewiz, który jako SS-Obersturmführer Fritz Scherwitz został komendantem obozu koncentracyjnego na Łotwie.
    https://www.salon24.pl/u/chodakiewicz/80976,zydowscy-zolnierze-hitlera-cz-iii

  49. Swoją drogą, to „Polityka” pisze wreszcie o żydowskich policjantach w gettach, czyli o odmanach. A do niedawna nic w niej nie było o Judenratach, odmanach czy też o tym, że Żydzi stanowili praktycznie całe dowództwo UB. A przecież Żydzi do dziś nie rozliczyli się ze swego aktywnego uczestnictwa w Szoah, z tych różnych Judenratów, Chaimów Mordechajów Rumkowskich, Abrahamów Gancwajchów, Jakubów Gensów, Stelli Kübler, Jakubów Lejkinów, Mojżeszów Merinów, Alfredów Nossigów czy też Józefów Andrzejów Szeryńskich i innych odmanów (członków żydowskiej policji w gettach czyli Jüdischer Ordnungsdienst), takich jak ten Calek Perechodnik. Patrz też mało znana książka Pawła Wiedermana „Płowa Bestia” (1948). A przecież bez tych odmanów, to Szoah nie mógłby by zostać w ogóle przeprowadzony (ostry deficyt osób zdolnych do wykonywania czynności policyjno-porządkowych w gettach i obozach zagłady wśród Niemców i ich zaufanych sojuszników, takich jak np. Ukraińcy, Francuzi, Belgowie, Holendrzy, Norwegowie, Chorwaci, Węgrzy, Rumuni, Litwini czy Łotysze). Przypominam też, że odmani, czyli kolaborujące z nazistowskimi Niemcami, żydowskie jednostki policyjne wewnątrz gett a także obozów pracy oraz obozów koncentracyjnych były wykorzystywane w gettach do rekwizycji, łapanek, eskortowania przesiedleńców oraz akcji deportacyjnych. W getcie warszawskim służbę pełniło ok. 2500 żydowskich policjantów (komisarzem był Józef Andrzej Szeryński, a przejściowo Jakub Lejkin), w getcie łódzkim było to około 1200 osób, a w getcie lwowskim było około 500 policjantów z Ordnungsdienstu. Dodajmy do tego urzędników Judenratów, a przypominam, że w miejscowościach mniejszych Judenrat składał się z 12 członków, zaś w miastach powyżej 10 tys. mieszkańców musiał on liczyć 24 lub więcej osób. Jedna z najsłynniejszych żydowskich myślicielek XX wieku Hannah Arendt w roku 1963 wystąpiła w książce „Eichmann w Jerozolimie” z dramatycznym oskarżeniem przeciw Judenratom. Twierdziła, że bez ich udziału w rejestracji Żydów, koncentracji ich w gettach, a potem aktywnej pomocy w skierowaniu do obozów zagłady zginęłoby dużo mniej Żydów, ponieważ Niemcy mieliby więcej kłopotów z ich spisaniem i wyszukiwaniem. W okupowanej Europie naziści zlecali funkcjonariuszom żydowskim sporządzenie imiennych wykazów wraz z informacjami o majątku. Zapewniali oni także pomoc żydowskiej policji w chwytaniu i ładowaniu Żydów do pociągów transportujących do obozów koncentracyjnych. W swojej książce Arendt napisała: „Dla Żydów rola, jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej tej ponurej historii.” (Hannah Arendt „Eichmann w Jerozolimie” Kraków 1987).

css.php